Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość karolaaa28

do mezatek:(

Polecane posty

dori a tam zaraz nie kocha, zauroczyc sie mozna zawsze, zwlaszcza jesli zwiazek ma dlugi przebieg i moze wkradla sie rutyna. Ale zauroczenie to jeszcze nie milosc, trzeba popracowac nad relacjami w zwiazku i zauroczenie do tamtego przejdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karolaa28
Ale jak mu przetłumaczyć że życie nie jest takie źle , żeby nie podchodził do wszystkiego z takim nastawieniem. Tymbardsiej że nie mamy dużych problemów. I okazuje mi mniej uczucia może też to jest tym spowodowane. Mój mąż zadowala sie seksem a ją na codzień oprócz tego potrzebuje też zwykłych normalnych czułość czy komplement-nie codziennie ale chciaz raz na jakiś czas.jestem tylko kobieta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
po czasie to jest normalne, tylko na poczatku czuje sie te motylki, chemia przechodzi po kilku latach i zostaje tylko to co was laczy. musisz sie zastanaowic czy chcesz ryzykowac to co masz dla przelotnych chwil? jezeli jednak nie przechodzi ci przez mysl ze chcesz meza zdradzic albo zostawic i tylko tak sobie czepiesz satysfkacje z przebywania z tym drugim to po prostu sie tym ciesz i tyle. i tak ci przejdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karolaa28
Mam nadzieje że Tak będzie że przejdzie bo nawet teraz myśląc o tym drugim czuje sie nie w porządku wobec męża.napisze co i jak jutro bo mąż zaraz wraca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zznzznzznzzz
W dupie się szmacie poprzewracało :o takie ściery powinny być izolowane od normalnych ludzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karolaa28
Szmata nie jestem bo nic nie zrobiłam. Był u mnie dzisiAj. Rozmawialiśmy,znowu były komplementy, i ten wzrok..specjalnie sie dużo nie odzywalam ale dodal że to nie jego ostatnia wizyta u mnie..serce wali jak oszalale, rozumu brak..oszalalam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ech ech
i tak skończycie w łózku - niektórzy nie daja rady w monogamii, nie o to chodzi czy to dobrze czy źle, ale tak juz jest nie oszukuj meza, lepiej przerwać to teraz niż sprawić mu wiekszy ból później, zwłaszcza, że on może sobie jeszcze znaleźć kogoś innego naprawdę ludzie sa rózni, jedni są ze soba końca życia, drudzy potrzebuja odmiany, ty raczej należysz do tych, co nie wytrwaja w zwiazku, ten nowy tez ci się z czasem przeje, poznasz kogoś jeszcze fajniejszego, nie ma w tym nic złego - taki masz charakter i potrzeby natomiast nie oszukuj swojego meza - nie kochasz go - odejdź, trzeba byc fair wobec ludzi, będzie go bolało, ale z czasem mu przejdzie i pozna kogos z kim ułozy sobie życie kazdy powinien trafić na właściwa osobę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karolaa28
Nie skrzywdze męża i nie odejdę od niego ale też nie zdradzę. Mam nadzieję że to zwyklla słabość i minie tak szybko jak przyszła. Nie będę rozwalac cudzego jak i swojego związku z powodu słabości.mąż nie zna moich myśli więc go nie skrzywdze. A temu postanowiłam że dam do zrozumienia żeby do mnie nie przychodził. Zwykle część wystarczy, chociaż będzie ciężko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karolaa28
Może nikt tego nie przeczyta ale napisanie tego sprawi mi ulgę. Nie panuje nad sobą. Gdy dziś przyszedł byłam tak zestresowana że trzęsłam sie jak galareta. Nie potrafię tego opisać. Mowę mi odjelo. Musze zapomnie jak najszybciej tylko jak. Nie mogę zmienić pracy bo umowa i dobre zarobki.umrę chyba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dodam jeszcze
karola, jesli to tak wyglada to nie zapomnisz majac go caly czas przy sobie. Zastanow sie nad zmiana pracy jesli masz na to szanse.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karolaa28
Nie moge zmieniac pracy,to odpada..wiem ze miedzy nami nic nie bedzie..to sie stalo tak nagle ze nie potrafie sama tego ogarnac,nie radze sobie.nie chodzi o to ze chce sie z nim przespac bo nie chce to nie o to chodzi..tylko ten usmiech glos mile slowa i sam widok sprawia ze przestaje byc soba.wczesniej jak przychodzil to chociaz dalam rade rozmawiac a teraz?cala sie trzese,glos mi drzy i nie potrafie powiedziec nic sensownego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dodam jeszcze
ech ciezko Ci bedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam ten sam problem...
moj maz(jestesmy 2 lata po slubie)..wogole nie okazuje uczuc..poznalam kogos 2 mieisace temu.....jest zupelnie inny od mojego meza....wiem ze sa tacy ktorzy zwyzwywaja takie jak my od szmat...ale niestety zycie nie zawsze jest takie jak bysmy sobie zyczyli...i nie zawsze trafne jst stwierdzenie ze 'widzialy galy co braly'.moj maz rok temu stal sie nie do poznania...w klotniach wielkokrotnei zdarzylo sie mum mnie uderzyc..mamy 1.5 roczne dziecko..stad za kazdym razem mu wybaczalam..teraz wiem ze nie powinnam bo dawalam mu przyzwolenie na takie zachowanie...przestal sie o mnie starac...zadowala go tylko seks..a ja potzrebuje miec w nim przyjaciela oparcie...czuc sie wartosciowa...:(Tamten facet..daje mi niesamowite poczucie bezpieczenstwa..wewnetrzengo spokoju..dzieki niemu zaczelam sie usmiechac...TAK WLASNIE DZIEKI NIEMU A NIE DZIEKI MEZOWI...nie doszlo miedzy Nami do niczego...jednak ja o nim ciagle mysle...i tez nie wiem dokad nas ta przyjazn zaprowadzi.... a oprocz tego co napisalas autorko jaka rysujesie Wasza sytuacja w malzenstwie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam ten sam problem...
teraz tamtego brakuje mi bardziej niz wlasnego meza..ciagle o nim mysle...tesknei..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karolaa28
brakuje mi tej czulosci a nie tylko seks i tyle..czesto sie nie dogadujemy...a ten?widzi ze jestem kobieta i mowi mi o tym zawsze jak mnie widzi...ze jestem duzo warta,ze jestem ladna itd..moze po prostu jest mily

