Gość 54yhyrt Napisano Październik 15, 2012 - Kanałowe, pokujemy troszkę. Jak ona to leciutko powiedziała... :P Jedno kuj... Drugie kuj... Trzecie kuj... Ile można? To tylko jeden ząb! - Poczekamy, aż zdrętwieje. Ona przygotowuje narzędzia tortur, ja się rozglądam i czuję, jak mi gęba puchnie. - Zdrętwiało? -Bleblało. - No, to zaczynamy. Pierwszy, próbny odwiert - Bolało? Mówić nie mogę, machnąłem więc głową w prawi i w lewo, jasno dając do zrozumienia, że zajebiście twardy gość jestem i nie taki ból znosiłem (ładna jest, to trzeba jej jakoś zaimponować, nie...?) - Pan nie macha tak głową, kiedy ja tu wiercę, chyba, że ma pan ochotę na mały piercing języka... Po skończeniu wiercenia, zaczęła chyba sprawdzać głębokość szpilkami o kolorowych główkach. Pierwsza szpilka, druga, trzecia... Wreszcie przyszedł czas na szpilkę z czerwoną główką - od dziś nienawidzę szpilek z czerwoną główką! Miała ze trzysta metrów długości - włożyła ją i...o ja pier... Dygłem... Aż mi łzy poleciały. - Boli? - Nie, tylko mnie światło w oczy razi... (jakby mogło razić w pośladki, albo dłonie :/) Antybiotyk, opatrunek, zakaz jedzenia przez najbliższą godzinę i zaproszenie na przyszły poniedziałkowy poranek, bo nie ma to, jak zacząć tydzień u dentysty :D Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach