Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość truskawka96

Poradzcie

Polecane posty

Gość truskawka96

Cześc, mam do Was pytanie dla mnie bardzo ważne. Rok temu z powodów finansowych musiałam przeprowadzić sie do mniejszego mieszkania, 19m. Nie było stać mnie na utrzymanie wiekszego- wpadłam w długi. Pracuje od pon do piatku a w weekendy chwytam sie dodatkowych prac typu sprzatanie. Żyje od pensji do pensji. Połowe pensji , czasem nawet wieksza czesc przeznaczam na leki ok 1000 zl. Mieszkanie mam skromnie urządzone, ale ja nie narzekam. Nie mam telewizora bo uwazam ze sa to dodatkowe niepotrzebne koszty. Interent mam dopiero od miesiaca a to tylko dlatego ze dostałam 10 letniego laptopa i codzienny kontakt z netem pozwala mi na znajdowanie ofert pracy dorywczej. Nie mam lodówki ale to dlatego że jestem na diecie i zeby mnie nie kusiło jedzenie nie mam go w domu, a zakupy robie codziennie w biedronce. Nie posiadam rowniez kuchenki gazowej i gaz mam wyłaczony ze wzgledu na bezpieczeństwo bo mam zaniki pamięci i w pracy myslalam stale czy wylaczyłam gaz co nie pozwalało mi sie tez skupić na pracy:( bałam sie że mogę wyrzadzić krzywde innym mieszkańcom bloku. Także brak lodowki i kuchenki nie oznacza ze w tej chwili nie jest mnie na nie stać tylko efekt chorby.:( Znajomi dopominaja sie cly czas parapetówki ale ja boje sie ze jak zobacza jak żyje to pozniej w pracy beda plotki. Na razie mam jakies wymowki a to ze duzo pracy albo że ide do szpitala. Pracuje w duzej firmie gdzie pracuje duzo osób. W dzisiejszych czasach życie bez TV, lodówki czy innych urzadzeń jest dziwinie spostrzegane. Boje sie reakcji znajomych, ze sie odemnie odwróca. Prosze o rade jak mam ich przygotować zeby nie byli w szoku po wizycie u mnie w domu. Ja nie narzekam ogólnie. Tv nie mam bo uwazam ze szkoda kasy na cos na co nie mam czasu zeby korzystac nie mowiac o tym ze nic w Tv nie ma ciekawego. Nie bede kupować lodówki jesli ma stać pusta, a nie chce trzymac jedzenia w domu bo bedzie to dla mnie pokusa a nie po to schudłam 40 kg i tyle wysiłku w to włożyłam zeby zaprzepascic:) Gazu nie mam ze wzgledu na bezpieczeństwo i moj komfort psychiczny. Duza czesc znajomych maja ładne domy, wypasione auta i boje sie ze oni tego nie zrozumieja. Ja mam oprocz tego inne priorytety, w tej chwili zwłaszcza leczenie gdyż nie dawno dowiedziałam sie ze mam chorobe śmiertelną i leki brać musze do końca życia. Mieszkanie zamieniłam na mniejsze ze wzgledu na to że nie chcialam wybierac miedzy czynszem a lekami. Ogolnie na pensje nie narzekam, sadze ze dobrze zarabiam jak na dzisiejsze czasy i oby tak dalej od 1-wszego do 1-wszego mi starcza nie musze wybierać. Gdyby nie leki mialabym raj:) ale coz nikt nie obiecywał ze życie jest usłane rózami. Na wakacje nie wyjezdzam , w miare mozliwosci staram sie oszczedzać jak moge. Nie rzeczy sa ważne a rodzina i zdrowie. Wiem co mowie bo nie mam ani zdrowia a moi rodzice nie żyją. Przez swoje choroby nie umiem wyjsć do ludzi żeby kogos poznać. Prosze o rade jak mam przygotowac znajomych żeby pozniej nie plotkowała cala firma:) Dodam jeszcze,że fakt iż nie mam takich rzeczy nie onznacza że mam bałagan w domu bo porzadek utrzymuje i dbam o mieszkanie:) Z góry dziekuje za odpwiedzi:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znowu 10 osób pisze..,,,
