Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

zbombardowana_laleczka

czy słusznie sie wkurzyłam?

Polecane posty

No to teraz bedzie temat rodem z gimnazjum:D Opisze wam sytuacje a wy napiszcie czy tez wkurzylibyście sie na moim miejscu :) Umówiłam sie jakis czas temu z kumplem ze pójde z nim na koncert. Koncert szczerze mówiąc wogole mnie nie interesuje, ale kumpel jęczał ze dawno na zadnym nie byliśmy więc obiecałam mu ze pójde. Miała isc z nami jeszcze moja kolezanka. Rano gaałam z kumple przez tel i sie pytam czy ustawiamy sie wszyscy o godzinie 17 w miejscu x. On mi na to, ze nie moze teraz gadac i ze da znac pożniej jak sie umawiamy. (Z kolezanka juz potwierdzilysmy sobie ze umawiamy sie w tym miejscu o tej godzinie). No i zbliza sie 17 (a to optymalna godzina zeby dojechac na miejsce na czas i sie tam wogóle wepchac) a kumpel sie nie odzywa i ma wyłaczony telefon. My z kolezanka smsujemy ze jakas dziwna akcja i same juz nie wiemy czy wychodzic czy zostac w domu czy co robic. Chwile przed 17 dzwoni kumpel zebysmy same jechaly i spotkamy sie na miejscu. No i sie wkurwilam i powiedzialam mu zeby sie walil i nigdzie nie jade. Kolezance tez przeszla ochota na ten koncert. Za chwile juz dzwonil drugi kumpel ze jestem zła, niedobra, ze sie na biedaczka wkurzylam i mnie namawial zeby jednak poszla (bo tamten juz oczywiscie sie musial pożalic drugiemu kumplowi) Jak byscie sie zachowali na moim miejscu? Wkurzylisbyscie sie? Ciekawa jestem obiektywnych opinii bo juz sama nie wiem czy to ja sie niepoważnie zachowuje czy mój kumpel...W dodatku on często ma takie akcje, to nie jest człowiek z którym mozna sie konkretnie umowic na jakas godzine, tylko on zawsze musi mieszać, kręcic i zmieniać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niakka
coś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sory pisze 1 reka
gosciu nie jest konkretny, to niech spada, mnie tez by szlag trafił na takie u,mawianie, a on chociaz poszedł?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ixyyyyyyyyyyy
a co to za problem byscie sie spotkali na miejscu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
on poszedl. no własnie on jest wogóle niekonkretny i to mnie strasznie wkurza... nie problem spotkac sie na miejscu, tylko problem ze zachowal sie tak, ze myslalysmy ze spotkanie odwolane a on jakby nic tuz przed umowiona godzina dzwoni... znam ludzi z roznych srodowisk i nikt sie nie zachowuje tak dziwacznie. tylko wlasnie ci dwaj moi kumple. i jeszcze mi wmawiaja ze to ja jestem dziwna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×