Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Olesława

Znaczna róznica w zarobkach partnerów.

Polecane posty

Dzisiaj mam okropnego kaca moralnego, bo nie poszła mi rozmowa o pracę. Startowałam na stanowisko powyżej moich kwalifikacji. Obecnie pracuję za 1000 zł w biurze rachunkowym i studiuję dziennie. Mój chłopak też studiuje dziennie i pracuje. I dziś dostał propozycję pracy za 8 do 10 tysiecy po roku pracy jako programista. Ciesze sie Jego szczęściem naprawde. Aczkolwiek...ja studiuję finanse i rachunkowosc (wlasnie ide na mgr). Chce byc analitykiem finansowym (o taka prace dzis sie wlasnie staralam). Źle sie czuje, ze bedzie zarabial znacznie wiecej ode mnie, boje sie, że w dalszej perspektywie moich niepowdzen na tle jego sukcesow, moze doprowadzic do zerwania przeze mnie naszych relacji, bo po 1 nie chce byc dla niego ciezarem, a po 2 nie chce zyc w jego cieniu. Jestemy razem prawie 3 lata i wlasnie mamy ze soba zamieszkac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem, że problem głupi, ale jak ja mam się dobrze czuć, jak on bedzie zarabial 10 tysiakow, a ja tysiac do ukoczenia studiow?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
:| naprawdę życzę mu jak najlepiej, ale to po jakimś czasie i jemu zacznie przeszkadzać przecież, że nie mogę nadgonić jego planów, bo np. mniej zarabiam. Wytworzy się między nami pewna przepaść...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niepotrzebnei się przejmujesz :) sa rzeczy ważneijsze niz kasa, ejsteś młoda i ambitna a to doceni mądry facet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem, że są. Boję się tylko, że pomiędzy nami mimo wszystko powstanie przepaść nie do przeskoczenia. I że on będzie wymagał ode mnie więcej niż ja mogę w danej chwili osiągnąć albo że ja będę żyła w jego cieniu, odliczając każdy grosz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olesławo to tak nie działa :) w związku kasa jest wspólna a kochający facet nei przelicza zarobków lubej, cieszy się ze jest ambitna, pracowita, inteligentna, że coś robi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem, że to nie tak działa. Teoretycznie. Obecnie wydatki dzielimy na pół. Mamy razem zamieszkać i w planach też jest dzielenie wydatków na pół. I ja to jak najbardziej popieram. Ja jestem po prostu zbyt ambitna i źle bym się czuła, gdyby to facet za mnie płacił bądź utrzymywał w obecnym stanie rzeczy. Jeśli on jednak będzie więcej zarabiał, będzie chciał bardziej korzystać z życia, nie moge mu tego zabronic, ale sama nie pojade z nim, jesli mnie nie bedzie stac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzielenie na pól przy takich dysproporcjach zarobków nei ejst sprawiedliwe, tylko głupie i egoistyczne z jgo strony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tzn. ja mam dochod z renty po tacie, poki sie ucze. Więc w sumie mam 1700 łącznie przez to. On, do tej pory zarabiał koło 3 tysiace na pełen etat. No ale w ciagu roku pracuje na 2/3 etatu. Zatem nasze zarobki jak do tej pory byłby podobne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
autorko nie tragizuj. w życiu może być różnie. studentów zatrudnia się chętnie, a jeszcze chętniej wyrzuca, kiedy kończą studia i trzeba im płacić zus. więc w przyszłości może być różnie. nie będziesz ciężarem, jeśli ogarniesz chatę i zrobisz mu kanapki do tej dobrze płatnej pracy. a dobra kobieta w domu jest cenniejsza od wszystkich pieniędzy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dmuchacz i ruchacz
Słuchaj się fikuuuu, która od lat siedzi na bezrobociu i nigdy nie miała partnera :D :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Właściwie nie pozostaje mi nic innego jak podnoszenie swoich kwalifikacji i poszukiwanie innej pracy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kochana mój facet zarabia ok 10 tys miesięcznie, a ja nic. Fakt, że mamy dzieci, ale o pracy nawet pomyśleć nie mogę. Nawet na staż nie mogłam iść, bo stwierdził, że to On jest od zarabiania pieniędzy. W sumie ciekawie je zarabia, jest za granicą, a ja zostaje z 1000 zł na miesiąc lub 1500zł na dwa... Dobrze, że z mamą mieszkam to jakoś sobie radzimy... Teraz mam propozycję stażu i chyba pójdę, bo jeśli nawet te 400zł wpadnie to i tak dobrze (wiem, że na stażu więcej płacą, ale mój tata dziećmi by się mógł zająć więc choćby taką mała kwotę bym mu dałą).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak fiku, prawdziwa miłość jest wtedy, kiedy facet zapierdala, a baba siedzi na kafeterii i zakłada tematy o brunecie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
