Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Nieślepa

miłość jest ślepa

Polecane posty

Gość Nieślepa

Czy to prawda że miłośc jest ślepa? Czy jesli po 10-15 latach związku zauważamy wady w partnerze i zaczyna nas to dobitnie drażnić, to znaczy że nie kochamy???? Jak to jest w przypadku związków- on piękny, ona brzydka i odwrotnie- czy to chwilowa ślepota czy po prostu prawdziwa miłość patrzy sercem......... Czy można uprawiać sex wyłącznie z miłośći czy potrzebna jest do tego atrakcyjność fizyczna partnera... Dlaczego pytam? Jestem z mężem 15 lat i zaczynam czuć że to nie jest już to.... on łysiejący Pan z brzuszkiem jakoś niespecjalnie zaczyna pociągać mnie fizycznie.......... a w głębi serca go kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niego... masa sprzeczności.... hmmmm........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pani bezczelnego kota
druga osoba musi pociagac cie fizycznie, co nie znaczy wcale ze ma wygladac jak apollo bo to kwestia gustu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nieślepa
A jeśli powiedzmy szczerze- zbrzydła... i nie pociąga..... a dalej jest miłość.......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pani bezczelnego kota
zmienila sie i moze nie pociagac. zdarza sie. kochasz czlowieka, nie cialo, sama to napisalas. to tez milosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nieślepa
A co w tej sytuacji z seksem?.... Partner tego potrzebuje a mnie jakoś ciężko się przemóc...Nie pociąga fizycznie więc nie mam na to ochoty....... Kurcze ta łysina mnie męczy;/ A mówią ze to bardziej facetom przeszkadza bo kobiety sądzą że to tylko więcej miejsca do całowania ;/ Nie prawda!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość minnieB
mnie się wydaje, że miłość jest slepa, czyli po prostu nie patrzymy na wygląd tej drugiej osoby, naprawdę...to znaczy tak długo jak kochamy... ;-) Tak z perspektywy czasu to muszę przyznać, że byłam zakochana w niezbyt urodziwych mężczyznach i mnie się wydawali piękni (wtf?). wiem, wiem... nawet jeden taki już od 5 lat dziewczynę więc dałam sobie spokój z nim, przecież nie będę się wpieprzać w czyjś związek, ale jak go widziałam i żyłam w tym zakochaniu i jak z nim rozmawiałam to naprawde nie myślałam o jego urodzie... ;-) Zakochanie minęło po jakimś czasie...bo to mija, i widzę go i myślę co za łysiejący grubas? Jak mogłam się zakochać...facet ma ponad 100kg, jest niski, łysiejący i nie dba o siebie za grosz...ma za to pozucie humoru niesamowite i świetnie nam się gada, bo ciągle żartujemy...Więc miłość jest slepa, gorzej jakbym z nim była i nagle ślepota miłości by mnie opuściła... lepiej mieć chyba trzeźwo myslących doradców

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rtrtrttrrtrt
a wy jestescie takie piekne i wieczne mlode? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pierwszy raz widzę
e tam, po mojemu kobieta jest jak wino. Pod warunkiem, że ją mąż odpowiednio rozbudził i ciągle pilnuje takiego stanu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×