Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Hi October!

Gdzie popełniam błąd?

Polecane posty

Gość Hi October!

Proszę Was o obiektywną ocenę. Mam 22 lata i nigdy nie byłam w poważnym związku. Przede wszystkim jestem bardzo tolerancyjna i otwarta. Mówię dużo (ale nie za dużo), mam swoje hobby, znam się na różnych rzeczach np. na literaturze, filmach (nie mam na myśli produkcji typu Zmierzch). Nie jestem niezdarą, mój poziom ogarnięcia życiowego mogłabym określić jako wysoki. W łóżku byłabym ciekawa nowych pomysłów. Rzeczy, których nie chciałabym spróbować można policzyć na placach jednej ręki. Nigdy nie boli mnie głowa, praktycznie zawsze jestem na tak ;) Lubię gotować. Ubieram się kobieco, mój makijaż nigdy nie wygląda jak tapeta. Z twarzy nie jestem brzydka, mam normalne proporcje, raczej nie ma się do czego przyczepić (oprócz jednej rzeczy, ale o tym niżej). Czasem sobie przeklnę i ponarzekam, ale to w śladowych ilościach i niezbyt często. Nie mam hopla na żadnym punkcie, ani kościoła, ani subkultury. Nie zabroniłabym swojej drugiej połówce wychodzić na piwo czy zapraszać kumpli na mecz (wtedy przygotowałabym coś na zagrychę i poszła poczytać/na spacer/zajęłabym się sobą), nie byłabym zazdrosna, nigdy bym nie zdradziła. Nie wymagam traktowania jak księżniczkę, noszenia na rękach czy kupowania drogich prezentów. Ta druga osoba ma po prostu być. Ogólnie rzecz biorąc to nie mam żadnych wymagań (tak, jestem zdesperowana). Strasznie mi brakuje kogoś, kogo mogłabym obdarzyć uczuciem. I co? Nadal jestem sama. Teraz czas na pytanie właściwe: czy to, że noszę rozmiar 44 jest na prawdę tak ogromnym problem, że wszystkie moje zalety nic nie znaczą? Czy może mężczyźni boją się kobiet w typie: wiem czego chcę (poszanowania, zrozumienia, stałości i żadnych zdrad)?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość historyczka;;;
mężczyźni boją się kobiet zaradnych, inteligentnych i mądrzejszych od nich dlatego z reguły wybierają niewinne istotki, które mogą sobie okręcić wokół palca...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dafuq!?
hmm, nie obrazajac cie.. 44 to nie jest normalna proporcja :p raczej 38-40 sa normalnymi... myśle, że raczej wygląd nie ma tu nic do znaczenia bo zawsze znajda sie wielbiciele 'ciałka' :p a juz w ogole dobrze, że ty lubisz siebie. a co do 'twardych bab'.. byc moze sie boją takich. faceci wolą sie opiekować kobietami:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hi October!
Pisząc proporcje miałam na myśli to, że nie mam np. patykowatych nóg i ogromnej oponki albo góry w rozmiarze 40 a dołu jak pan burneika ;) Czyli muszę zmienić swoje podejście bo inaczej dalej będę sama?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie,rozm.44
nie jest tu problemem. Coś musi być nie tak. Moja siostra nosiła 46-48 jak meza poznala. A do tego jeszcze 30tka na karku;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hi October!
No to co jest nie tak? Analizuję swoje zachowanie i nie potrafię wskazać co robię źle. Faceci z mojego otoczenia wielbią puste, zimne suki. Ja nie potrafię taka być. Oczywiście mogłabym zacząć rozmawiać tylko o imprezach, makijażu i plotkach, ale to już nie byłabym ja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość porannarosaaa
dafuq!? - zalezy jak dziewczyna jest zbudowana, mozna być przy kości, i nosic romiary XXL ale być proporcjonalnym i oprócz wielkiego tyłka mieć te potężny biust i ogólnie być proporcjonalną klepsydrą tylko trochę większa :D Wtedy jes ok bo zawsze sie znajdą amanci na tak rubensowskie kszatły. Najgorsze to mają kobiety które nie są proporcjonalne... Ja osobiście widziałam w banku kiedyś pewną kobietę, której poprostu współczułam. Całą "górę" miała ok, biust średni, brzuch niewystający, fajna talia, a "dół"... nie mogłam uwierzyć że ktoś mógł tak krzywo utyć... generalnie cały tłuszcz zalegał jej na zewnętrznej stronie ud i bioder, ale było go tak dużo że spodnie to chyba u krawca musiała mieć szyte, bo w pasie ta kobieta wcisła by się w rozmiar 38 a w biodrach musiałaby mieć rozmiar chyba ze 60... :/ Co najśmieszniejsze łydki też miała szczupłe. To już zakrawało na kalectwo. No i na odwrót, niektóre kobiety mają nóżki i tyłek jak 12-sto latki a na górze opone na brzuhu i biust w rozmiarze FF, to też jest nieforemne i nawet ciężko to zatuszować odpowiednimi ubraniami... :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość porannarosaaa
hahahaha oczywiście na "brzuchu" nie wiem skąd ten błąd, chyba mi literka nie wskoczyła :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość porannarosaaa
a do autorki, ja też swego czasu byłam przy kości i miałam chłopaka. Skoro nie umiesz nikogo znaleść ze swojego otoczenia może załóz sobie konto na jakims portalu randkowym? no i oczywiscie nie kłam tam od razu ze wazysz mniej, napisz co i jak i jak ktos napisze to bedziesz miała pewnośc ze mu to nie przeszkadza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hi October!
A myślisz, że w ogóle by ktoś napisał ;)?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sprawdzone
