Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pati1142

Jak znaleść prace i wyjechać do Londynu?

Polecane posty

Gość zielony groszek bonduelle
wcale nie jest tam zle. Juz nie przesadzajcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pati1142
na miesiąc życia bym miała ale nie wyobrażam sobie po miesiacu wrocic z niczym...i do niczego;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiec lepiej zostan tam gdzie jestes. Teraz policz kase namieszkanie,na bilety na rachunki plus zarcie. Nawet jak znajdziez prace to nie dostaniesz wyplaty odrazu ..iwec za co bedziesz zyla??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak zawsze wszyscy przesadzaja
Jestem tu od 7 lat. Stala i nudna praca,ale wystarcza na godne zycie i wakacje 2 razy w roku. Wynajmuje 2 bedroom w ktorym mieszkam z przyjaciolka i jej mezem. 2-3 razy do roku ktos przyjezdza w poszukiwaniu pracy. Najczesciej znajduje po tygodniu. Po prostu dzwonimy po znajomych albo szukamy na gumtree. Jakos wszyscy staja na wlasne nogi po miesiacu kiedy dostana pierwsze pieniadze i moga oplacic wlasne lokum. To prawda ze jest to min stawka, ale to jest jakis punkt zaczepienia. Nie piszcie ze w Londynie nie ma pracy bo to g... prawda. Trzeba tylko ruszyc tylek i szukac a nie polegac na job centre. Dla przykladu zrobilam jednej znajomej eksperyment. W ciagu 2 godzin znalazlam prace jako kelnerka w 3 knajpkach na Totenham court road- tylko wypatrujac ogloszenia staff wanted. Miala zdziwko! wystarczylo miec dobre cv i troche przebojowosci. Jak wspomnialam mam prace... chodzilo o pokazanie ze jak sie chce to mozna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do jak zawsze wszyscy przesadz
No i co z tego? W Londynie za 6.19 na godzinę i tym podobne to bieda z nędzą i nic więcej!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kjgdsergb
No osiągnięcie pracę jako kelnerka znalazlass. Jak nie znasz języka to ta pracę równie szybko stracisz. I ktoś dobrze powiedział że jak jest się tu kilka lat, zna język i ma porządna pracę to jest ok, ale świeża osoba i jeszcze bez języka ma ciężko. No chyba że dziewczyna będzie tańczyć na rurze w jakimś klubie, to i zarobi i języka nie trzeba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Do kjgdr..
A co kelnerowanie złe na początek? Od czegoś trzeba zacząć..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do postu wyżej................
Nie, kelnerowanie na początek nie jest złe, ale do tego trzeba znać języka, a poza tym z takich prac ja kelner, sprzątanie, fabryka, hotel i inne to można sobie darować Londyn, bo koszty życia Was zjedzą...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Do kdjg
To fakt, myślałam ze autorka zna angielski.. Ja np nie rozumiem czemu wszyscy tak gonią do Londynu. Uk to nie tylko Londyn. Pracy może będzie mniej poza, ale życie o wiele tańsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agonia 36
co wy macie z tym Londynem ??szczerze -wspolczyje londynczykom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do Do kdjg
Życie poza Londynem jest o wieeeele tańsze, Londyn to nie miasto dla ludzi z najniższą krajową i tym podobnymi. 50 tysięcy rocznie i więcej i można myśleć o mieszkaniu w Londynie, bo za to da się żyć, a nie wegetować jak za mniejsze kwoty...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość london ok
jesli chcecie jechac do londynu to zawsze warto spróbować, w tym miejscu liczą się tylko 2 rzeczy: musisz mówić po angielsku(wystarczy komunikatywny), i trochę szczęścia , nie słuchajcie innych zawistnych ludzi którzy bez kwalifikacji maja dobra prace i wydaje im się że złapali pan boga za nogi, nieważne co umiecie robić a czego nie , zawsze mówcie że podobne rzeczy wcześniej robiliście i tyle w temacie, i oczywiscie kasa na start jeśli 2 osoby to musicie mieć około 800-1000F na przyjazd tutaj, pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Angieszka
