Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mieszkaniowe dylematy

problem ze wspólnym mieszkaniem

Polecane posty

Gość mieszkaniowe dylematy

Od zaręczyn moja luba truje mi głowę, abyśmy wspólnie wzięli kredyt na mieszkanie.Problem w tym, że ja już mam dom, który zapisali mi rodzice. Ona jednak chciałaby mieć wspólnie zakupione mieszkanie.Kredyt mi nie potrzebny, mamy gdzie mieszkać. Czasami mam już dosyć jej ględzenia, ze w tym domu ona nie chce mieszkać po ślubie.Przed zaręczynami jakoś wszystko jej pasowało. Jak ją przekonać, że nie ma sensu zadłużać się na lata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
M arację, ja też nie chciałam.Jak zobaczyłam exa już warunki,to padłam z wrażenia,że jeszcze w takich warunkach ludzie mieszkają.Nie chciał na połowę kupić m/d, kopa w tyłek.Taki facet nie nadaje się na tzw.życie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malasmutnakrolewna
tez bym nie chciala mieszkac z tesciami...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mieszkaniowe dylematy
Kiepsko trafiłaś. Mój dom rodzice zbudowali 6 lat temu z myślą o sobie, ale w ub. roku trafiła im się okazja kupić domek na wsi, wyremontowali i tam zamieszkali. Ojciec wykonuje wolny zawód, jest mu obojętne gdzie mieszka, mama na emeryturze. ten przepisali na mnie, jestem jedynakiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mieszkaniowe dylematy
Dom jest tylko mój, moi rodzice tu nie mieszkają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mieszkaniowe dylematy
Ona mnie nie spłaci, chyba, że wygra w totka, co jest mało prawdopodobne. Mieszka z rodzicami i 3 rodzeństwa, stałej pracy nie ma, zarabia trochę na umowach - zleceniach, ale to nie są duże pieniądze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to ma kobieta szczęście.Ja mam dwa duże mieszkania, a poznawałam samych dupków bez własnego małego kąta.chciałam,abyśmy kupili swoje wspólne,ale nie! Najlepiej byłoby d...w moje wsadzić.Więc pogoniłam dziadygów:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×