Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość anka niezbyttt

Czy są tu bezrobotne matki,które wszystkie dzieci mają już w przedszkolu/szkole?

Polecane posty

Gość anka niezbyttt

;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anka niezbyttt
to witam ;) u ciebie to była świadoma decyzja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anka niezbyttt
up, pogada ktoś ze mną?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marcysia 12
Ja też jestem:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anka niezbyttt
no cześć :) tak własnie myślałam, że zjawi się więcej takich kobiet w poniedziałek, kiedy rodzina wybędzie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamam malainki
ja obecnie nie pracuje od lipca. corka chodzi do przedszkola. meczy mnie siedzenie w domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marcysia 12
A ja uwielbiam moje siedzenie w domu,uwielbiam być kurą domową:) Dzieci w szkole i przedszkolu a ja mogę spokojnie zająć się domem:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość UlalalaO
Hej ;) Moje dziecko też chodzi do przedszkola a ja jestem w domu ;P U mnie na samym początku to nie była moja decyzja ale od samego początku mi się to podobało :P Cieszę się, ze nie pracuję :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anka niezbyttt
z wyboru, czy z przymusu tak "siedzisz"? Ja pół na pół. Zmieniłam pracę na "mega super opłacalny staż" po którym moja kariera zawodowa miała ruszyć z prędkością błyskawicy do przodu! Mąż zarabia nieźle, więc mogliśmy sobie na to pozwolić. Staż się skończył, a ja jestem w ciemnej dupie :( Od kilku miesięcy bez pracy... Początkowo się cieszyłam, że mieszkanie wypucuję, obiadki będę robiła (szkoląc się na własną rękę i szukając pracy), ale teraz wiem, że bardzo źle mi to robi psychicznie. Ten brak perspektyw. Rano wstaję, budzę rodzinę, szykuję ich do wyjścia (mam dwóje przedszkolaków). Często rozwożę, wracam robiąc zakupy, sprzątnę trochę, ugotuję coś i trzeba po nich ruszać z powrotem - tak mi się to rozwleka. Zdarzały się dni niestety, kiedy oni sami wychodzili, a ja od rana do wieczora... w piżamie płakałam :( Wiem, że powinnam korzystać z tego garściami, czytać, uczyć się, relaksować, do kina pójść... Ale dostaję takiego doła, że nie umiem :( Dzisiaj już biegałam rano i mam trochę powera na ten tydzień. Zobaczymy :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rigolettto
A nie nudzi ci sie w domu? masz jakies kontakty z ludzmi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anka niezbyttt
Muszę się nauczyć chyba być w domu :( Ale nie chcę przekreślać szans na pracę.. :( Czasem mam dni, kiedy sprzątanie daje mi dużo radości... Chociaż jak rodzina wraca i mi wszystko rozwala, to wpadam w furie ;P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamam malainki
ale jak psychicznie sie czujecie siedzac w domu? bo ja zle. od mlodyh lat pracowalam. mialam przerwe jak urodzilam corke. jak wyglada wasz dzien?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anka niezbyttt
a teraz wy - dlaczego nie pracujecie? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rigolettto
Ja nie pracuje, bo nie wszystkie moje dzieci sa w przedszkolu, wiec nie do konca pasuję do tematu. Ale jak pozwolicie to chetnie popiszę z wami, bo siedzenie w domu mi nieobce :-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamam malainki
ja pod koniec lipca zwolnilam sie z pracy bo mialam jej dosc. i mialam zacc szukac. ale zaczelismy robic mamy remon w mieszkaniu. powiedzialam sobie jak zrobimy bede szukac pracy. i nie moge sie zebrac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ..ewelina27
Ja mam 6latka, chodzi do szkolnej zerówki. Ja nie musze chodzić do pracy, jest to decyzja moja i męża. Sytuacja finansowa nam na to pozwala, więc nie widze takiej potrzeby. Szczególnie, że z zawody jestem elektroradiologiem, i praca w zawodzie to marny grosz, plus szkodliwe warunki pracy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rigolettto
Odkad moje starsze dziecko chodzi do przedszkola, ja sie lepiej czuje psychicznie. Mam cel, by wstac, sie ubrac, wyjsc z domu, w przedszkolu pogadam sobie z ludzmi, po drodze zakupy, rozruszam sie, zupelnie inne spojrzenie na swiat. Najgorzej, jakjestem z wszystkimi dziecmi w domu, bo wtedy rozmemłana jestem od rana i ciezko mi sie do czegos zabrac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamam malainki
ja boje sie ze nieznajde pracy. pracowalam wczesniej w sklepie ale niewidze sie dalejw tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rigolettto
Ja mam nadzieje, ze znajde prace w zawodzie, na razie bede szukac zlecen do domu, ale wczesniej moje bliźniaczki muszą się przekonać do przedszkola, a sa bardzo toporne w tym temacie :-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość UTRRTRTRT
PRZEZ TAKIE MENDY JAK WY TEN KRAJ TAK WYGLADA PRAWO DO LECZENIA MACIE TAKIE JAK BABKI KTORE PRACUJA I TYLKO ZERUJECIE NA INNYCH BEZMOGOWE NIEDOJDY

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anka niezbyttt
ja teraz zapisalam sie na angielski - głównie konwersacje, bo dawno nie używałam. Do końca grudnia mam umowę. Od grudnia będę chodziła po biurach i "żebrała" ze swoim CV. Na razie mam kilka rzeczy z których chcę się doszkolić. zobaczymy. :((( To jak teraz wygląda rynek pracy ejst NIENORMALNE! :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anka niezbyttt
zignorujcie proszę ten wpis powyżej. Nie zasmiecajmy naszego wątku, proszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rigolettto
Ja na konwersacje z angielskiego tez powinnam się wybrać, teraz zaczełam uczyc sie hiszpańskiego - buenos dias :-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ..ewelina27
Ja mam to szczęście, że posiadamy rodzinną firme, jednak ja 2l temu chciałam pczuć się zupełnie niezależna i poszłam do pracy w szpitalu miejskim, powiem wam, że miałam takie dni że wstawałam i płakałam jak dziecko :classic_cool: nie miałam umowy o prace, tylko umowa- zlecenie(!!) ciągłe narzekania personelu wyższego, ogólne chamstwo, zarobiłam na ręke 1.300zł a czasem pracowałam od 6 do 17 :O powiedziałam NIGDY WIECEJ :) obecnie jestem szczęśliwa że mam ten komfort nie pracowania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość UlalalaO
Ktoś pytał czy się nie nudzimy i czy mamy kontakt z ludźmi... alez oczywiście! :D Mam lepszy kontak i więcej niż jak pracowałam ;P W pracy nie mogłam się doczekać piątku a niedziela była koszmarem, bo jutro poniedziałek :P Odkąd nie pracuję nie ma tego problemu :D Lubię zajmować się domem, chodzić na fajne kursy, rozwijać swoje hobby (szydełkowanie, wyszywanie, papierowa wiklina, origami) gdzie ja bym na takie rzeczy czas znalazła jakbym pracowała?:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamam malainki
ja nie mam kontaktu zbyt z ludzmi. i meczy mnie to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość UlalalaO
Ja na samym początku jak tylko przestałam pracowac to ludzi wręcz unikałam :D Miałam ich serdecznie dosyć :D Z przeszłości mam tylko 2 dobre przyjaciół i sporadycznie z kimś tam utrzymuje kontakt przez FB czy o tak raz na 3 lata się spotkać ;P Jak już odpoczęłam to poznałam nowych znajomych, z podobnymi upodobaniami itd. i jest naprawdę super :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vvcvcvc
J a bym tego wpisu nie ignorowala poniewaz jestem teraz bezrobotna ale chce rpacowac i nie rozumiem siedziec na dupie i nic nie robic i potem moze na rente rodzinna po mezusiu przejsc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rigolettto
ja sie odniose do tego wpisu w taki sposob: mam 3 dzieci, jedno w przedszkolu, bliźniaczki w domu, gotowanie, sprzatanie, pranie, zajmowanie sie dziećmi, zakupy.... To nie jest praca?????? JEST. I to bardzo cieżka. Gdybym chciała zatrudnic osobe, ktora wykonywalaby te wszystkie czynnosci, musialabym jej słono zapłacić :-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×