Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Gabrysia12345

proszę o obektywną ocenę bo mam niezły mętlik w głowie!!!!!!!!!

Polecane posty

Gość Gabrysia12345
mój wtedy dostał ode mnie w pysk tak że spadł z krzesła;-) Ona go usprawiedliwiała że mu sie pomyliło że jest pijany a mój na drugi dzień ją przepraszał za zachowanie swoje i tu najlepsze moje skacząc do mnie z tekstem kto mnie nauczył po mordzie lać zrobili wtedy ze mnie idiotkę . Jak sie jej zapytałam dlaczego nie zareagowała tylko ukryła to to powiedziała że nie chciała mnie denerwowac po za tym nie miało zadnego znaczenia i po co bez powodu robic awanture...no jaja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gabrysia12345
dlaczego on nie chce zrozumiec że ta jego znajomość przekroczyła granice dobrego smaku czy nie można po prostu przestać i już ja gadam awanturuje się a tu konstans nic sie nie zmienia ba nawet zacieśnia ( zakupy jeszcze jej zrobił)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Goldi 2011
Polly - nie chodzi tylko łapanie za biust, czy inne macanki. Każdy ma oczy i widzi i interpretuje co widzi. Mnie chodzi o inne, bardziej ulotne czy zakamuflowane aspekty ich zachowania: spojrzenia, gesty, nawet żarty. Z tego każdy może wyciągnąć własne wnioski.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gabrysia i jeszcze jedno- sama dopuszczasz do takich sytuacji i jeszcze w nich po raz kolejny uczestniczysz. Po pierwszym wyskoku należało jasno zaznaczyć, ŻE TO BYŁ OSTATNI RAZ KIEDY PRZYMYKASZ OKO. A Wy chadzacie jakby nigdy nic na kolejne imprezy, zresztą wiesz, że po alko emocje są dwa razy większe, a i zahamowania też pękają. I zgadzam się z kimś wyżej- żadne awantury w przypadku Twojego męża nie skutkują. Albo stanowczy, jasny przekaz, że koniec relacji- albo flirtuj na jego oczach z jakimś kumplem (bo widać, że to przytulenie do innego do niego trafiło).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Goldi: Na imprezie, gdzie wszyscy żłopią równo, z czasem "odpadają" od nadmiaru promili ciężko łapać ulotne sygnały... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gabrysia12345
powiedziałm mu że tym razem nie popuszcze i to był ostatni raz albo wóz albo przewóz no to prosze zakupki zrobione od razu z asekuracja że wszystko ustalane było z mężem jej no szopka na całego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gabrysia12345
najchetnej to jakąś pluskwe w koszulę bym mu wpięła ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Goldi 2011
Polly- no nie przesadzaj. Może część żłopie na umór, ale na Boga nie wszyscy po imprezie leżą pokotem z urwanym filmem! Staram się jakoś pomóc autorce, bo widzę, że psychika jej już siada (i nie dziwię się). Natomiast wg mnie spojrzenie kogoś z zewnątrz, nie zaangażowanego bezpośrednio, może być cenne. Awantury jakie autorka wszczyna nie przyniosą żadnego satysfakcjonującego ją efektu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gsdgsfz89
Wiesz co, wcale Ci się nie dziwię. Wiadomo, zanim spotkasz tą swoja druga połówkę zawierasz różne znajomości,ale jak juz ją spotkasz to ona powinna być Twoją najlepszę przyjaciółką. Osobiście nie toleruję czegoś takiego,że np. mam męża,który ma super ekstra przyjaciółkę... bezsens. Mój mąż na początku naszej znajomości i nawet trochę później zawsze mówił"ta moja przyjaciółeczka- musisz ja poznać" . Wkurzało mnie to bo ja mu nie każe kontaktu zrywać,ale niech mi nie gada "przyjaciółeczka" bo teraz kiedy jesteśmy razem, zdecydowalismy się na to to chyba dlatego,że sobie ufamy i do siebie wzajemnie pójdziemy z problemem. Przestał. zrozumiał chyba o co mi chodzi. Teraz nazywa ją koleżanką.Wiem,że mnie kocha,ja z resztą jego tez z całego serduszka,ale po prostu przykro mi było i czułam się na drugim miejscu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Goldi 2011
Tak, z tymi zakupami, to chyba deczko przesadził, też tak myślę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
goldi: no tak, tylko wiesz- z jednej strony to jest strasznie poniżające i niezręczne iść do obcego człowieka i wypytywać o to, czy dobrze interpretuje zdradę męża. Wcześniej pisała, ze to nie do końca było jej towarzystwo i od pewnego momentu dopiero w nie weszła. Także przyjaciółek chyba raczej tam nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Goldi 2011
Zgadzam się Polly, dlatego pytałam, czy ma może tam jakąś bardziej zaufaną osobę - nie koniecznie od razu przyjaciółkę. Autorka jest w emocjach, niektóre sprawy może w takim przypadku wyolbrzymiać, stąd moje pytanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gabrysia12345
nie nie zniże sie do tego poziomu mam swoje grono koleżanek zaufanych, wszystkie mnie wtych opowieściach wspierają ale to są tylko moje opowieści . Jak ją zaproszę to tez bez sensu bo bedziemy same baby nic z tego nie wyniknie. Strategie były z mojejs trony dwie: 1. Chodził tam sam i było to jego towarzystwo-bez sensu 2. Dołączyłam w roli obserwatora co jak widac chyba jeszcze bardziej ich zachęciło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hehehehe hehehe
Powiedz, oczywiście w sekrecie, tej koleżance że twój mąż ma chorobę weneryczną a ty nie ( znalazłaś przez przypadek wynik w kieszeni) i dlatego jesteś taka przewrażliwiona itp itd ... i obserwuj :D może być ciekawie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gabrysia- a co to znaczy, ze ma chodzić tam sam? Ciekawe jak on by zareagował, gdybyś Ty w tym samym czasie chodziła na imprezy ze znajomymi, z którymi flirtujesz. Tylko niestety większość kobiet w czasie jak mężuś/ partner idzie w tango- siedzi w domu, czeka i płacze w poduszkę. A potem awantura. Goldi: Pomysł jest dobry, ale mając taką zaufaną osobę.Ale akurat do akcji z zamknięciem się w pokoju dodatkowych interpretacji nie potrzeba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestem zosia
wygarnij mu jeszcze ze z ciebie robi najgorszą i psychiczną a kolezaneczka super cudowna a to zone powinien nosic na rękach on widzi tylko twoje wady a ona cód miod malinka ewidentnie cos jest nie tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gabrysia12345
Tak było że łaził tam sam jak zaczęły sie telefony do mojego męża i wspólne sprawy do postanowiłam dołaczyc do tego cudownego grona wzajemnej adoracji i proszę znajomość kwitnie w najlepsze, p.s. Po ostatniej awanturze gdyby był trochę rozumny to dla dobra sytuacji w domu odpuscił by sobie te zakupy a ten jakby nigdy nic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takasobiebajeczka
MOJA DROGA-ZAMONTUJ JAKĄS PLUSKWE CZY kamerke podczas imprezy i po kłopocie.bedzie wóż albo przewóz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Goldi 2011
Dziewczyny, podsumuję więc:\ 1. Gabrysia nie robi awantur 2. Gabrysia w sposób rzeczowy, tonem nie znoszącym sprzeciwu stawia ultimatum 3. jeżeli M się nie dostosuje - niech idzie "do mroźni", czyli wyprowadzi się np.do hotelu (już ma wprawę:)) 4. Gabrysia jest konsekwentna i czeka i obserwuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja droga albo mezuś zakończy
tamtą znajomość z ta panią, albo wasze małzeństwo, na kilometr czuć już ze maja coś na boku. Twardo bym postąpiła, koniec wyjść, koniec imprez, koniec smsków i rozmów z ta babą. To żonaty facet, macanki po cyckach, rozmowy sam na sam w pokoju, smski, telefony no prosze cie takie rzeczy to dla was sa zarezerwowane a nie dla "koleżanki".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gabrysia12345
to tez przearbiałam wygarnełam to powiedział że taka prawda bo sie czepiam o coś czego nie ma i że nikt mi nie pasuje itp. itd. pisałam juz o tym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gabrysia12345
Ona jak ma sprawę to nie dzwoni do mnie tylko do niego, kiedys zostawiła u nas dziecko z nim bo gdzies musiała podskoczyć on z tym dzieckiem siedział i z naszymi ,po czym ona do niego zadzwoniła żeby jej sprowadził na dól bo juz podjeżdza. no dla mnie to sa core sytuacje kolezanka z takimi sprawmi dzwoni do koleżanki a nie do męża koleżanki i pełno takich przykładów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja droga albo mezuś zakończy
no to prosisz o zakończenie tej znajomosci i tyle, jeśli sie nei zgadza to masz sprawe oczywistą, mąż - żona powinni być na 1 miejscu a nie koleżanka macanka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gabrysia12345
od dziś koleżanka -macanka bardzo mi sie podoba :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gabrysia12345
dzisiaj mu to w tonie hitlera zapodam ( spodziewam się reakcji ) ale trzeba spróbować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja droga albo mezuś zakończy
no ja zawsze nieprzyjemnym rzeczom daje jakaś smieszna nazwe, wtedy łatwiej pozbyć sie problemu, na luzie ale stanowczo :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Goldi 2011
Gabrysia, tylko nie daj się sprowokować. Za nic na świecie nie podnoś głosu, mów w miarę spokojnie, na jego "kontrargumenty" reaguj albo żartem, albo śmiechem, albo milczeniem. Trzymam kciuki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gabrysia12345
postaram się chociaz ja tylko o tym myśle to mam takiego wkur..... że hej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale gapa
Gabrysiu przykro mi ale na 100% maja romans. Postaw mu warunki albo Ty albo ona-innego wyjścia nie ma. Nic nie tlumacz, po prostu powiedz, ze nie chcesz aby utrzymywał z nia jakiekolwiek kontakty-masz do tego prawo. Niech wybiera, małzeństwo czy przyjaciółka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×