Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dwiohwo

wali mnie taka milosc

Polecane posty

Gość dwiohwo

czemu musiałam pokochac kogos kto mieszka 500 km ode mnie? czemu wszystko musi byc takie skomplikowane? czemu nie moge kochc i byc kochana? czemu to tak boli? czemu musze cierpiec? czy kiedys to minie i czy bede jeszcze kiedys szczesliwa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja na takie pytania
mam jedną odpowiedź: pięćdziesiątka śliwowicy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dwiohwo
hehe nawet to już nie pomaga

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zamiast 50-100 tki uruchom rozum i logike .Dzieki tym instrumentom wygrasz z sercem, ktore tak durnie pika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moze jak zalozysz jeszcze 3
takie placzliwe tematy jęczydu­po to cos się zmieni w twoim smutnym gimnazjalnym zyciu :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dwiohwo
myslisz, ze powinnam go znienawidzić na początku wbrew swojemu sercu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciesz się___
że nie kochasz kogos kto jest zajety i szczesliwy. km nie graja roli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dwiohwo
mam 25 lat, gimnazjum i liceum ukończone. stydia prawie tez.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dwiohwo
jest zajęty i chce być moim przyjacielem, bo nie potrafi się ze mną definitywnie rozstać. bylismy ze sobą 7 miesięcy. potem on swteirdził, że to zbyt skomplikowane i tak skonczylo sie moje szczescie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byczycaaa
A co, kolejna co szukala faceta przez internet? Kur... mam internet od 20lat i nigdy nawet na czata nie weszlam, wole poznawac ludzi w realu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość \no to masz
przerabane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 25 lat a umysl jak 17 latka
ja w takim wieku bylam zalamana bo zakochiwalam sie bez wzajemnosci i wydawalo mi sie, ze to koniec swiata i nic dobrego mnie nie czeka :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
po co zaraz nienawidziec.To jest niszczace uczucie, ktore toczy i dusze i cialo.Sugeruje jedynie, ze wedle twojej logiki nie powinnas skupiac sie na tym uczuciu .Rozum podpowiada , ze nie masz czego oczekiwac i sie spodziewac.Laczac te sprawy -poloz kres tym rozmyslaniom, meczeniem swego umyslu i serca.Powiedz Basta !!!! i zacznij realizowac zycie bez niego .On nie chce i kij mu w oko .Sama tez dasz rade zyc i skupic sie na budowaniu kiedys czegos nowego. Nabierz sily i wiary w siebie , a bedzie dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dwiohwo
nie, nie przez neta. poznalismy się na wakacjach. własciwie przez przypadek wpadlismy na siebie 4 lata temu. ja 21 lat on 27 miał wtedy. to bylo naprawde cos wielkiego, znajomi z torymi byłam od razu zobaczyli to q moich ocach. od samego poczatku wiedziałam, ze to ten. pierwszy raz w zyciu sie naprawde zakochalam, mimo, ze spotykałam sie z facetami. po rozstaniu z nim, tez sie spotykałam, ale nic nie wyszło, nie zakochałam sie ani razu. umysł 17latki? bo co? bo zamiast wyzalic sie przyjaciolom, ktorzy sa zajeci swoimi rodzinami w swieta, wole anonimowo wygadac sie tutaj? po to jest to forum. umysł 17 latki bo sie zakocgałam? bo serce silniejsze niz rozum? wydaje mi się, ze to Twoje rozumowanie jest troche ograniczone, a nie moje. a przez neta nigdy nie szukaałam milosci, a nawet jesli ktos uzywa internetu w tych celach, to nie Tobie to oceniac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dwiohwo
Eleeni, dziękuję za Twoje słowa i wiem, że masz 100% racje. niejednokrotnie próbowałam i udawało sie przez długi czas, ale wystarczy sms, telefon i z powrotem to samo. boje sie, ze nigdy sie nie uwolnie :( czuje sie dokładnie tak jak napisałas - wypalona przez to uczucie. walcze z tym, ale wygrywa ze mną, chiociaz silna ze mnie babka, mimo tych chwil słabosci. tesknie za nim i za tym szczescuem, za pocuciem bezpieczenstwa, spokoju, za jego zapachem, za jego ramionami, za moim malym azylem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiem co czujesz.Praca caly czas nad soba , kontrola nad emocjami przyniesie efekt. Czas bedzie laskawy dla Ciebie rowniez .Tylko pomoz sobie. Czlowiekowi wydaje sie , ze tak niewiele brakowalo do szczescia, troche wiecej dzialan , silnej woli i bylaby pelnia szczescia. Niestety do tanca trzeba 2-ga . Jeden nic nie zdziala .Trzeba zapanowac nad sercem , bo mamy potezna bron , jaka jest wlasnie logika i rozum . Uda Ci sie .Wspomisz kiedys nasza dzisiesza rozmowe i powiesz -a jednak udalo mi sie nad tym przejsc zwyciesko . Tego Ci zycze z calego serca :-D . Milosc czesto - to cierpienie .Ale my nie chcemy takiej milosci przeciez ? Ona musi dawac kopa do zycia, radosc z otworzenia oczu po lekkim snie . Tak powinno byc . I w takim kierunku trzeba zmierzac :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dwiohwo
z jednej strony wzzruszyły mnie Twoje słowa do tego stopnia, ze łzy napłyneły mi do oczu,z drugiej podniosly na duchu. dziekuje. mam nadzieje, ze uda mi sie przez to przejsc i moze jeszcze kiedys sie zakocham. moze ktos mnie pokocha i bede potrafila to docenic. mam nadzieje, ze kiedys załoze watek, ze udało sie i ze wart o walczyc o siebie. teraz wiem, ze musze definitywnie zerwac kontakt, bo mnie to boli i nie mogę wracac do tego co bylo, bo juz tego nie bedzie. i zamiast idealizowac Jego postac, musze parzec obiektywnie. musze przestac sie ludzic i skupic sie na sobie, a nie na nim. mam nadzieje, ze nowy rok przyniesie wiele pozytywnych zmian w moim zyciu... jeszcze raz dziekuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×