Ja byłam w w Londynie,Birmingham i Plymouth, i niestety wszędzie poniosłam klęskę :(.Ale może dlatego że byłam niecierpliwa,moze dlatego że młoda (18 lat) i trochę głupia,wyjechałam z myślami o cudownym życiu,wróciłam z pustym bagażem.Potem zostałam 4 lata w Polsce,z niestałą pracą zmieniającą się co kilka tygodni i ciągłą passą niepowodzeń.W końcu przypadkowo dowiedziałam się że koleżanka ma zamiar wyjechać do Geelong(Australia),pomyślałam że to absurd ale gdy bardziej się tym zainteresowałam stwierdziłam że warto byłoby się zastanowić nad tym,czy czasem nie jechać z nią.Przerażał mnie fakt że to aż Australia i że nie znam tam nikogo,ale jestem strasznie impulsywna a wiedziałam że nie mam co liczyć na Polskę.Dużo pomogli mi rodzice,finansowo i duchowo.W końcu zdecydowałam się i pojechałam,i wiem że to była najlepsza decyzja w moim życiu:) Teraz mieszkam już 8 lat w Geelong, mam męża i 2 synów,pracuje jako opiekunka do dzieci(ale nie narzekam na małe wynagrodzenie :) ) i żyje mi się bardzo dobrze. Oczywiście to nie było tak że przyjechałam i odrazu miałam życie jak z bajki,ale to za dużo rozpisywania.Jeżeli ktoś ma pytania bardzo proszę, chętnie pomogę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Londyneczka
Jezeli wydaje sie komus ze komunikatywny angielski to jest wtedy gdy na świadectwie stoi 4-5 z tego przedmiotu to jest w wielkim błędzie ! Zrozumiecie takim czynem 2 słowa z tego co do was powie przeciętny angol ze swoim akcentem hehe. Takim angielskim wcale sie nie da nic zrozumieć trzeba sie osluchac tu na miejscu i jeszcze przełamać barierę językowa ( czyli coś co blokuje was gdy chcecie coś powiedzieć po angielsku będąc swierzo w Anglii) Mieszkam w Londynie od 2006. 2 lata minęło zanim zaczęłam ich dobrze rozumiec, pomimo iż zdalam maturę z angielskiego na rozszerzonym na 92%.Wtedy było łatwiej nikt nie wymagał odrazu NationalInshuranceNumber gdy sie zaczynało prace nie tak jak teraz. Żeby to wyrobić potrzeba conajmniej 3 tygodnie. Konto w banku musowo , żeby założyć to potwierdzenie adressu czyli rachunek lub list z urzędu . Nic innego nie uznają . Nie radzę jechać samemu !Jak juz to do znajomych. Ja zaczynałam pracując w magazynie przez 2 lata który zatrudniał 13 tys ludzi . Od 2008 ten magazyn nie istnieje. Zbankrutowały i 2 inne które były.nWszędzie wymagają doświadczenie w UK teraz , duzo ludzi mieszkających tu szuka pracy wiec jest ogromna konkurencja dla nowo przybyłych . Ojczym ma firmę budowlana gdzie ludziom bez papieru ze coś potrafią czyli większości płaci minimum społeczne . Zadowoleni pracują po 15 h i cieszą sie ze wogole maja prace , żyją po 7 -8 w pokoju 2 osobowym lub na budowach. Pokój jedynka w moich okolicach czyli północny -zachód Londynu od 70f( pokój 2x2) tygodniowo, nikt nie wynajmie bez tygodniowego depozytu. I to jest obrzerze tak zwane do centrum Londynu daleko:D Bilet tygodniowy na metro w granicach 25 -50 f zależy gdzie sie jedzie , autobusowy około 20f. Sami pomyślcie czy ogarnięcie to wszystko:) Pozdro!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agaa3033
Myślę, że jak wcześniej zacznie się rozglądać za pracą jeszcze w Polsce mozna coś znaleźć? Kojarzycie portal www.polorama.com/? Tam pojawiają się oferty i artykuły tematyczne dotyczące samego życia w Wielkiej Brytanii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Revivale
Szuukaj pracy na serwisach z ogłoszeniami. Multum takich stron teraz jest w necie- dla Polaków za granicą. Teraz znalezienie pracy nie jest tak trudne jak kilka lat temu jeszcze. Z własnego doświdczenia polecam portal : http://polorama.pl chyba najwięcej ogłoszeń i użytkowników- więc zawsze swojacy Ci pomogą. Polecam i pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co Ty się jakichś ciotek - klotek tu pytasz? Dziewczyno! Masz 19 lat, więc wszystko przed Tobą. I nauka i praca i doświadczenie zawodowe. Możesz wyjechać do krajów skandynawskich, w UK też możesz próbować. Moim znajomi ciągle wyjeżdżają. I jakoś sobie dają radę. Emigracja jest bardzo trudnym doświadczeniem. To na pewno. Ale to co ludzie tu wypisują to brzmi po prostu zazdrosny polacki bełkot. Tak samo jak w Polsce. A co umiesz? Jesteś informatyczką? Bo jak nie to wiesz, umrzesz z głodu. Rzygać mi się chce. Ale prawda jest taka, że 2, 5 mln ludzi wyjechało a na ulicach skończył może jakiś niewielki procent z nich. Większość rodziny pościągała i jakoś daje radę. Przygotuj się, poszukaj czy masz znajomych, lub nawet jakieś dalsze kontakty, kogoś kto wyjechał. Poszukaj ofert ale nie na londynku, bo polonia, to bardzo często takie Janusze podłe, które tylko chcą innych polaków oszukać. Na początek praca taka jak sprzątanie, opieka nad dziećmi, kelnerowanie etc. Ale tam jest szansa na normalne życie, jak się ogarniasz robisz coś ze sobą to możesz. A w tym cebulowym grajdole to niestety...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
