Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gfhtr67678

Lęk przed pracą fobia przed pójściem do pracy

Polecane posty

Gość abbbbbbbbba
gościu z 14:04 niestety złego diabli nie wezmą - też mnie wkurza ta nataszka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bez komentarza....nie wychowywalas sie w domu gdzie ojciec non stop pijany przychodzil i znecal sie nad rodzina to tego nie rozumiesz...zycze Ci takiego mężulka by Twoje dzieci przekonaly sie w doroslym zyciu jak to jest...............

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośqqa
Ja brałam przez jakiś czas, jak zaczęłam pracę Forstres. Bardzo mnie ta praca stresowała na początku, nowe miejsce, jestem osobą z natury nieśmiałą a pracę miałam wymagającą wypowiedzi publicznych, jakoś udało mi się na tyle uspokoić i przełamać, że teraz do pracy lubię chodzić :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
znam ten problem. Wielu rzeczy się boje, miałam ojca alkoholika, mam 26 lat, mam nerwicę, chodziłam na terapie - zdiagnozowali u mnie osobowość zależną. Strach przed pracą jest największy, wczesniej aż tak się tym nie przejmowałam ale teraz zaczynam mieć depresję z powodu braku pracy ponieważ czuje zażenowanie że siedzę na garnuszku mamy. Znajomi już pokupowali auta, wynajmują mieszkania, biora śluby, zakładają rodziny a ja po prostu wegetuje. Strach jest tak silny że im więcej o tym myślę tym jest gorzej, prowadzi to do leżenia w łóżku w depresji, moja samoocena jest zerowa. terapia z nfztu to tylko pic na wodę, byłam na kilku i to jest śmiech na sali a na prywatną z oczywistych względów mnie nie stać. Nie wiem co mam ze sobą robić, zaczęłam unikać znajomych bo widzę ich spojrzenia jak mówię że nie mam pracy. Wiem że mama nie będzie żyć wiecznie, to mnie jeszcze bardziej dobija. W swoim życiu przepracowałam 1,5 roku. Rok na stażu ale zrezygnowałam bo lęk nasilił się do tego stopnia że musiałam iść po antydepresanty a potem poszłam na umowę zlecenie na kasę do marketu, wytrzymałam pół roku, kierowniczka była okropna, darła się po wszystkich to mnie jeszcze bardziej dobijało, w ostatnich dniach pracy przed pójściem do niej to musiałam się zmuszać, traciłam humor, zaczynałam się źle czuć no masakra. Może i bym tam pracowała gdyby nie kierowniczka właśnie. To dopiero pech, odważyłam się iść do pracy i jeszcze trafiłam na takie kierownictwo które poniża ludźmi. Nie wiem co będzie dalej, nie jestem leniem ale czarno to widzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bardzo Ci wspolczuje. I doskonale wiem, jak to jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość luna1212
Mam to samo potężny lęk przed pracą,to jest okropne naprawdę wiem ze choroby są różne ale to dziadostwo zniszczyło mi życie mam do od 5lat i serio nie widzę już dla siebie wyjścia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W pracy jest zawsze tak ze znajdzie się jeden gość lub dwóch, który terroryzuje innych swoim zachowaniem, reszta jest normalna. Nie ma się czego bać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
fobia społeczna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Fobie i lęki w młodych ludziach wywołują media. A nie rzeczywistość, wyolbrzymiacie sprawę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja po prostu nie chcę pracować. W*****a mnie każda praca i najchętniej chciałabym znaleść jakiegoś dzianego faceta co będzie mnie utrzymywał całe życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja się też na początku bardzo bałam w pracy, wszystko mnie stresowało, teraz jest odrobinę lepiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
z takimi lękami można skutecznie walczyć, wystarczy się udać do jakiejś poradni psychologicznej, ja tuż po studiach jak szukałam pracy byłam przerażona, później zaczęłam chodzi do pani psycholog Elizy Omelańczuk z http://www.psychologdlaciebie.com/ Mierzyn (blisko Szczecina) i sytuacja zaczęła się poprawiać, teraz czuję się już w miarę swobodnie w miejscu pracy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gdy czytam niektóre wypowiedzi to widzę, że nie jestem sama.. Od zawsze byłam nieśmiała. Lęk nasilił się gdy poszłam na studia, byłam najpierw na dziennych, po pół roku z powodów psychicznych przepisałam się na zaoczne. Nie wiem jak, ale udało mi się zdobyć ten licencjat. U psychiatry leczę się od czasu studiów na depresję lękową i fobię społeczną. Całe życie pracowałam w sklepach na kasie, ale klienci bywają strasznie wredni i w końcu nie wytrzymałam i odeszłam. Marzyłam o jakiejs innej pracy i w końcu ją dostałam. Oczywiście na rozmowę kwalifikacyjną musiałam się nafaszerować lekiem uspokajającym i wypadłam całkiem nieźle. Oddzwonili do mnie. Pracuję od tygodnia w ekipie skanującej w hipermarkecie (skanowanie towaru, drukowanie i dokładanie cen itp). Cieszę się, bo w końcu mam umowę o pracę na pełny etat, tylko że na razie na 3 miesiące.. Więc muszę się wykazać, żeby