Gość zagubiona14 Napisano Listopad 28, 2012 Piszę do was, bo nie wiem gdzie mogę się zwrócić. Jestem w 1 gimnazjum, tak wiem jestem bardzo mloda. Jako kilkuletni szkrab nie lubilam kościoła, ale bylo to spowodowane chyba tym,że wychowywala mnie babcia- swiezo nawrocona SJ. Nadszedł czas komunii i mojego kompletnego nawrócenia.stalam się wręcz święta i było tak do..może piątej klasy, wtedy zaczelam czytac i zdalam sobie sprawe jak wiele kościół katolicki w biblii zmienia interpretuje na swą korzyść. Wtedy zobojetnialam na temat religii kompletnie, było mi wszystko jedno czy Bóg jest czy boga nie ma. Potem zdalam sobie sprawę że powinnam wrócić do tego za kilka lat, gdy mój rozumek nie będzie mały.I znów chodziłam do kościoła próbowałam wszystko odbudowac. Zawsze mogłam też porozmawiać na temat wiary z moją babcią. Mimo że była innej religii i nasze poglądy w niektórych sprawach sa różne to często się zgadzalysmy. Teraz jestem w gimnazjum i moja katechetka jest okropna. Sprawdziany z modlitw bez zapowiedzi, kartkowki typu dlaczego uczeszcasz na religię i jeśli odp. Jej się nie podoba to 1. Wyzywa nas mówi że wyrzuci przez okno, norma. Rozmawiałam z mamą o wypisaniu mnie z religii- zgadza się ale tata nie chce o.tym słyszeć. Mówi,.że nie mam prawa decydować i póki jestem małoletnia to jestem katoliczka. Choć z niego katolik marny...jak go przekonać? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach