Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

ankak123

pomozcie

Polecane posty

jesteśmy małżeństwem od 10 lat.mamy córkę 9 lat i dziecko w drodze.Przez caly okres małżeństwa mieszkamy u teściów.w tej chwili zaczęliśmy budowę domu.Dom powstał na działce,którą mój mąż nabył od rodziców.Obecnie utrzymanie domu spoczywa na mojej głowie gdyż mąż odkłada na budowę.Wszystko jest na mojej głowie dziecko,a wkrótce dzieci,cały dom,wcześniej praca(teraz jestem na L4 z powodu ciąży).Mąż zobowiązał się,że przepisze na mnie nowy dom.ja sobie inaczej tego nie wyobrażam.Ostatnio jednak zmienił zdanie.Stwierdził,że nie jest mi to do niczego potrzebne a poza tym i tak nic nie wkładam w budowę więc nic mi się nie należy.Wypomniał mi,że rodzice mi nic nie dali i że powinnam podziękować im za to.Co Wy o tym myślicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja........
Myślę,że masz męża z dziwnym podejściem do całej sprawy. Zachowuje się jakby nie wiązał z Wami dłuższej przyszłości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiszacy_piesek
kuźwa co za ciul. Ja tobie sie nic nie nalezy???? a kto pilnuje dziecka?? a kto gotuje, sprzata???? jestes w ciazy i przeciez nie bedziesz zapieprzzała na budowie z widrami tak ??? co to do jasnej cholery jest układ???? czy małzestwo ???skoro tobie nie jest potrzebne do niczego to jemu do czego jest potrzebne ???? jaki masz kontakt z tesciami ?? moze oni nabuntowali meza ???rece opadaja !!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiszacy_piesek
dodam jeszcze, ze wyszłam za mąż to mialam mieszkanie i to moj maz przyszedl bez niczego. i wszsytko jest nasze WSPOLNE !!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miliana23
O kurwa jaki mąż

