Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Ania213213

czy moja matka jest normalna?

Polecane posty

Gość Ania213213

bo czasem mam wrazenie ,ze jest jakas niezrownoważona. Miaszkam w innym miescie bo studiuje , ale przyjezdzam do domu co jakies 2 tyg i trudno z nia wytrzymac czasem. Np mowie jej dzisiaj prze tel ,ze jestem przeziebiona ,a ona zebym kupiła taki ,a taki lek ,a ja mam leki w domu wiec potem jak sie pyta czy kupiłam i jej mówie ,ze nie to sie na mnie wydarła ! A ja mam 21 lat juz, nie jestem dzieckiem tylko chcialam sie jej doradzic, nic wiecej. Albo raz mi kupiła swetr ,ktorego nie chcialam nosic to tez sie wydarla na mnie . Ja jej powiedziałam ,żeby sama mi niczego nie kupowała bo nie ma gwarancji ze mi sie spodoba , to ona ,ze jestem niewdzieczna itd Rozumiem czasem ,ale ona czesto mi cos kupuje co nie zawsze mi siepodoba i uwazam ,ze to strata pieniedzy.... I ogolnie ciagle sa klotnie i takie pierdoly w domu....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ania213213
Albo wiele innych tym podobnych sytuacji . Np mówi mi żebym nie wychodziła z jakas koleżanka bo ona uważa ,że to nie jest znajoma dla mnie ,a ja wyjde to potrafi rzucic talerzem o podloge jak przyjade do domu... Ciezko z nia jest bo nie rozumie ,ze owszem można mi doradzić ,ale nie probować mna rzadzić ,ze ma byc tak i tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tyle ze ja mam 19 lat i ucze sie zaocznie w technikum uzupelniajacym...ja spotykam sie ze znajomymi gdzies na miescie i przyjezdzam do domu i mowie zeby dala pieniadze (ja nigdzie nie pracuje) i mowie ze bylam na kebabie ze znajomymi a tu sie wydziera na mnie ze na kebaba trzeba napracowac i ze lepiej w domu..ja zaznacze odrazu ze ja chodze raz na jakis czas a nie codziennie..malo tego mam kolegow ktorzy maja 30 lat i dla mie to sa tylko koledzy..a matka mowi a nawet i zabrania zebym z nim sie spotykala bo to nie jest odpowiednie towarzystwo dla mnie i ze jemu zalezy tylko na jednym i takie tam pie*doly..tez mam dosyc..a potem matka sie dziwi ze ja nigdzie nie wychodze,ze nie mam kolezanek i jak mowi mi zebym gdzies wyszla a jak wroce to juz jej sie nie podoba i zaczyna swoje "wykłady"...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ania213213
moja niby mi daje kase i to jej plus ,ale probuje ciagle mna rzadzic co ma robic, jaka kurtke mam ubrac , czy mam ubrac czapke czy nie ,a przeciez jestem dorosła wiec to ,, mała " przesada. Oczywiscie ja robie po swojemu i konczy sie na klotni Tak jak z tym lekiem -przeciez to była tylko jej dorada nie musiała sie wydzierac od razu Nawet do mojego makijazu sie probuje wtracac itd Czesto nie zrobie cos po jej mysli w drobnych sprawach i jest klotnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ania213213
a ja sprobuje sie uniezależnic ( chciałabym) ale to dopiero pewnie uda mi sie po studiach bo narazie nie mam na to szans żeby zarobić całkiem na siebie ... Ale to ,że mi pomaga finansowo narazie , nie znaczy ,że ma mną rzadzić w najdrobniejszych sprawach. Albo mówi ,że idziemy tu i tu jak przyjade do domu ,a ja jak mowie ,ze mi sie nie chce to już pretensje ma do mnie ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tez tak mam podobnie...umawia mnie na jakies wizyty..dowiaduje sie dopiero jak przyjade skads tam i mowi..a ja w tym czasie moge miec inne plany..ale nie..ja mam zamiar pojsc do pracy "ale moja mamusia nie pozwala" ja mam to gdzies..moj ojciec tez tak samo..mowia ze nikt mnie z domu nie wygania ize czego ja sie tak wyrywam do pracy..matka nawet ustalila jaki chlopak ma byc,gdzie mam pracowac..szok..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×