Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość sloneczkobezpromienii

Pytanie do dziewczyn które urodziły . Co dostałyście po urodzeniu dziecka

Polecane posty

Gość teściowazłagłowa
myśmy chcieli kupić wózek dla wnuczki ale synowa ostro się sprzeciwila, uwaga cytat "Niech mama nic nie kupuje.To ja będę wozic dziecko w tym wóżku i to do mnie należy prawo wyboru,prawda " Najpierw byłam wkurzona, niewdzięczna gówniara pomyślałam,ale potem doszło do mnie,że ma rację.Jest matką ,wie lepiej. Daliśmy tysiąc złotych i kupiliśmy jej bombonierki - na tym koniec. Moja synowa najlepiej wie w co ubrać dziecko,co kupić,jak odżywiać ,łóżeczko,wózek,nosidełko - ona wie najlepiej. Ubranek też nie kupujemy bo jak twierdzi "infantylny róz czy cekiniaste koszulki nie nadają się dla dziecka i oskubałaby wszystkie matki ubierające tak dzieciaka"Wnuczka ma 3 lata i jedyną rzeczą jaka jej kupujemy to lalki,bo ona uwielbia lalki i zabawki oraz słodycze(w umiarkowanym stopniu) takze takie są współczesne matki,co się dziwic.;0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oboje rodzice moi i męża dali kasę na wózek. Kupiłam taki jaki sobie sama wybrałam oni zapłacili. Zawsze tez mała dostaje jakiś ciuszek czy pieluszki. Jakiś drobiazg typu słoiczek czy butelkę tez często dostaje od dziadków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmmm... nie bałdzo
Już nie pamiętam, ale od teściów chyba jakieś drobneijsze pieniądze, plus parę ciuszków (dziwny rozmiar, przeważnie nawet dziecku tego nie zakładalam, bo się nie dało), czekoladki z biedronki i chyba tyle. Od mojego ojca nic, bo i po co... A od innych osób to już standardowo: ciuszki, grzechotki, miśki, matę edukacyjną, pieluchy itede. Jedynie dziewczyny ode mnie z pracy pomyślały o mnei a nie tylko o dziecku i oprócz zabawek dostałam też pyszną herbatkę aromatyzowaną:) No, po urodzeniu dziecka nikt już nie myśli o matce, tylko wszyscy kupują prezenty dziecku, każdy pyta, jak tam dziecko, a ta biedna, sterana porodem kobita, która ledwo łazi, to już nie zasługuje na nic od życia?:) Ja nie pamiętam, żeby odkąd urodziłam, ktoś (poza mężem) spytał, jak się czuję i jak sobie radzę w zajmowaniu się dzieckiem:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nic nie dostalismy
tak jak oni teraz nie dostają dziecka, nawet przez szybę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ALONIKIUSI
Łóżeczko kilka pieluszek i dwie koszulki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Patent na własne zdanie
Czytam, czytam i szok. Faktycznie pokolenie materialistów, od rodziców dostałam jakieś drobnostki, ot prezenty które przynosisz do domu w którym jest dziecko ( żelazna zasada w rodzinie, dla dziecka zawsze trzeba coś przynieść, choćby czekoladę) Teściów niestety nie mam, czego bardzo żałuję, bo teściowa mimo że ciężka w pożyciu była nadzwyczajną kobietą. Ale do czego zmierzam, wszyscy w otoczeniu zadawali mi to samo pytanie, co planują mi kupić/dąć rodzice. Gdy odpowiadałam że nic wszyscy byli w ogromnym szoku niektórzy posunęli się do przypuszczeń że nie sa zadowoleni ani z córki ani z mającego się narodzić wnuka. Przykre. Osoba którą wybrałam na chrzestną matkę odmówiła mi właśnie z powodu obiegowej opinii że chrzestnego wybiera się ze względu na grubość portfela.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj tammmm przesadzasz
jak rodzice maja dac jak nie swoim dzieciom czy wnukom. Obcym maja rozdać a swoim nie dać? czy spakować w worek i zabrać ze sobą do grobu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj tammmm przesadzasz
jak rodzice maja pieniądze to komu maja dać ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moi rodzice kupili
jakiś drobiazg, wówczas nie myslalam o tym, ale jak was czytam to ten prezent wypada blado :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość shuma
moje dziecko nic nie dostało nigdy od moich teściów a swoich dziadków na żadną okazję i mówiąc nic serio mam na myśli NIC

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja wątpie żebym coś
dostała wielkiego od rodzicó....pewnie jakieś ciuszki dostanę. Ale wcale nie oczekuje że wózek mi kupia albo dadza 2 tys. Nie wiem z jakiej racji mieliby to robic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość shuma
ja nigdy nie miałam oczekiwań, bo wiem, że teściowie są niezbyt bogaci ale nie spodziewałam się po nich czegoś takiego, że dziecko nie dostało nigdy od dziadków nawet soczku...fakt ma dopiero roczek i mieszkamy 400 km od siebie. Ale sam fakt, że pierwszy raz zobaczyli wnuka w wieku 9 mscy mówi sam za siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
woww dziewczyny, powiem szczerze ze jak przeczytalam ze po 2,5 tys od rodzicow i tyle samo od tesciow...szok!! to chyba jednak przesada. my mamy teraz bardzo dobra sytuacje finansowa, ale jak mialo sie urodzic dziecko to byla tragedia:/ ja nie pracowalam, mąz stracil prace, w wynajmowanym mieszkaniu, trzeba bylo opacic wszystko, i nawet na jedzenie nie mielismy. nasi rodzice o tym wiedzieli, ale jakos tak, nie bardzo poczuwali sie nigdy ze dzieciom mozna pomoc. rodzice meza to rozumiem, skromnie zyja, dali nam pieniadze na wozek_- 200zl:/ a moi rodzice ktorym powodzi sie naprawde dobrze, a nawet baardzo, uznali ze skoro 'tamta strona" dala 200 to i oni tez. a ja nie smialam prosic o nic. i tak kupilismy wozek uzywany chyba po 4 roznych dzieci za 200zl z drugie 200zl wydalismy na 1 paczke pampersow, butelke, mleko, uzywane ciuszki po 1zl, wanienke i zel do kapieli dla dzieci. i to wszystko. dziecko spalo w wozku do czasu az dostalismy becikowe i kupilismy lozeczko. to byl naprawde trudny czas dla nas. teraz nasza sytuacja odwrocila sie o 180 stopni ale tamta historia wiele mnie nauczyla.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jagienkazokienkak
mnie pewnie nawet nie odwiedzą a co dopiero o dawaniu czegoś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Od tesciow (meza rodzicow) dostalismy wozek 3w1 ktory moglismy sami wybrac, komplet poscieli plus kolderke , poduszke i cieply gruby kocyk. Co jeszcze....z 13 paczek pampersow w roznych rozmiarach , pare szt. body, laktator z aventu reczny, ode mnie ze strony nic, ale nie dziwi mnie to, ma juz dwoje wnukow i jak do niego na miesiac przyjechali bo mieszkaja za granica to moj maz ich utrzymywal mimo ze to dzieci mojej siostry a nie jego ...a dziadek raz na kino dał i potem wypominal dłuuugo jaki z niego super dziadek, nawet z nimi nie poszedl...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×