żab-x to swoją drogą. Ale tu nie chodzi kto za ile będzie płacił. Bardziej o moje własne ambicje. Jestem nawet za ambitna (robiłam 2 kierunki studiów dziennie przez 2 lata i jeszcze pracowałam :]). I ogólnie dziś ta rozmowa kwalifikacyjna mnie rozłożyła i tyle... Pierdonimka-> troszke inna sytuacja jest u Was. Wy jestescie malzenstwem na dobre i na zle, a my para, ktore dopiero chce ze soba zamieszkac. Ty zajmujesz się dziecmi. Całkiem inna sytuacja. fiku mikuu-> nie mam kompleksów. Po prostu mam za duży przyrost ambicji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Już się wkurzam na samą myśl dzisiejszej rozmowy kwalifikacyjnej :P No ale będe musiała to przeżyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja kiedyś zaliczyłam megaporażkę na rozmowie. miałam ogólnie kiepski dzień, źle się czułam. następnego dnia miałam kolejną rozmowę. zmobilizowałam się i dostałam tę drugą pracę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak weźmiecie ślub i będziecie mieć wspólnotę majątkową. Nie będzie jego i twoich pieniędzy, tylko będą wspólne i nie będzie problemu. Może będziecie mieć dzieci, które trzeba będzie wpierw urodzić, a potem wychować, więc kobieta z definicji ma mniejsze możliwości realizacji się w pracy zawodowej. Wg mnie różnica w zarobkach nie jest problemem. Problem byłby wtedy, gdybyście oboje zarabiali po 1000 zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
żab-X-> Zdarza się. Zdaje sobie z tego sprawę. Aczkolwiek to była fajna praca i mogłabym dopasować ją do studiów dziennych, a taką trudno znaleźć. lubię placki ziemniaczane-> w przyszłości wygląda to rokująco, ale najpierw mój facet, jak i ja musimy sprawdzic sie w obecnej sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tego dzielenia na pół to nie
rozumiem. U mnie w związku zawsze stanowiliśmy jedną całość, pieniądze były wspólne, nikt nikomu nic nie wyliczał. No ale dysproporcji nie było dużej. Ale znam męża i wiem, że w życiu by mi nie wypomniał różnicy i ani by się nie zająknął na temat jakichś podziałów na utrzymanie. Ja nigdy nie rozumiałam związków, w których tak jest. A jeśli on będzie się dobrze czuł z tym, że Ty ledwo wiążesz koniec z końcem, a on i tak Cię wylicza, to sorry, ale ja bym się wtedy nie czuła dobrze z takim kimś i raczej byśmy się pozegnali, bo sama nie jestem pazerną osobą i nie zniosłabym egozimu i węza w kieszeni w związku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 3 lata z nim sypiasz
ale zaufanie finansowe jest równe zeru? Nie pojmuje takich ludzi. I nie zasłaniaj się ambicją. Zanim poszłabym z kimś do łóżka i oddała siebie musiałabym tej osobie zaufać i takie kwestie jak finanse także musiałby być umówione, ponieważ nie wyobrażam sobie spać z kimś (potencjalnie to ryzykowne z powodu ciąży, chorób, zwyczajnego zranienia), a następnie zastanawiać się, czy się nie rozstaniemy, bo nie będzie mnie stać żyć na tym samym poziomie, co wybranek... Trzy lata i wciąż dzielicie się na pół jak kolega z koleżanką. Dziwne i niezrozumiałe dla mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po 1- nie sypiam z nim od 3 lat. Po 2- ,,na pół '' było mówione symbolicznie. Raz ja płacę, raz on. Nie liczę się z nim dokładnie co do grosza. Po 3- zarabiamy mniej więcej tyle samo jak dotąd. Po 4 - ja mam do niego zaufanie ,,finansowe'', dla niego pieniądze się nie liczą. Po 5- tak, chodzi o moje ambicje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 3 lata z nim sypiasz
Ale po 6 z nim sypiasz. Po 7 masz wątpliwości, gdyby nie one, po co zakładałbyś ten temat? Nudzisz się? po 8, Kwestia zaufania i porozumienia w związku, powinna przewidywać każdą ewentualność, jak rozumiem, sama też byś go nie zostawiła gdybyś ty zarabiała sporo więcej, a może jesteś znowu masz wątpliwości? po 9 sama napisałaś, że dzielicie się po równo, następnym razem co sprecyzuj, jeżeli nie chcesz być źle zrozumiana. po 10, skoro dla nie pieniądze się nie liczą, widocznie liczą się dla Ciebie i tu jest problem... po 11 bo widocznie oceniasz, go po sobie. Gratuluję "ambicji", ale może on myśli inaczej i nie postrzega innych przez pryzmat zarobków? A tym bardziej kogoś z kim planuje wspólne życie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
po 7 nie mam watpliwości co do naszego zwiazku, tylko szukam porad po 8 zaufanie i porozumienie jest, ja bym go za żadne skarby nie zostawiła z takiego powodu po 9 ;] po 10 nie licza sie dla mnie pieniadze, ale mozliwosci, jakie daja. Dla niego również. po 11 on osiagnal swoje wymarzone stanowisku, ja nie. Ponadto oboje mamy te same zapatrywania na świat. Tu wciaz chodzi o stanowisko, a pieniadze sa dodatkiem, ale waznym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Po 1- nie sypiam z nim od 3 lat." to wszystko upraszcza. nie jesteście związkiem, po prostu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ponadto juz uzyskalam odpowiedzi na tyle, zeby sie uspokoic. Temat bardziej powstał przez nieudaną rozmowę kwalifikacyjną. Nałożyła się na to wiadomość o zmianie pracy mojego chłopaka. Mam prawo do rozmyślań na ten temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×