Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Wcale nie jestem nerwowa...

Wkurzajaca sytuacja w sklepie..

Polecane posty

Gość Wcale nie jestem nerwowa...

Wchodzę sobie zmarznięta do sklepiku. Taki mały osiedlowy sklepik. Ludzi już w środku dosyć sporo. Luzik cierpliwa jestem więc ok. Do czasu aż po chwili wszedł do sklepu starszy facet z wielkim bębnem, a za chwilę następny. Jeden stanął tuż za moimi plecami drugi obok. PRZYSIĘGAM, ŻE JESTEM CIERPLIWA. Przyszli zdyszani jakby biegli. Nie dość, że jeden z drugim dyszeli prosto mi do ucha i na szyje to jeszcze ten z wielkim bębnem, co chwilę mnie nim trącał. I stoję ja taka biedna w zatłoczonym sklepie i czuje i słyszę to sapanie obok i za plecami "ehhh,ehhh,ehhhh" i trach brzuchem i trach brzuszyskiem.. Byłam gotowa już wyjść bo zaczęło się we mnie gotować, ale na szczęście ścisk się zmniejszył i zmieniłam miejsc.. Wrrrr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wcale nie jestem nerwowa...
naprawdę mnie to obrzydziło.. :/ Nie jestem jakaś aspołeczna, ale to prawie wytrąciło mnie z równowagi. Nie pamiętam kiedy ostatni raz tak się zdenerwowałam. Czułam się jakby ktoś przekroczył moją granicę intymności czy coś takiego wrrr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fikkumikku
wow co za wzruszająca opowieść

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wcale nie jestem nerwowa...
to już nawet nie chodzi o tuszę. Ale sama nie wiem takie sapanie prosto do ucha i na szyję... Serio koszmar... Powiew nieświeżego oddechu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ble sre tetete
jaki sklep taki klient hahahha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fikcja dzisiaj
bo w takich sklepach z odzieża na wagę własnie jest tłum :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wcale nie jestem nerwowa...
czy ja wiem czy wzruszająca :) piszę to tylko po to żeby się wyładować bo teraz akurat jestem sama w domu i nie mam komu wyrzucić emocji :P. Jeszcze "mój" (mieszkaliśmy razem zanim wyprowadziłam się od rodziców) pies jest chory i zanim zdążyłam przyjść do rodziców w celu wyprowadzenia go na spacer i doglądnięcia zdążył się na rzadko sfajdolić prosto na dywanik. I oczywiście musiałam to sprzątnąć, wyszorować... Dzień się w każdym razie zaczął pięknie.. Nie mówię już o tym, że około 9 razy musiałam z nim wyjść i patrzeć na spojrzenia ludzi kiedy się załatwiał na najbliższym trawniku pierdząc niesamowicie i chlapiąc kupą na wszystkie strony. POCIESZCIE MNIE :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wcale nie jestem nerwowa...
To był akurat sklep spożywczy moi drodzy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wcale nie jestem nerwowa...
Powinnam zacząć już gotować obiad bo niedługo powinni rodzice wrócić z pracy, ale kurde jak?? Pies co chwilę stoi pod drzwiami.. Nie zostawię w razie czego wszystkiego na gazie, a takie wyłączanie i włączanie to ja pierniczę. W sumie teraz śpi w pokoju pod kocem od jakichś 30min.. Przez chwilę zastanawiałam się czy żyje..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wcale nie jestem nerwowa...
Błagam potrzebuję jakiejś motywacji, jakiegoś słówka pocieszenia. Bo powoli zmieniam się w kłębek nerwów, a jeszcze dzisiaj wieczorem mam mieć gości u siebie. heh wiem, że to żenujące, ale musze się czasem wygadać mi to pomaga :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grgde
ja Cie rozumiem. tez nie lubie takich sytuacji. albo w tramwaju np. jak ktos nade mna stoi i co chwile sie ociera o moje ramie brzuchem albo d..pa. a juz w ogole jak przechodzi wlasnie ktos "obrzydliwy" i otrze sie PRZODEM. az sie niedobrze robi. a ze pies robil taka glosna kupe to sie nie przejmuj :P ludzie rozumieja. zreszta to pies robil a nie Ty, naprawde spoko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość misiowe opowiesci
przepraszam bardzo, jesli Cie uraze, ale ten fragment ubawil mnie do lez: "I stoję ja taka biedna w zatłoczonym sklepie i czuje i słyszę to sapanie obok i za plecami "ehhh,ehhh,ehhhh" i trach brzuchem i trach brzuszyskiem.." :D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wcale nie jestem nerwowa...
No ja wiem że pies ale mam wrazenie ze ludzie sie oburzaja ze nie sprzatnelam tego i naprawde widze oburzone spojrzenia w trakcie :P. tylko jak mam sprzatnac praktycznie sama wode? :Pco za dzien ja nie moge :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wcale nie jestem nerwowa...
przez chwile (wracajac do sytuacji w sklepie) mialam taka wizje ze temu za moimi plecami z calej sily uderzam w brzuch lokciem a temu obok sapiacemu daje w twarz z piesci i delikatnie prosze "moze pan przestac na mnie sapać? dziekuję"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fhfdhgf
Ludzi są dziwni, ciekawe, czy sami nigdy biegunki nie mieli. Zdarza sie i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milla j
Nie masz jak sprzatnac to weź slomke i wciagjij nosem albo buzia. Pies zasral trawnik a ta się burzy że ją ktoś brzuchem tracil. Wyobraź sobie co czuł trawnik obsrany przez ttwojego psa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wcale nie jestem nerwowa...
Oj tak ludzie potrafią być bardzo dziwni. Ale ja już z kilometra poznaje kto jaki jest gdy mam ze sobą psa. Niektórzy już z daleka cieszą się na widok mojego psa zaczepiają "no co psinka?" i takie tam. A niektórzy..... Z daleka wzrok mordercy mówiący "LEPIEJ ZABIERZ TEGO KUNDLA Z DROGI BO MU Z KOPA POCIĄGNĘ".. Ja wiem, że są też tacy którzy się po prostu boją psów. Ale ich już rozpoznaję - po zachowaniu. Ale jak widzę tę nienawiść czasami.. Od razu wiem, że to zły człowiek..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milla j
A tak poważnie to też mnie wkurzają takie zapłacę grubasy co się rozpychaja jakbym miala im robić miejsce na ich wielkie dupy. W tramwajach i autobusach to jest normalka dochodzi jeszcze deptanie po butach bez słowa przepraszam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wcale nie jestem nerwowa...
milla j haha :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milla j
* zapocone grubasy miało być

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wcale nie jestem nerwowa...
Ale przyznacie mi, że zimą to jeszcze nie jest tak uciążliwe.. Ale latem te grubaski są jeszcze bardziej spocone, bardziej dyszące bo gorąc niesamowita... Nie mam nic to grubszych osób, ale oni też muszą troszeczkę pomyśleć jak się zachowują..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wcale nie jestem nerwowa...
Zapomnialam dodac ze latem sa tez rozebrani, ubrani w cienkie koszuleczki, ktore są już mokre i ocierają się nimi o nasze gołe ręce, czasem plecy. Może poprostu ogólnie ocierają się o nasze nagie częsci ciała... :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milla j
Stare baby uzywaja dodatkowej broni jaką są łokcie czy to jesień czy zima starej raszpli nic nie powstrzyma;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość normalnie dramat
jak mozesz zyc i cieszyc sie zdrowiem psychicznym po takim traumatycznym doswiadczeiu???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wcale nie jestem nerwowa...
ooo tak. To słuchaj mój tato ostatnio jak był w sklepie widział taką sytuację. Stara baba (WIELKA JAK SŁOŃ), za nią stoi młoda dziewczyna normalnej budowy a za dziewczyna moj tato. Stara baba narzeka, wymyśla "a to mi proszę zapakować. nieee taaaak, no proszę Pani w ten sposób to mi się wszystko rozsypie w reklamówce" i tak zrzedzi, zrzedzi... Stara odeszła do mięsa pokazac które to jej próweczki wnusio lubi. Dziewczyna przesunęła się do przodu korzystając z okazji aby obejrzeć jakiś tam towar stojący za ladą. WTEM WKRACZA BABA. Chwyciła młoda za ramiona i popchnęła. Tak mocno że dziewczyna zatrzymała się na ścianie nieźle w nią uderzając. Tata już ruszył się do tej baby, ale dziewczyna kiwnęła tacie żeby dał se spokój. Masakra..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×