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dodam,ze moj maz ma zajebista prace.pracuje w turystyce wiec czesto go nie ma w domu.a na wyjazdach moze sobie korzystac do woli.wiadomo jak to kierowcy wiekszosc maja za darmoche.jezdzi po Europie i zwiedza a ja siedze sama i jeszcze mu obiadki gotuje,dzieci wychowuje.tesc nie zyje.tesciowa niby jest za mna,ale wiadomo jak to jest.jak przyjdzie co do czego to powie swoje.moi rodzice sa zalamani.nie moga mi pomoc finansowo.nie moga zrozumic skad w nim tyle egoizmu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bardzo chcialam miec drugie dziecko,zaufalam mu jak mowi ze przepisze.wiadomo ze czulabym sie bezpieczniej.przeciez w kazdej chwili bedzie mogl mnie wywalic z tego domu.przciez nie chodzi mi ojego kase.przeciez to bedzie dla naszych dzieci.mam ochote go zostawic i zaczac zycie na wlasna reke.i tak utrzymuje dom to co to za roznica.nigdy go nie ma jak go potrzebuje.o wszystko musze prosic szwagra.az mi glupio.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama dwóch dziewczynek
skoro dom powstaje w czasie małżeństwa to przecież jest Waszą wspólną własnością, nie rozumiem o co chodzi. Miałby przepisać tylko na Ciebie? Powinniście być współwłaścicielami, tak byłoby najuczciwiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość henk1
Macie komfortowy problem i ostrą siekiere ,że porywacie się na Księżyc.Trzeba było pomyśleć najpierw.Wystarczyło siąść i spisać koszty budowy i wyposarzenia domy+podatki i ok.1000zł na życie co miesiąc.Twój facet jest przemęczony i nerwowy z tego powodu bo to go przerosło.Moi rodzice nie zostawili mi nic i Nigdy ( ani razu )nie zapytałem się jak mam żyć.Kilka lat temu kupiłem działke bud.i plany domu nawet je przerobilem u architekta,ale przeliczyłem wszystko i doszedłem do wniosku,że z jednej pensji nie będę się zabijał ( BO MUSI STAĆ ).Sprzedałem działkę i koniec. Słyszałem o rodzinie ,która budowała dom bo chciał i po wprowadzeniu się na drugi dzień facet zmarł czyli przeniósł się gdzie indziej.Tragedia całej wioski !!!! nie chcę aby mi śpiewano "dobry Jezu a nasz Panie itd " chcę żyć i się cieszyć z tego co mam. Bo najważniejsze jest ZDROWIE !!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie na mnie tylko na nas w tej chwili to jest tylko jego.i nie chce zeby bylo na mnie.twierdzi ze mi sie nie nalezy.czyli moge mieszkac z dziecmi w jego domu.poza tym dzialke nabyl przed slubem wiec nic mi sie nie nalezy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dom jest jego dzialka tez.chcialam zeby przepisal na nas.on twierdzi ze nie ma to sensu.a poza tym dzialke nabyl przed slubem wiec nic mi sie nie nalezy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wiem czy go przeroslo skoro szwagier ma go splacic bo zostaje w rodzinnym domu.ma otwarta furtke.dostanie kase na wykonczenie.lepiej chyba byc nie moze .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość henk1
Dodam,że z tej jazdy po Europie stał się egoistą i olewa wszystko a wy jak nie macie rozdzielności majątkowej to Cie nie wywali.Mieszkam za granicą w tej zach.Europie i mam też dobrą pracę ( zarabiam 5*więcej jak Twój mąż),ale żyję jak pustelnik i uczestniczę prawie zawsze w niedzielnej mszy św. a po 3 tygodniach jadę do domu.W Zach.Europie jest LUZ BLUS i rozpusta i chlanie. Jesteś naprawdę w dużej kropce.Znam jednego kier,autobusu z Euroline.Teraz jest od 2 lat w domu ,żona pracuje na zapleczu a on kasuje i wydaje pierogi,gołąbki itd,maja bar.Miał dość rozpusty i jazd a jak będzie z wami POMYŚL SAMA. Powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość henk1
A teraz Anioł Pański.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wlasnie jestem tym zmeczona.staram sie mu ufac ale wiadomo jak to jest.teraz po tym wszystkim mam ochote postawic mu ulimatum.albo pomysli o zmianie pracy albo dajmy sobie spokoj.ile mozna tak zyc.czekac tylko.nie wiadomo co sie wydarzy.nigdy nie wiem kiedy gdzie co i jak .stawia mnie przed faktem dokonanym,bo prawie nigdy nie ma normalnego grafika.teraz jeszcze te problemy z domem.mysle o rozstaniu.czuje ze wyjazdy,praca i luz sa dla niego wazniejesze niz problemy i zycie rodzinne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama dwóch dziewczynek
oczywiście, że Ci się należy, nawet jeżeli jest na niego. Działka jest jego skoro ją nabył przed ślubem i to jeszcze darowizną od rodziców, ale dom już budujecie w trakcie trwania małżeństwa i w razie rozwodu należy Ci się. Przeczytaj: Działka stanowi majątek osobisty (odrębny) męża, gdyż otrzymał ją jeszcze przed ślubem. Wyłącznie mąż jest też właścicielem domu - wynika to z fundamentalnej zasady prawa cywilnego, że budynki są częściami składowymi gruntu (art.48 k.c.). Nie oznacza to oczywiście, że drugi małżonek nie ma z racji ponoszonych wspólnie w trakcie małżeństwa wydatków na budowę żadnych uprawnień. W razie podziału majątku wspólnego, w wyniku ustania wspólności majątkowej (np. na skutek rozwodu lub podpisania przez małżonków intercyzy), małżonek, który uzyskał takie nakłady (w tym przypadku - mąż), będzie musiał je zwrócić (art. 45 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego). W praktyce, skoro udziały w majątku dorobkowym małżonków są równe, nakłady męża z majątku wspólnego na budowę domu, czyli na majątek osobisty żony, wynoszą 1/2 wydatków na budowę poniesionych w trakcie małżeństwa. Znam się trochę na tym, mój mąż konkretnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziękuję za odpowiedz.rzeczywiscie nie znam sie na tym.mimo to czuje sie ponizona.tak jakby rzeczywiscie nie wiązał z nami przyszlosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość henk1
No dobrze ,działka jest Jego ale po zawarciu związku małżeńskiego według prawa wszystko dalsze jest wspólnotą.Jedynie ta działka może być jego jeżeli np;przy podziale lub rozpadzie małżeństwa przedstawi dowód zakupu . Nie rozumię dlaczego tak postępuje z Tobą bo jeżeli by Cię naprawdę kochał i wiązał cała przyszłość z wami to dbałby również o twoje zdrowie psychiczne " stoisz na tratwie".Ja nie robiłem żadnych problemów po ślubie, to co mam jest również Twoje i naszych dzieci a pieniędzy nigdy nie będzie wystarczająco.JEŻELI PRZYŻEKLIŚCIE sOBIE " MIŁOŚĆ WIERNOŚĆ I ŻE BĘDZIECIE RAZEM) to spróbujcie tego dotrzymać.Nikt nie obiecał,że w dzień po ślubie SŁOŃCE zacznie świecić inaczej.Sprawa Twoja jest delikatna,ale postaw na swoim a szwagier ma go spłacić ALE czy to zrobi ? życie płata figle.Ja jak nie mam przelewu na rachunku to nie mam pieniędzy i nie wydaję.Jeżeli szwagier będzie chory ? to będzie dawał po 200 zł przez 20,30 lat .No spłaci ,ale kiedy ? . Wiesz faceci umawiaja się czasami o coś dziwnego a Ciebie uziemnią na 20,30 lat w nadziei a póżniej to idz sobie !!! ( nawet w rodzinie) a gdzie i z czym i co komu zaoferujesz po 50-tce. ROZWAGI

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość henk1
MAMA DWÓCH DZIEWCZYNEK,, dobrze mówisz polał bym wódki,ale jej nie pije też mam dwie mam dziewczynki.Miłej Niedzieli i tak trzymajcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama dwóch dziewczynek
a ja chętnie bym się napiła w dobrym towarzystwie ;-) autorko - doskonale Cię rozumiem, Twój mąż zachował się okropnie ;-( samym domem się nie przejmuj, należy Ci się połowa bez gadania, ale jego zachowanie i te ciągłe wyjazdy nie wróżą najlepiej. Myślę, że teraz nie jest najlepszy moment na radykalne kroki/ciąża/, ale porozmawiaj z nim poważnie, może jeszcze nie ultimatum, ale rozsądne argumenty go przekonają. No i jednak jak dom stanie to warto byłoby pomyśleć o ustanowieniu Ciebie współwłaścicielem - może i niewiele to fizycznie zmienia, ale na pewno poprawi Twój komfort psychiczny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bardzo dziękuję wszystim za odpowiedz i mile slowo.pozdrawiam wszystkich cieplo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×