Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość klaudia1617

wariatka normalnie

Polecane posty

Gość klaudia1617

mam taki straszny problem. moj facet z ktorym jestem ponad 5 lat ma siostre dwa lata mlodsza ode mnie. ogolnie jest to rozwydrzona idiotka, ciagle tylko czegos wymaga od rodzicow i calego swiata-i jest oczywiscie pupilka moich tesciow. z moim facetem-jej bratem maja stosunki nie za dobre. mnie nie nawidzila zanim mnie poznala-tak sie nastawila. a ja naprawde chcialam ja polubic:) od samego poczatku wyzywala mnie jak jakas małolata.w ogole nie dalo sie z nia porozumiec. Moj facet sie nia nie przejmuje..tylko ze...no własnie jest poewien problem. moj facet prowadzi z rodzicami firme i nie moze-nie chce sie im za bardzo sprzeciwiac.on jest jej przeciwienstwem jest dobry pracowity bezinteresowny a ona nic nigdy nie zrobila nawet w domu nie posprzata tylko siedzi.ale to nie chodzi o to ze chce ją tu obrazac-taka jest. chce srescic poprostu sytuacje. i ten problem polega na tym ze moj facet musi ja wszedzie wozic oczywiscie przez rodzicow ktorzy od niego tego wymagaja. ale to nie jest tak nawet ze on moze sie sprzeciwic. on nie moze nawet niedzieli ze mna spedzic bo ona chce jechac na zakupy. no szlag mnie trafia. on sie poddaje bo nie lubi awantur ale ja mam tego po dziorki i zastanawiam sie czy jak sie wybudujemy-a jestesmy w trakcie to czy bedzie tak samo czy moj facet oderwie sie od nich i bedziemy miec swoje zycie! a nie ciagle wozic ja i jej faceta-nieroba zreszta ktory jeszcze sie do mnie rzuca z pyskiem jak kiedys cos napomnialam ze tylko ich wozimy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klaudia1617
i jeszcze dodam ze zazwyczaj jedziemy razem i ona mi w zywe oczy pyskuje i w ogole sie rzuca. siedzi z tylu i nadaje ze ja powinnam jezdzic autobusem -narzeczony mial mnie zawiezc do lekarza a ona w ten dzien chciala gdzies jechac. oczywiscie narzeczony w tej sytuacji zawiozl mnie. ostatnio juz nie wytrzymalam i wykrzyczalam do niej i jej kochasia co mnie boli, a on ten jej sie wydarl ze mnie rozszarpie-a i dodam ze nie jestesmy z jakis patologicznych rodzin. chociaz ona jest patologiczna a raczej ta patologia nazywa sie rozpieszczenie. i jeszcze wtedy mnie uderzyla..to bylo pare dni temu jego rodzice sa wsciekli wszystko poszlo na mnie. moj facet juz wariuje z nimi. tak ich powyzywal za to co zrobili mi.....ja nie wiem....tak sobie mysle ze chyba sie rozstaniemy bo ja z jego rodzina wariatow nie dam rady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klaudia1617
ona ma prawko a jej facet nie bo to taka ci.o.ta ale ona sie boi jezdzic-ma auto oczywiscie kupili jej starzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klaudia1617
ksiezniczka sie nauczyla ze trzeba jej wozic zastanawiam sie czemu jej rodzice szofera nie sprawia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×