Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

gunia113

Czerwiec 2013:):)

Polecane posty

Dziekuje za slowa otuchy. Karolp - niestety siostra nie wiedziala o wadzia, amniopunkcja wyszla jej dobrze, wada wyszla dopiero po porodzie. Nawet nie wiem co u nich, siostra nie moze normalnie mowic na razie bo boli ja po operacji wiec nie dzwonie, nie chce jej jeszcze zadreczac. Na pewno jest załamana....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to porażka..to z tym badaniem musiało być coś nie tak.Skoro miała amniopunkcje to powinno wyjść.Jak kruszynka przeżyje, to po pierwszym szoku czeka twoja siostrę wędrówka po lekarzach.Takiemu maluchowi potrzebna jest pomoc wielu specjalistów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15:35 Justi= Olcia - ktos kiedys powiedzial, "nie bój sie tylko wierz". Ja sie dużo modle za moje nienarodzone dziecko, modliłam sie za nie nawet wtedy gdy jeszcze nie istniało. I wierze, ze wszystko bedzie dobrze. Dziekuje za wszystko Panu, za każdą najdrobniejszą rzecz, bo wierzę, ze wszystko co mam jest od Niego. Nawet jak coś będzie nie tak, to przyjmę to z pokorą (w każdym razie bede sie bardzo starać) bo wierzę, ze Bóg wie co dla nas najlepszę i czasami daję nam tzw krzyż do dzwigania.. Moja siostra np jak juz tu kiedys wspominalam miala 9mm przyziernosci karkowej to zabójcza wilkość! Lekarz jej proponował aborcje, ona była zrozpaczona, nie wiedziała co robić, to było straszne dla nas wszystkich i wszyscy sie modliliśmy za to dziecko. Postanowiła, ze co ma być to będzie, a ona sama swojego dziecka nie zabiję. Pozniej wyszlo na usg, ze dziecko ma 7 różnych wad rozwojowych. I to okropnych wad! Ale ona sie nie poddała, walczyla dzielnie o swoje dziecko, modliła sie i do tej pory sie modli bardzo dużo. Chodzila ze mna i moim M na msze zesłania ducha Św. i na tych mszach Pan uzdrawiał to dziecko stopniowo, nie odrazu. Wszyscy wierzymi, ze to co sie stało to zasługa tylko Pana Boga. Lekarze malowali czarne scenarusze, a wszystko okazalo sie nie takie straszne. Dzieko nie jest do konca zdrowe, ale wierzymy, ze bedzie silne i bedzie żyło! pamiętałam twoja wypowiedz, dlatego myślałam, ze siostra wiedziała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Justi bardzo mi przykro z powodu stanu córeczki Twojej siostry. Reszte co chcialam napisać to Karol już wyżej napisała. Pisz jak będziesz coś wiedziala i w ogóle esli chcesz o prostu pogadać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Justi mnie również bardzo przykro z powowdu Twojej siostrzenicy. Imocno wierze w to ze mała jest silna i da rade. Teraz was wszystkich czeka bardzo duza walka o malenstwo i o siostre bo to straszne obciazenie psychiczne dla matki. Wiec zycze calej waszej rodzienie duzo duzo siły i wiary. Sciskam mocno i czekam na jakiekolwiek wiesci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Karlop - troche niżej znajdziesz moj wpis, w ktorym pisalam, ze siostra miala amniopunkcje ktora wyszla jej dobrze i myslelismy, ze dziecko jest zdrowe. Potem sie okazalo, ze ma chyba 7 wad, lekarze nazwali te wady rozwojowymi, bo genetyczne odpadly. Miedzy innymi byla to wada mózgu, chodzilo o to, ze robak móżdżku sie nie rozwinoł i było też coś ze stopami, jakieś dodatkowe palce albo jakaś narośl. Ale na nastepnej wizycie mózg i stopy były juz w porzadku, został tylko rozszczep wargi i podniebienia, no i to serduszko.. No i siostra jeszcze miała bardzo zle przepływy i lekarze mowili, ze w kazdej chwili dziecko może umrzeć, ale przepływy tez sie poprawiły, a podobno przeplywy nie moga sie w ogole poprawiać, moga sie jedynie pogorszyć. Był też zanik żołądka. Po tej wizycie myslelismy, ze dziecko zostalo uzdrowione przez Boga, bo tyle wad nagle w niewytłumaczalny sposób znikneło. Myslelismy, ze teraz to juz wszystko bedzie dobrze i wszystko dojdzie do normy. Ja ciagle mam nadzieje, ze jeszcze bedzie dobrze. Emilka żyje, jest w inkubatorze, jedzenie ma podawane przez sondę. Moja mama ją dziś widziała, ja niestety nie mam szans żeby ja zobaczyć, chociaż bardzo bym chciała. Zreszta moja mama mowi, ze to by bylo niewskazane zebym ja teraz ogladala, bo mam myslec o swoim dziecku. A moja siostra widziala ja tylko na zdieciu, ktore zrobil jej M, bo sama nie moze na razie wstać. Lekarz czekaja do poniedzialku, na razie nic z nia nie zrobią. Dziecko musi ważyć przynajmniej 3kg, zeby mogli przeprowadzić jakakolwiek operacje na sercu. Poza tym musza uzbierać cała ekipe lekarzy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W ogole to przepraszam, ze wypisuje tu Wam takie rzeczy, nie chce żebyście przeze mnie jeszcze same zaczeły sie denerwować o Wasze meleństwa..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale dziekuje Wam wszystkim za slowa wsparcia. W prawdzie nie chodzi o moje dziecko, ale ja juz tak kocham ta moja siostrzenice... Pamietam jak urodzil sie Franek, synek mojej siostry, jest 5 miesiecy mlodszy od Oli i pojechalam wtedy do szpitala go zobaczyć. Siostra nie mogla sobie poradzić, zeby go nakarmić piersią, a on był taki malutki i chyba tez nie mial sil żeby ciagnąc tego cyca. Bardzo to wtedy przeżyłam, myslalam ze jest glodny itd.. a ja jeszcze karmiłam moja corke piersią i na nastepny dzien mialam tyle mleka ze mala cale 2 dni siedziala, na cycu. Potem jak jechalismy do nich w odwiedziny, to za kazdym razem mialam taki nawal mleka.. Chcialam przez to tylko powiedzieć, ze ja bardzo przeżywam wszystko, jestem bardzo wrażliwa, zawsze staram sie każdemu pomódz w miare moich mozliwosci..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć Ramona! Rwniez gratuluję! Piszemy trche na pryw foru ale ciekawajestem co u dziewczyn ktore coś zamilkly. Lorien Lliopoa, Whisper Zara i inne alle wszystkichh nie pamiętam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam. Dziewczyny a również mam termin na czerwiec, już się nie mogę doczekać:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Termin 8-9 czerwca:) to moja pierwsza ciąża:) w maju odstawiłam tabletki anty. i moja niespodzianka przyszła we wrześniu:))))ale powiem tyle, że gdyby nie to, że moje piersi powiększyły się o jakieś 3 rozmiary i bolały tak,że ho ho...to pewnie nie wiedziałabym, że w ciąży jestem...zero innych objawów, no może jeszcze lekkie pobolewania jak przed miesiączką. 27 listopada wybieram się na badanie 4D mam lekkiego stresa czy wszystko będzie ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Psiki too szybciutko udał Ci się zajść w ciazę jak w maju odstawiłaś tabsy, zwłaszcza że odstawieniu trzeba min 3 m-ce odczekać z ciążą. Ja dziś jak zwykle słaba, na szczęście zjadła dziś porzadne śniadanie a potem poszłam spać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Psiki ja am 13 grudnia test PAPAA i tez mam lekkiego stresa ale na pewno jest i będzie wszystkow porządku. Twoje USG to już niedługo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no szybko poszło :)) we wtorek USG także jeszcze tylko kilka nocy nie prześpię:( czi-czi a Ty na kiedy masz termin?? przyznaję się bez bicia nie przeczytałam wszystkich postów;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to nie długo po mnie:) super:) a Ty jak się czujesz??jakieś dolegliwości?zachcianki?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam nowe dziewczyny :) troche sie tutaj pusto zrobilo ale ciesze sie ze przybywaja nowe mamusie :) Witajcie ramona i psiki mi idzie 9 tydz i co do zachcianek i dolegliwosci to mdlosci czeste oddawanie moczu i bolace piersi i sutki wiec standardowo coz a z zachciankami to raczej ich jest brak... a jak u Ciebie psiki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej:) u mnie zachcianek również brak:) może to i dobrze, bo nie wyobrażam sobie, że przykładowo o 2 w nocy zachciewa mi się kebaba hahahaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
masz racje psiki ja tez sobie tego nie wyobrazam no ale bywa ze niektore ciezaroweczki i tak tez maja a jak u Ciebei mdlosci byly przeszly czy jak narazie czekasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak mam pusty żołądek to mnie mdli. ale często dzidzia daje mi do zrozumienia ze coś jej z jedzenia nie przypasowało i wtedy jest bieg do łazienki, humory mi sie zaczynają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mara2013
Cześć Dziewczyny:-) czytaw Was od samego początku, ale nie pisałam bo nie chciałam zapeszyć (jestem już po jednym poronieniu). Na szczęście teraz wszystko idze w dobrym kierunku. We wtorek byłam u lekarza i moja fasolka ma 1,8cm i bije jej bardzo szybko serduszko, niesamowite uczucie! :-) Aktualwnie jestem w 9tyg ciąży wg usg i termin porodu mam na 25.06. Chciałabym do Was dołączyć, ale wziem, że przeniosłyście się na prywatne forum. Szkoda:-( Mam nadzieję, że chociaż od czasu do czasu któraś się odezwie ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mara2013
Zaczerniam nick

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×