Gość no, tak to jest Napisano Grudzień 15, 2012 Czuję się nieszcześliwa. Modlę się duzo, afirmuję, nic mi nie pomaga. Jakaś czarna rozpacz po prostu. Jestem ostatnio aspołeczna, bojaźliwa i myślę o samobóju-chociaż i tak nie byłabym w stanie tego zrobić. Eh, zycie, zycie... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach