Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość aga468792046205gph

Jestescie zazdrosne?

Polecane posty

Gość aga468792046205gph

Jestem przewrażliwiona? Potrzebuje Waszej obiektywnej opinii, bo nie wiem czy nie jest ze mną cos nie tak.. 2 tygodnie temu moj chłopak (z którym jestem od roku) zaprosili mnie na imprezę (wypada w ta niedziela)do kolegi, który mieszka 120 km od nas. Jechali byśmy jednym autem do niego taka większa ekipa ze znajomymi mojego chłopaka. Mój chłopak mówił mi, ze jeszcze nic nie wie na 100%, bo to nie jego auto i nie ma za bardzo miejsca ale bardzo chce pojechać i to ze mną tylko tym bardziej ze będzie ta dużo dziewczyn itd. I chce żebym ja była. Od tego czasu nie gadaliśmy na ten temat, az do dziś jak do mnie zadzwonił rano. Ugadywaliśmy się na jutrzejszy wieczór i on do mnie ze w niedziele (dzień imprezy) się raczej nie zobaczymy, wiec spytałam czemu a on ze jedzie do tego kolegi na imprezę.. „no chyba ze będę zła. Szczerze to się bardzo wkurzyłam ale w złości nie chciałam nic mówić.. Wiem ze pewnie nie ma miejsca dla mnie ale i tak jestem zła. Przede wszystkim olał mnie, jedzie sobie sam i jeszcze jestem strasznie zazdrosna o te dziewczyny co tam będą.. Co wy o tym myślicie? Czy ja przesadzam??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dsfsddfffgfg
ja nie mam chlopaka dziw.karza co lata po imprezach 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anyżeq1111
Proste!! Kochasz go - dla niego zrezygnowałaś z imprezy. On nie zrezygnował czyli wniosek nasuwa się sam.................Woli imprezę od ciebie, woli dobra zabawę od ciebie. Szczerze jakby ktoś zaprosił mnie i mojego męża na imprezę a potem powiedzieliby, że dla niego nie ma miejsca to i ja bym nie pojechała. Tutaj nie ma nad czym się zastanawiać. Nie odzywaj się już do niego, w dzień imprezy wysmaruj mu takiego smsa ze wszystkimi żalami twoimi a potem nie odpowiadaj na sms, telefony - niech ma za swoje. I przemyśl czy warto z nim być...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jhgbrjb
Jakby facet tak mi zrobił, to już by nie był moim facetem, zresztą ile on ma lat, bo to chyba niedojrzały chłopczyk, a nie facet, a Tobie się dziwię, że go od razu nie pojechałaś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość herrr
Dlaczego nie zapytałaś wprost, dlaczego zaproszenie dla Ciebie nie jest już aktualne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredniucha10
skoro na miejscu ma być dużo dziewczyn to faktycznie - po co mu ty? doszedł do wniosku, że tam będzie w czym wybierać ale ty głupia!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewkawlkp
szok ale pajac z niego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ilien
hej ! Mam duży problem i nie wiem jak mam sobie z nim poradzić, a próbowałam już wielu rzeczy. Otóż prawie rok temu na portalu randkowym poznałam chłopaka. Na początku maile, gg, sms, i pierwsze spotkanie. Jednak po jakichś 3 miesiącach powiedział mi, że zasługuje na kogoś lepszego. Zabolało, ale jeszcze nie byłam z nim związana w żaden sposób więc odpuściłam. Po pewnym czasie postawnowiłam napisać, pamiętając że dobrze mi się z nim rozmawiało i że był po prostu dobrym kolegom. Jednak sprawy potoczyły się inaczej, znowu się spotkaliśmy i oboje chcieliśmy już czegoś więcej. Miłość jak z bajki, to on pierwszy powiedział, że mnie kocha, ja jeszcze byłam trochę nie ufna. Po paru miesiącach, opowiedział mi dlaczego mnie wtedy zostawił. Okazało się, że był wtedy z dziewczyną, która miała być lekarstwem na jego pierwszą prawdziwą miłość, która zdradziła go wielokrotnie. Potem on zaczął robić to samo, zdobywać, porzucać, tak oko za oko. Miał dużo partnerek, ale większości były to znajomości wirtualne ew. jedno czy dwa spotkania, nigdy seks. Nie ukrywał tego przede mną, chciał być szczery, powiedział też, że widząc, że jestem dla niego dziewczyną idealną nie chciał mnie skrzywdzić tak jak innych i wolał poczekać, dać sobie czas. Nie byłam zazdrosna, byłam wdzięczna, że jest szczery. Nie miałam nic przeciwko jego koleżankom z którymi po prostu