Może faceci z twojego otoczenia widzą w tobie raczej dobrą kumpelę niż materiał na dziewczynę? Poza tym oni z reguły boją się kobiet zaradnych życiowo, które jeszcze (nie daj boże) mają własne zdanie na parę tematów (nie koniecznie babskich) i potrafią je składnie wyrazić. Niewielu kolesi się do tego przyzna, ale gdzieś w głębi ducha oni pragną: 1) albo kobiety, którą mogą się opiekować i imponować jej swoją zaradnością/ew.siłą mięśni 2) albo kobiety która jest właśnie "zimną suką" (jak sama to określiłaś). Taka trochę nimi pozamiata, pokaże miejsce w szeregu i będą musieli ją stale zdobywać. Czują się przy niej jak macho, a przy okazji mogą się kumplom pochwalić zgrabną laską.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sprawdzone
Z drugiej strony sama stwierdziłaś , że nie masz żadnych wymagań, bo jesteś zdesperowana. Może tu tkwi problem? Skoro tak sprawa wygląda to nikt nie jest zainteresowany - każdy chce się czuć wyjątkowo, a nie być w związku, bo akurat się zgodził i był pod ręką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hi October!
Nie mówiłam nikomu, że tak jest więc raczej nie wiedzą. Może czują podświadomie :D? Trochę się wpisuje w ten 1 typ, zawsze chwalę i doceniam nawet małe gesty... To jest straszne, że zimne suki wychodzą na swoim charakterze tysiąc razy lepiej niż inni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sprawdzone
Zadałam kiedyś kumplowi pytanie, dlaczego wielu facetów (również znajomych) myśli, że z nimi flirtuję? W odpowiedzi podesłał mi książkę swojej siostry :) "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy?" czy jakoś tak. Podeszłam do niej sceptycznie, bo nie uznaję poradników. Ale zaczęłam czytać z nudów. Całej nie strawiłam, bo w pewnym momencie autorka strasznie przynudza i dałam spokój, ale pierwsza połowa dała mi do myślenia. W necie trafisz na pdf'a - zapoznaj się z treścią, może znajdziesz rozwiązanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hi October!
Dzięki, ściąga się i zaraz będę czytać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zxv
Z tą "zołzą" to głupi stereotyp, książka dla gimnazjalistek. A co do rozmiaru 44 - czyli nie jesteś zgrabna? W sensie, że nie pokazujesz nóg itd?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moze tooo
gdybym spotakała super kolesia, ale byłby gruby, to bym sie z nim nie zwiazała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hi October!
Przecież się nie będę w worki do kostek ubierać. Pokazuję tyle ile uważam za stosowne. Na szczęście mam w domu lustro i wystrzegam się obcisłych miniówek i innych takich kwiatów ;) Raczej stawiam na kobiecość i dobrze dobrane ciuchy (ani za małe, ani workowate). Przeczytałam kilkadziesiąt stron tej książki i kompletnie do mnie nie przemawia. Olewać, nie starać się, nie chwalić, nie dzwonić, nie gotować, nie zapraszać, a jak mi się coś nie spodoba to od razu rzucać fochem? Nie wiedzę tego w praktyce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moze tooo
moze po prostu troche schudnij?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 38 latek
Chętnie bym się zaopiekował takim wyjątkowym egzemplarzem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hi October!
Z tym grubym kolesiem nie trafione :) Nigdy nie miałam danego typu, który mi się podobał. Jakbym spotkała takiego o posturze miśka to nie pogardziłabym. Poza tym jestem bardzo przeczulona na zawyżone wymagania u innych dzięki czemu sama wiem, czego powinnam oczekiwać. Nawet jakby był bardzo brzydki a zgralibyśmy się charakterami to by mi pasowało, po prostu musi mieć to coś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hi October!
Może schudnij? Nie widzę siebie szczupłej, próbowałam wiele wiele razy i nic nie wyszło. Już wolę być sobą w rozmiarze 44 niż mieć problemy z utożsamianiem się z własnym ciałem ;) 38 latek - haha, z której strony wyjątkowa :D?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 38 latek
Mnie rozmiar 44 nie przeszkadza,a wymienione cechy charakteru sa rzadko spotykane i u mnie bardzo cenione.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hi October!
U Ciebie... Dobrze przeczytać, że jednak ktoś ceni taki charakter :) Niestety ogół społeczeństwa nie za bardzo :( Jakieś rady co robić? Portal randkowy to ostateczna ostateczność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 38 latek
jak to co chodź porozmawiamy na @ :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hi October!
To podaj jakiś kontakt, odezwę się jutro ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trururyrytu
44 to jest fajny rozmiar, ale u pani po 50tce, a nie u takiej młodej dziewczyny- jest pełno młodych ładnych dziewczyn o sensownym charakterze i do tego szczupłych- jest z czego wybierać. nie napisałaś ile masz wzrostu- zachodzi obawa, że jesteś niska, a wtedy, to 44, to jest figura Buki z Muminków.. poza tym zieje od ciebie desperacją- "baaardzo chcę mieć chłopaka, wszystko mi jedno jak będzie wyglądał, ważne żebym miała swojego misia do kochania, nie mam żadnych wymagań i niczego nie oczekuję"- tak brzmisz i to jest odpychające bardziej niz nadwaga- kto chce desperatkę? nikt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mnvvm
Możesz być miła, fajna, mądra, ale nie pasować chłopakom jeżeli chodzi o figurę. Chętnie więc będą cię traktować jako super kumpelę, ale nie będą pożądać. No i tak to się kręci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×