Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość burak :(

Trace młodość

Polecane posty

Gość burak :(

Mam 22 lata. Za małolata zawsze mówiłem, ze nie bede jak ojciec ... moja matka jest dosyc mocno wyluzowana i wiecznie były awantury w domu, nigdzie jej nie pozwalał wyjsc, a nawet jak do domu zaprosiła kolezanke i sie napiły - robił awantury ... typowy domator, najlepiej całe zycie siedział by w domu. Na mnie to takiego wpływu nie miało, po 18stce sporo imprezowałem, jak normalny nastolatek, ale odkąd skonczyłem szkołe srednią, wszyscy sie porozjezdzali, zaczałem pracowac i studiowac i moje zycie towarzystkie praktycznie sie skonczyło, a ja czuje ze zdziadziałem. Rok temu na sylwestra poznałem dziewczyne, imprezowiczka niesamowita, ma setki znajomych i to głownie kolegow, ale jakims trafem zaczelismy sie spotykac, na początku oczywiscie było przyjemnie, ale zaczelo sie ... zaczałem byc takim samym burakiem jak moj ojciec. Nawet nie bylismy oficjalnie parą, a ja zaczałem odstawiac sceny zazdrosci, jak mowila ze idzie na impreze nie umiałem ukryc swojej złosci, nie odpisywałem na smsy, żeby pokazać ze nie jest dla mnie wszystkim ... w koncu ona zamilkła i od 2 miesiecy jest cisza, moj honor nie pozwala sie do niej odezwac ;( I teraz zadaje sobie pytanie ... po co ja biore zycie tak na serio ??? Niektorzy w tym wieku są juz po kilku związkach, nie biorą nawet tego do głowy, dzieki zwiazkom z takimi dziewczynami poznali wiele innych osob, dziewczyn, kręcą sie w towarzystwie, imprezują. Mam 22 lata, jestem w swoim pierwszym zwiazku, co ja sobie wyobrazalem ??? Ze juz znajde zone, która bedzie siedziec w domu i spotykac sie tylko ze mną w czerstwej pizzerii ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AS26
Może dla Ciebie bezpieczniej będzie poszukać właśnie takiej ułożonej domatorki? Skoro charakter odziedziczyłeś po ojcu, a nie chcesz powtórzyć scenariusza z ich życia, to innego wyjścia nie ma...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trawa za plotem jest zawsze...
jak zrobić salatkę z buraków? wrzucic granat na PSL

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość burak :(
AS26, tylko problem w tym, ze pare lat temu ja sam lubiłem takie zycie, podrywanie dziewczyn, ale jak poznałem 'swoją' to zaczelo mi to nagle przeszkadzac ... czemnus pociągają mnie takie wariatki, nie lubie szarych myszek ... Chodze czasem do klubów, widze jak dziewczyny z obrączkami szaleją, mimo 30stki na karku cieszą sie z zycia, a ja podziwiam na parkiecie ich seksowne ruchy ... Nie chce byc jak ojciec ... powiem wam, że mieszkanie z rodzicami tez moze miec na to wpływ, nie zabraniają mi nigdzie wychodzic, ale to wiecznie wypytywanie gdzie wychodze sprawia ze mam juz dosyc, czasem po prostu juz brak mi wymowek, bo jak to codziennie chodzic na dyskoteki, na xboxa itd. i zostaje w domu. Ojciec jak dowiedział sie ze poznałem dziewczyne zaczął brac to na serio, ze w koncu kogos se znalazłem, zaczął o nią wypytywac, chciałby ją poznac ... a ja po prostu chciałbym sie na luzie z kims spotykac, chciałbym miec do kogo gebe otworzyc, a moze kiedys cos z tego wyjdzie, a przynajmniej nabiore jakiegos doswiadczenia i obycia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ron@ldinio
Jak można tolerować że dziewczyna z którą się jest chodzi na imprezy z innymi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AS26
Wydaje mi się, że to rozdarcie wynika właśnie z sytuacji w domu - walczą w Tobie cechy wrodzone i to, co wpoiło Ci otoczenie. Przecież jeżeli chciałbyś szaleć, zabierałbyś swoją dziewczynę na imprezy tak często, że nie miałaby już czasu i siły na balowanie bez Ciebie. Zastanów się czy byłbyś szczęśliwszy wiedząc, że ona siedzi w domu i np. czyta książki? To, że z czasem jesteś coraz bardziej zazdrosny świadczy chyba o tym, że Twój wrodzony charakter zaczyna dominować. Traktujesz to jak marnowanie młodości? A kto powiedział, że młodość polega na wyszumieniu się? - chyba tylko ci, którzy szumią ;) Naprawdę można wszystko pogodzić - wystarczy tylko mieć z drugą połówką podobne podejście do życia. x A tymczasem piszesz, że od dwóch miesięcy nie rozmawiacie - czy to aby na pewno jeszcze związek? Jeżeli zależy Ci na niej to ratuj tę relację. Zamiast unosić się dumą porozmawiajcie - powiedz jej to, co tu napisałeś. Jeżeli coś dla niej znaczysz - zrozumie i będzie pora na szukanie kompromisów, a jeśli byłeś tylko urozmaiceniem, to oleje i poszuka sobie kogoś bardziej otwartego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to ci powiem
Nie była twoja i nigdy nie bedzie. Mineło 2 miesiace i cisza. Zobaczyła jaki z ciebie burak i odpusciła. teraz to już możesz mamusi w sukienkę się wypłakać. A ty na co czekałeś 2 miesiące???? Pewnie sądziłes że jestes tak wspaniały ze ona ani 2 dni bez ciebie nie wytrzyma i z płaczem błagać będzie o przebaczenie. Ale przrebaczenie czego??? Twojej głupoty i zadufania w sobie???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AS26
@ Ron@ldinio, tu chyba trudno mówić o związku :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość c u d n a
ja ciebie rozumiem. moj brat zyje poszukal wsrod 7 mil ludzi dokladnie identycznej wladczej hetery jaka jest nasza matka. a do tego stopnia podobnej ze jak dzwoni do mnie to nie poznaje czy to ona czy matka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AS26
Hmm, czyli to już sygnał dla Autora: powinien zastanowić się jak powinno wyglądać jego życie i zacząć się kierować rozumem, a nie instynktem. Gdybyś był urodzonym imprezowiczem, nie przejmowałbyś się pytaniami rodziców gdzie, po co, o której... tylko wyfrunął z domu i bawił się ile wlezie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość burak :(
Dzieki za merytoryczne wpisy ... kobiety, szczegolnie te ładne mają o tyle łatwiej ze są zdobywane, czesto mogą se przebierac i takiego buraka walą na odstrzał. Jak sie poznalismy byłem zupełnie inny, wiadomo impreza sylwestrowa, ja po alkoholu, wyluzowany, dobrze ubrany, wyperfumowany. To ona zaczela krecic gadke, tulic sie i wszystko sie jakos potoczyło. Czemu tak nie moze byc zawsze ... Co do związku to nie bylismy oficjalnie parą, ja uwazałem ze jestem człowiekiem z zasadami, ze na zwiazek trzeba zasłuzyc, tak samo na wyznawanie miłosc, mimo ze ona mówiła ze mnie kocha juz po paru miesiacach ... tylko sam siebie pytam po co ??? Zamiast sie cieszyc zyciem i to że ją mam to ja zacząłem robic jakies jazdy. Jak pisałem wczesniej ludzie w moim wieku są po kilku związkach, nawet nie biorą tego do głowy, znam takich którzy kręcą z dwoma naraz, a ja zaplątałem sie w swoim pierwszy zwiazek w zyciu i traktuje to jakbym juz miał sie zenic ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onaonanoaona
c u d n a hahaha rozbawiło mnie to:D czyli jednak wiele sytuacji wynosimy z domu, z tego by wynikalo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onaonanoaona
do autora - to w końcu jak zakonczyla się wasza znajomość? napisz konkretnie, bo można pomyslec czy da sie to odkręcić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość burak :(
Jeszcze chciałbym dodac, ze ojciec i matka pracują w jednej firmie i raz-dwa razy do roku wyjezdzają w delegacje na tydzien-dwa. Wtedy czuje ze jestem innym człowiekiem ... Zdarzało sie ze o 1 w nocy dzwoniła do mnie 'dziewczyna' i gdy stwierdzilismy ze sie nudzimy spotykalismy sie, jezdzilismy cos zjesc na miasto, pełen spontan ... wychodziłem sobie o 23 z domu bo mi nudno, zadnych pytan ... takie akcje ze starymi nie przechodzą ;/ wprawdzie zabronic mi niczego nie mogą, ale te wieczne pytania, obgadywanie za plecami, ty wszystko mnie wykancza ... najwiekszą traume przezyłem ostatniej wielkanocy, była cała rodzina, powiedziałem ze musze wyjsc na 15 minut ( miałem sie spotkac na chwile z dziewczyną, ale nie chciałem tego oznajmiac całej rodzinie ) ... po powrocie ciotka rzuciła hasło ze moze ja jakies narkotyki odbieram i 2 dni mi truli zebym im powiedział po co wyjechałem. Mam strasznie wscibskich rodzicow, dobija mnie to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość burak :(
onaonanoaona do autora - to w końcu jak zakonczyla się wasza znajomość? napisz konkretnie, bo można pomyslec czy da sie to odkręcić Od dłuzszego czasu waliłem fochy, zacząłem sporadycznie odpisywac na smsy, zeby nie myslała sobie ze ciągle o niej mysle i tak sie skonczyło... jest cisza, a ja ciągle o niej mysle ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onaonanoaona
to napisz do niej po prostu zwyczajnie smsa typu, co tam u niej i czy ma ochote wyskoczyć na kawę. I musisz wyluzować bo jeżeli dalej bedziesz sie tak zachowywał to lepiej do niej nie pisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość c u d n a
'''''''''''czyli jednak wiele sytuacji wynosimy z domu,''''''''' naucz sie precyzowac mysli w jakies bardziej wyszukane skladnie myslowe. domyslam sie za mialos na mysli ze czlowiek wyrastajacy w otoczeniu toksycznych opiekunach jest sklonny przy wyborach zyciowych kierowac sie schamatami czyli wzrocami zachowan zakorzenionymi przez toksycznego rodzica. tak jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AS26
A życzenia na Święta chociaż wysłałeś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość burak :(
Nie wysłałem, ona rowniez, ale po waszych wpisach napisałem wlasnie do niej ... co bedzie to bedzie. Teraz uciekam i bede jutro, moze napisze jak sie potoczyło, a jak nic z tego to juz chyba nic nie napisze. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AS26
Mam nadzieję, że się jakoś dogadacie. Ale z obu stron kompromis będzie potrzebny. Poza tym powinieneś już pomyśleć o usamodzielnieniu się - skoro tak Ci opieka rodzicielska doskwiera ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jupijeja
Hej, daj spokój! Mężczyźni tacy jak Ty- to prawdziwe skarby. Tylko kobiety (a właściwie dziewczyny) w Twoim wieku jeszcze tego nie rozumieją. Doceni to osoba dojrzała emocjonalnie, z jakimś już bagażem życiowym. Poważnie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×