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W życiu jest różnie, jak się kochało tyle czasu to czy nie lepiej zostać w zwiążku tym ? A jeżeli on sie zabawi tobą i koniec, zostaniesz jak Palec sama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karolaa28
nie zabawi bo ma zone i dziecko..nie wiem co mam robic.jak rozmawiac z mezem zeby choc troche sie zmienil

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam ten sam problem...
mam to samo z moim mezem niestety..::(tacy faceci chyba nigdy sie nie zmieniaja...a tamten rowneiz widzi we mnie wartosciowa kobiete...:( maz nie prawi komplementow i wogole jest taki jak opisalam wyzej..:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jwosbsohssi
Słuchaj: jest optymistą bo nie spędzacie ze sobą dużo czasu. Wydaje ci sie cudowny bo łatwo jest być zadowolonym przez 5 min. Rozmowy z koleżanka. Ja przeżyłam rozczarowanie bo mój obecny też wydawał się dusza towarzystwa a jak się wprowadziliśmy razem okazal się najsmutniejszym i najbardziej zalosnym człowiekiem z kupa problemów z przeszłości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karolaa28
znam go dlugo ale dopiero teraz mnie to dopadlo wiec wiem wiecej o nim niz z parominutowej rozmowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam ten sam problem...
jestes autorko..?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karolaa28
wieczorem porozmawialam z nim szczerze.nie chcial wiec mu wszystko wykrzyczalam czego mi brakuje itd.strasznie sie poklocilismy,do tego stopnia ze zdjal obraczke i pow ze nic z tego dalej nie bedzie...ale widac przespal sie z tym,przeprosil i niedzielny ranek spedzilismy razem,udany,a przed nami reszta dnia...zobaczymy jak to dalej bedzie..jesli bedzie ok to latwiej mi sie zapomni o tamtym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karolaa28
no i po tygodniu czasu-idealnej sielanki czar prysl i z mezem sie strasznie znowu poklocilismy,,,nie potrafimy sie dogadac...czy zawsze tak bedzie?czy ulozy sie z czasem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka_prawda
myślę, że fascynacja kimś innym to coś na co nie mamy zbytnio wpływu. Dzieje się i już. I tak samo może się przytrafić twojemu mężowi. I będziecie musieli się z tym zmierzyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karolaa28
cos sie po prostu zmienilo i niestety na gorsze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka żona od dawna
ja tez teraz przez to przechodzę...zauroczona jestem totalnie...i nikt o tym nie wie...ale mnie z tym dobrze...mam sobie o kim mysleć i śnic....ale nigdy nigdy nie zdradzę.......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka żona od dawna
mimo ze z męzem jest teraz naprawdę źle.......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karolaa28
ja tez nie zdradze....i staram sie nie myslec o tym drugim i nawet odpowiadam mu tak zeby nie kontynułowac dalej rozmowy...lepiej mi tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka żona od dawna
a ja sobie myslę o tamtym i to duzo....mieszka bardzo daleko wiec zdrada nie groźna......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×