Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Rosemoon

Umowy śmieciowe

Polecane posty

Gość Rosemoon

Cześć. Piszę pracę na temat umów śmieciowych. Czy ktoś z was pracował na takich warunkach i mógłby się na ten temat wypowiedzieć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ,.,.,.,.,.,.,
jakie masz pytania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rosemoon
Głównie chodzi mi na czym polegała Twoja praca i czy uważasz, że to było wykorzystanie Cb przez pracodawcę, czy odpowiadała Ci taka forma pracy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marcelinna
niewesoło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ,.,.,.,.,.,.,
Pracuje na umowę zlecenie w szpitalu, pełny wymiar czasu. Nie byłam na urlopie, nie moge zachorować poniewaz nie nalezy mi sie L4, jestem zmeczona i mniej wydajnym pracownikiem. Zarabiam mniej, nie placa mi za nocki, za świeta. Mam w dupie taką umowe, ale co zrobić, gdzies pracowac trzeba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kilojk
Call center, umowa zlecenie. Na L4 można iść, jeśli się człowiek zgłosi i będą odprowadzane składki. Pasowało mi to, że jak nie chciałam pracować w święta to nie pracowałam. Zawsze kiedy chciałam wolne-dostawałam. Mogłam sobie swobodnie oddawać dni i godziny, jeśli tylko znalazłam kogoś kto chciał je ode mnie wziąć. Minusy to brak płatnego urlopu, okresu wypowiedzenia i brak gwarancji zatrudnienia w przypadku ciąży. Na dłuższą metę, jako główne, stałe źródło zarobków nie, ale dla mnie to była praca dorywcza i było ok. I ponieważ byłam dobrym pracownikiem to w zasadzie w każdej chwili miałam możliwość przejścia na umowę o pracę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skoro nie chce
TO I JA sie wypowiem:) mam 30 lat. pracę zaczęłam 2007 roku po studiach. w pierwszej firmie pracowałam 2 lata i 2 miesiące na umowę zlecenie. jeśli chodzi o zarobki, to dostawałam brutto tyle samo, co pracownik etatowy, więc na czysto miałam więcej. Firma ograniczała pracowników etatowych jako pracownik na zlecenie nie miałam zapewnionego: -płatnego urlopu, więc na urlop nie chodziłam. to samo z chorobowym - nie miałam dofinansowania do wyżywienia - nie miałam prywatnej opieki (luxmed) - nie miałam karty multisport - nie miałam szkoleń - w drodze wyjątku raz pojechałam na szkolenie:) - jeśli chodzi o pracę to 8h i robiłam to samo, co etatowy pracownik druga firma- przez 1,5 roku pracowałam jako podwykonawca na swojej działalności. potem zatrudnili mnie na etat, więc mam porównanie:) - jeśli chodzi o kasę to trudno powiedzieć, bo każdy miał tyle ile sobie wynegocjował. ale łatwiej było wywalczyć podwyżkę na działalności. Pracując jako podwykonawca: - warunki pracy tzn. 9h - wyżywienie zapewnione - brak socjala tzn. - brak prywatnej opieki medicover - brak karty multisport - brak premii na święta, dzień kobiet, półrocznej i rocznej - brak szkoleń - brak dofinansowania do dojazdów, - brak tel. - brak laptopa - brak wyjazdów integracyjnych przechodząc na etat możesz porównać likwidując słowo "brak"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kilojk
No to ja jeszcze dodam-premie, opieka medyczna (luxmed), karta multisport, grupowa polisa na życie-wszystko to samo co pracownicy etatowi. Jedynie prezenty na święta były inne, ale trudno stwierdzić czy lepsze czy gorsze. Dla tych na zlecenie niby mniejsze i tańsze, ale ja akurat wolałam czekoladę niż daktyle, bo daktyli nie lubię. ;) Szkolenia jakiekolwiek były rzadko, ale wszyscy mogli w nich uczestniczyć na tych samych zasadach, bez względu na rodzaj zatrudnienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja miałam to 1:)
zapomniałam o polisie:) i możliwości wzięcia wysokiej pożyczki niskoprocentowej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przestańcie walczyć z tymi umowami bo wcale może nie być pracy :( Każdy boi się zatrudniać i to nie chodzi o podatki ale np o ciążę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rosemoon
Dziękuje wam bardzo za odpowiedzi :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rosemoon
Nie będziecie miały nic przeciwko jeśli zacytuję wasze wypowiedzi ?są naprawdę bardzo ciekawe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kilojk
Jeśli o mnie chodzi to nie ma sprawy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie tylko brak benefitu, szkoleń, czy prywatnej opieki medycznej, ale przede wszystkim na umowie zlecenia jest brak urlopów, także urlopu macierzyńskiego!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×