koles powyzej hallo, slyszysz mnie? laska napisala posta: 2013.02.18 , poltora roku temu, a ten sie ocknal i swoje madrosci teraz pisze, buahahaha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przynajmniej dobrze podsumował poprzednie komentarze..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ssabotażystkaa
Ja z moim chłopakiem też chcemy wyjechac do Londynu. Na ten moment pracuje jeszcze banku on pracuje urzędzie miasta, są to cholernie smieszne pieniądze i nawet nie mozemy sobie nic wynając bo nas po prostu nie stać... Uzyskałam dyplom z ekonomii. Mój angielski odlotowy nie jest, ale umiem się dogadać, największe trudności mam ze zrozumieniem. Kolega wyjechał rok temu do LO (w ciemno) i wszedł do pierwszego lepszego h&M i po 20 minutach do niego oddzwonili, ze ma prace. Pracuje tam do dziś. Po rozmowie z nim zaczełam szukać na takich stronach jak zara czy wlasnie h&m. Praca jest! tylko, ze trzeba byc tam na miejscu. Plan jest taki: zaczepic się byle gdzie (a moze wlasnie w h&m!), wdrozyc się w angielski, przebiedowac z 4 miesiące, a potem starac się o staż w City. Czy jest to możliwe? Prosze o rade osob, które tam zyją ? Lepiej jechac w ciemno czy lepiej miec juz cos na oku? Oczywiscie 1000 gbp mamy juz odlozone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Staż w city buahaha zejdź na ziemię a z tym kolegą to albo nazmyślał albo po prostu miał farta i tyle. Normalnie na taką pracę jest setka chętnych a rekrutacja trwa kilka tygodni, do głupiego supermarketu Aldi na kasę były kolejki jak na casting do X-Factor. Śmiac mi się chce z tych, którzy padli ofiarą bajkopisarzy, ja zawsze ludziom z Polski mówię jak jest w rzeczywistości, nie koloryzuję, nie ściemniam ale nasłucha się jeden z drugim bajek o złotych górach a potem jedzie i jest rozczarowanie, żale i pretensje że dziadostwo, mało płacą itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A już ze słabym angielskim w dzisiejszych czasach to nie ma tu w ogóle czego szukać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Usmialam sie z tego stazu w City...Mieszkam 3 lata w Londynie I szczerze,to mysle,ze jest coraz trudniej I trudniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy kogoś dziwi, ze do prostych prac jest najwiecej chętnych ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ssabotażystkaa
nie szukam wyśmiewania tylko konkretnej rady. To moze byc decyzja życia. A co do kolegi; to prawda, nie jest on bajkopisarzem. Na stronach korpo typu KPMG jest cały czas zapotrzebowanie na praktykantów jaki i w bankach. Język jest przeszkoda, ale do przeskoczenia. Uważam, że trzeba po prosu wyjśc w miasto i szukać, nawet za minimalną stawke - trzeba zacisnąc pasa i tyle - przynajmniej na te pare miesięcy. Do polski zawsze można wrócić, a może już nie będzie potrzeby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ssabotażystkaa
BTW jeśli zyjecie w Londynie już tyle lat to musiało Wam się "udać", czyż nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale kiedys bylo inaczej, gdybys nie wiedziala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ssabotażystkaa
nie wiem jak było kiedyś. W polsce jest fatalnie z pracą, nawet po studiach. Może lepiej wyjechac, nauczyc sie jezyka i wrocic do polski ? Nie wierze, ze jest aż tak trudno. W handlu zawsze jest popyt na prace. Ludzie przychodza i odchodzą. Za niedługo będzie okres przed świąteczny więc na pewno będzie potrzeba więcej rąk do pracy. Wierzycie w takie strony jak gumtree ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Myslisz, ze w Anglii jest lepiej z praca??? No naiwna jestes

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ssabotażystkaa
Na pewno nie!!!Ale wyjazd pozwoli nam na nauke angielskiego, co po powrocie do kraju z***biscie zaprocentuje w moim zawodzie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×