powiedź że masz 19 m i nie ma miejsca na parapetówę albo prawdę albo zwyczjnei się nie tłumacz i tyle. ja bym wybrał to 3 rozwiązanie chociaż z reguły najlepiej powiedzieć prawdę i ma sie wszystko z głowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość durna prowokacja
Nie wierze w ani jedno slowo! Masz mieszkanie,a nie masz lodowki! Jestes chora i robisz codziennie zakupy:D POZA TYM SCHUDLAS 40 Kg:D To ile Ty wazylas wczesniej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jerzy5m
Jak wyzej:-) najlepiej powiedziec prawde, przeciez nikt nie skresli Cie tylko dlatego,ze zyjesz troche "inaczej" niz wiekszosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość truskawka96
Mieszkanie miałam po rodzicach i zamieniłam na mniejsze a lodówki nie mam bo po co ma stac pusta i czerpać prad, szkoda kasy wydawać. Biedronke mam koło bloku i nie jest dla mnie problemem wstać wczesniej i isć kupić jogurt i twarozek, nie jestem leniwa i tak wstaje pol godziny wczesniej żeby sie pogimnastykować wiec jak wstane o te 10 minut wczesniej tez mi sie nic nie stanie. A co ma mieszkanie do braku lodówki?:( Napisałam ze lodówki nie mam ze wzgledu na diete i utrzymanie lini a nie dlatego ze mnie nie stać. Odkad mam mniejsze mieszkanie daje rade finansowo. Nie narzekam. Dzieki za rady:) Pozdrawiam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość truskawka96
do durna prowokacja A czy ja napisałam że leże przykuta do łóżka? Co ma choroba do robienia zakupów, zanim ocenisz to pomyśl. Nie wiesz co tobie los szykuje. Ja lecze sie hormonalnie i do końca życia bede brała leki. Dlaczego piszesz ze nie werzysz w to co napisalam? Czy ja prosze kogos zeby dal mi cos za darmo? Tylko zadałam pytanie jak mam sie zachowac, co zrobic. Jestem bowiem ososba ktora przejmuje sie gadaniem innym. Sama nie obgaduje, ale domyslam sie ze plotkowac beda. Nigdy nikogo nie prosiłam o pomoc jakakolwiek. A moge na te chwile isc na rente, niech panstwo mi placi, niech refunduja mi leki a ja z tylkiem bede siedziec w domu. Tak jest najlatwiej. Ale dopoki bede mogła pracować i robić przy sobie to bede sama na siebie zarabiac. I co ma posiadanie mieszkanaia do braku lodowki????????? bo nie kumam tego stwierdzenia i zapytania. Tym bardziej ze zaznaczyłam ze nie mam jej ze wzgledu na diete, a nie braku kasy na sprzet. Wazyłam 80 kg i schudłam do 40. Redukcja masy sprzyja mojej sytuacji zdrowotnej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość freschhh
Truskawka 96. Wow:-) jak to zrobilas,ze tyle schudlas? Jakas konkretna dieta? Ja chcialabym zrzucic ok 15 kg ale marnie to widze ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość truskawka96
Do freschhh:) Schudłam w ciągu 2 lat. Przstałam jesć chleb, makarony i ziemniaki. Wiecej nabiału jem. Niestety ze wzgledu na alergie na warzywa i owoce ich nie jadam. Jedynie raz w tygodniu pozwalam sobie na malego banana, bo jedynie na ten owoc nie jestem uczulona:) oprocz tego gimnastyka. Nie chodze na basen a mobilizuje sie do cwiczeń takich standardowych i chodze na dlugie spacery:) Biegania nie polubiłam:( niestety:( Nie jem po 18. Jak cos zjem konkretnego to na małym talerzyku, wtedy zapełniam go calego i wydaje mi sie ze mam duzo na talerzu i to wystarcza:) Taki chwyt psychologiczny:) Jem małymi sztuccami i długo gryze jedzenie. I tak sie udało:) Poza tym był to warunek lekarzy. Dodam że jestem niska i mam 150 cm wzrostu. Pozdrawiam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×