Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość baxi

nie wiem co mysleć....

Polecane posty

Gość baxi

pragnę by mnie kochał, ale nie chcę nic na siłę, nie chcę łaski czy niepewności z jego strony, pragnę by ktoś się we mnie zakochal na zabój, chyba czuję, ze on nie jest w stanie, choć kochal mnie na poczatku strasznie nadal darzy mnie uczuciem, martwi sie o mnie z jednej strony, ale czuje tez ze wykorzystuje, nie wiem co myslec, mysllam ze martwi sie o moje egzaminy, prace, to ze pilam ze znajomymi i sie zgubilam, ale mzoe wclae nie martwi sie wtedy o mnie tylko jakas zazdrosc z jego strony wychodzi, bo jak zrozumiec ze wykorszystal to ze 4 razy sie kochalismy po rostaniu 1 razem po 2 tyg gdy mialam zabrac rzeczy, ale postanowilismy poczekac z decyzja, choc on powiedzial ze nie chce mi robic nadzieji, ale przespalam sie z nim bo mysllam ze moze wrocimy do siebie, 2 raz mialam ochote, byla u niego zabrac rzeczy by zakonczyc wszystko przed nowym rokiem i juz zabralam rzeczy i nie cierpialam ze to zrobilismy, on za kazdym razem byl pewien ze to zrobimy, troche mnie to boli widac chyba malo mnie szanuje, 3 raz wracalismy z zakupow bo poprosilam go o pomoc, i znowu mu sie spodobalam i na mnie lecial i wprosil sie na herbate, i w sumie zrobilam to bo mialam ochote, w sumie nie mysllam tak jak on byl pewnien ze do tego dojdzie, smieszne bylo to jak powiedizal ze musi isc do apteki by kupic tabletki, a chodzilo o gumki, a 4 prosilam by przyszedl bo nie wytrzymuje psychicznie by mnie pocieszyl postawil na nogi bo nie mam z kim pogadac przytulic a tak mi tego trzeba bylo, i bylam nieogarnieta wcale nie chcialo mi sie kochac mu tez, ale zaczelam mu masowac brzuch bo go bolal i jakos tak wyszlo. teraz usunelam go z fb, choc doszlo do klotni gdzie on mowil ze usunie mnie bo juz za duzo klotni, i nie usuwal przez tydzien, mowil ze za 2 dni ja go prosilamw koncu sama zrobilam bo nie moglam zniesc widoku nowych znajomych lasek, wiedzialm ze wczoraj byl na piwie i od razu mysllam ze pewnie je poznal tam, i usunelam bo sie zadreczalam, poza tym jak widzialam ze jest dostepny to chcialam pisac czekalam czy napisze, mam sesje powinnam tym sie zajac mam co robic pracuje a jakos wszystko odkladam na bok, bo ciagle mam ten tmeat w glowie, wszyscy mowia by zapomniec ale kurcze jakos nie chce, spotkania z innymi jakos sprawiaja ze chce go spowrotem, czytam mnostwo porad historii innych osob, wiem ze on sam musialby zatesknic, ale pisla mi jakos ze mu lepiej teraz nie moge tego zniesc po 2 latach, niedawno pisal ze wspominal poczatki jak bylo cudownie, on tyle pisze czasem, ze mnie nie poznaje, ze mialam sie zmienic i nic sie nie zmieniam, jakby chcial mojej zmiany ale po co pisze ze nie chce zwiakow teraz, zadnych, potem pisze ze z nikim obecnie sie nie spotyka ale to sie pewnie zmieni, czemu nie chce zapomniec o nim, wiem ze sie da, ale ja nie chce, wiem ze nie bylo idealnie ale lubilam jego wady, akceptowalam go calego, czemu on nie zaakceptowal mnie, boje sie ze dlugo bede o nim myslec, ze to bedzie trwac ze nie ebde zdolna do realcji z innym, choc tak pragne milosci, pragne pierdziec miloscia, to juz moj drugi zwiazke 2 leni, czemu on nie chche dac szansy? nam... czy ma sens 2 szansa, to dziwne ale czuje ze dobra moge zajac sie swoim zyciem, skoro nawet go usunelam z fb, ale boje sie ze im dalej tym kazde przejdzie do normalnsoci ze nigdy nie ebdzie szansy, chce sprobowac by sie przekonac zeby nie zlaowac, ze zostalo bez walki a on mi mowi ze walczylismy sie nie udalo, ale walcyzlismy w ziwaku choc te walki byly slabe bo nikt sie nie przykladal, szkoda mi poczatkow anprawde sie przywiazalam. juz nie wiem co myslec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Daj streszczenie i napisz to poprawnie bo wybacz ale tego "czegoś"nie da się czytać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×