rozmawiał, czy żeby poszedł z koleżankami ze studiów na juwenalia, ufałam mu i nie widziałam w tym nic złego. Problem zaczął się we wrześniu prawie pół roku od naszego "zejścia". Dziewczyna, jego pierwsza z którą był jak miał 15 lat ( teraz ma 22) po rozstaniu ze swoim chłopakiem przypomniała sobie o moim. Co prawda wiedziałam, że ze sobą rozmawiają i w ogóle, ale także nie miałam nic przeciwko. Dopóki, nie zaczęła dzwonić do niego o 3 w nocy, wstawiać wspólnych zdjęć z przed lat, czy wysyłać mu dziwne obrazki z podtekstami. Kiedy mu powiedziałam, że to nie jest normalne sam zauważył, że ta laska przekracza granice. Próbował z nią zerwać kontakt, dał jej do zrozumienia, że nic nie będzie ( rozmawiał przy mnie z nią przez tel) . Ale ona nadal dzwoniła, czasami po dwa razy w ciągu naszego jednego spotkania, pisała, mi powiedziała, że niegdy nie odpuści. Tak było przez dobre 3- 4 mc, ja zaczełam być podejrzliwa, zazdrosna, zastanawiać się czy na pewno z nią zerwał kontakt. W listopadzie napisała do mnie jeszcze inna dziewczyna. Powiedziała, że jest z moim chłopakie, że on mnie oszukuje, że ze sobą sypiają, nie wiedziałam co mam robić ( wspomnę jeszcze, że mam dobry kontakt z przyjacielem mojego chłopaka, który wiele razy mi pomógł w zrozumieniu mojego trudnego faceta), oczywiście mój luby powiedział, że owszem flirtował z nią, ale nic po za tym i że spotkał ją raz w życiu i kiedy jej powiedział, że nic z tego nie będzie ona mu powiedziała, że się zemści. Uwierzyłam, nie miałam podstaw żeby nie wierzyc, z resztą nawet kumpel mojego chłopaka, był zaskoczony istnieniem takiej osóbki, no wiadomo, że on wie wszytsko. Potem podczas rozmów, wychodziły kolejne byłe lub te z którymi flirtował. On mówi mi o wszytskim, zawsze wiem gdzie jest, co się z nim dzieję, codziennie słysze, że mnie kocha, nigdy nie zostawi, teraz planujemy razem zamieszkać, ale cały czas te jego przelotne znajomości nie dają mi spokoju. Ma dużo koleżanek, rozkręca własny biznes związany z laptopami, więc często jego koleżanki zwracją się do niego z prośbą naprawy itp itd. Ostatnio, jakies dwa mc, temu odkryłam, że ma konto na sympati, mówił, że usnunął, a zrobił to dopiero kiedy ja odkryłam, że je ma. Czasami popadam w paranoje i przeszukuje internet i tak znalałzam nowe konto na sympatii bez zdjecia, ale chlopak, ma tyle samo lat, ten sam wzrost, kolor oczu, włosów i ma opisy jego ulubionego rapera. Wyparł sie powiedział, że to przypadek, że znowu sie doszukuje jakichś pierdół... ale czy na pewno ? Boje się tak bardzo, że go stracę przez tą zazdrość, za bardzo go kocham. On mi ufa, nie szpieguje, nie sprawdza, po za tym ja nigy niczego nie ukrywałam, ma dostęp do czego chce, a ja nie. Nie potrzebuje tego, ale czasami jego dziwne zachowanie daje mi do myślenia. typ chłoapka, który lubi sobie spojrzeć, zalotnie się uśmiechnąć, jest przystojny postawny i wie co zrobić z kobietą, dlatego tak bardzo się boję. JEst to mój pierwszy poważny partner, oddałam mu wszytsko, często razem planujemy przyszłość, wspólny dom, dzieci, ale czy na pewno jest szczery ? Błagam pomóżcie, bo jestem skołowana i nie wiem co mam robić ze sobą albo z naszym związkiem ! A i ostatnio znalazłam bilet na koncert Iron Meiden, wiedziałam, że iść i oczywiście nie miałam nic przeciwko, bo taka okazja się może już nie trafić, jednak dziwiło mnie kiedy za każdym razem jak pytałam czy ma bilet mówił, że nie i że ma czas ( bilety rozchodziły się błyskawicznie ) kiedy go znalazłam, zdziwiałm się i wstraszyłam ( miesiąc wcześniej ta nachalna była wystawiła zdjęcie biletu na ten sam koncert) kiedy mu poeidziałam, poeidział że bilet kupił po świętach, ale nie miał pieniędzy na drugi, że miał poczekać bo przed koncertem ludzie wystawiają bilety i miał wtedy kupić dla mnie i zrobić mi niespodzianke ( wiedział że chce iść ale nie mam na to kasy)... i co teraz wierzyć czy nie ? i on i jego była maja bilety w tym samym sektorze pod sceną golden circle, przypadek ? czy może nie... co mam myśleć jak się zachować...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×