mi ją przedłużyli. Szefowa wiedziała, że nigdy nie miałam ze skanerem nic do czynienia. Codziennie przed pójściem do pracy łykam po 3 hydroksyzyny,( nie chcę brać już mocniejszych leków, bo boję się uzależnienia). Największy problem polega na tym, że szefowa mysli, że jak mi raz coś pokaże, to ja już to mam umieć. Więc chodzę po innych dziewczynach i dopytuję je o wszystko, jest to dla mnie straszny stres! Lęk pojawia się też w momencie gdy mam do niej iśc i zapytać się co mam teraz robić. To jest masakra, bo już wiem że pewnie tego nie załapię i bede musiała się pytac o to ponownie. Boję się że dostanę ataku paniki i po prostu już tam nie wrócę.. Nie mogę spać po nocach. Czuję że nie zasługuję na tą prace, mam problem z samooceną. Boję się panicznie szefowej. Traktuje mnie z góry, pokazuje kto tu rządzi. Muszę cały czas walczyć ze sobą i udawać że jest ok, uśmiechać się itp a wewnatrz mnie dzieje się piekło. Pierwszego dnia gdy wróciłam do domu płakałam następne pół dnia. Nie wiem czy dam rade. Jeżeli nie wypali mi ta praca to się chyba zabiję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiecie co tak czytam te wpisy i powiem wam,ze tacy ludzie jak my mają bardzo ciężko. Ja też to coś mam,kiedy jak byłam mlodsza umiałam zarobić,oczywiście na czarno ale od momentu kiedy skończyłam szkołę średnia wszystko klaplo. Momentalnie. Zero pracy boje się pracy myśl o tym mnie paralizuje. Także mnie wytyka palcami ze len ale nie jestem leniem gdyby tak było mój dom zarosl by brudem A mój narzeczony umarł z głodu. Chciałabym iść ale nie umiem pokonać leku . Pojawią się panika strach paniczny lęk płacz kompletna rozpacz A nawet omdlenia .psycholog mi nie pomógł niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem jak mam z tym walczyć, psycholog brała tylko kasę było dobrze ale na chwilę w momencie kiedy kasa N wizyty się skończyła znowu zaczął się terror psychiczny w mojej głowie.przez brak akceptacji w mojej i partnera rodzinie pojawiły się u mnie potężne myśli samobojcze do dziś je mam. Ogólnie boje się krytyki A że krytykę dostaje się od ludzi to wiecie jak jest. Dla każdego jestem leniem. Fajnie było by pokonać ten lęk ale bez wsparcia nie da rady. Mojego partnera nie ma tygodniami w domu ktoś musi zarobić tyle by nas utrzymać ale on też mnie nie rozumie pozatym przez to ze go nie ma nie widzi wielu rzeczy a ja jestem już tak osłabiona tym ze nie chce mi sie opowiadać. To coś niszczy moje życie ! A ja jestem bezradna...całkowity bezwlad psychiczny kiedy słyszę słowo "praca " dlatego wiem i rozumiem osoby,które przechodzą przez to co ja. Brak słów. Jeśli dożyję do 30to będzie cud ewentualnie pokój bez klamek no to co się ze mną dzieje to nienormalne bo odcielam sie od najblizszych ich slowa za bardzo rania. Jeśli komuś udało się z tego wyjść albo polepszyć sytuacje,to bardzo prosze o wpis.Bo każdy w tej sytuacji potrzebuje pomocy z życia trzeba się cieszyć A nie ciągle płakać i bać swojego cienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja też nie pracowałem nigdy, w następnym roku skończę 25 lat. Niestety chorowałem na nerwicę i nawet o tym nie wiedziałem. Jakiś czas temu skończyłem chodzić na terapię i jest lepiej, zapisałem się na prawo jazdy. Ale mam lęki, niską samoocenę, myśli samobójcze, boje się porażek. Niestety winne tutaj chyba jest stosunek mojej matki do mnie, ciągle mi powtarzała, że sobie z czymś nie poradzę, np z nauką, potem złe środowisko w szkołach, ciężki trądzik, poniżanie, wyśmiewanie. To swoje dołożyło i jestem teraz takim 25 letnim prawie no lifem, który nawet nigdy dziewczyny nie miał, ani się nie całował. Ze zwykłym średnim wykształceniem, bez matury, bez zawodu, bez niczego. Nie mam na siebie pomysłu, oferty jakoś mi nie podchodzą, nie mam co ze sobą zrobić. Do pracy również mi się nie chcę chodzić, najchętniej bym spał, nigdzie nie chodził, z nikim się nie spotykał. Ogólnie to unikam dawnych znajomych, w*****a mnie to, jak ktoś pyta co u mnie, najchętniej bym wyjechał tak daleko, że nikogo z dawnych znajomych bym nie spotkał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ludzie, nie myslcie sobie, ze inni maja fajnie , bo nie boja sie pracy. Duzo osob przez to samo przechodzi. Ja tez boje sie pracy, balam sie nawet zadzwonic, ale przelamalam . Jak szukalam pracy to odpowiedzialam na 1 ogloszenie, potem miesiac zrobilam sobie przerwy, zeby dojsc psychicznie i pozniej znowu zadzwonilam na kolejne ogloszenie. ... Nawet mlodzi mezczyzni dostaja zawaly serca. Znalam pewnego dentyste w wieku 35 lat. Gdy ktos z boku na niego patrzyl to myslal o nim , ze to czlowiek sukcesu. Wyksztalcony, swietna praca, dom i samochody. Szczesliwy czlowiek , ktory o nic sie nie musi martwic. A jednak w tym wieku zawal, raczej nie ze szczescia , a ze stresu. Nie myslcie sobie , ze inni sa wolni od strachu... Nawet beztroskie wiewiorki sie boja. Kiedys przeczytalam, jak ktos pisal ze pies gonil wiewiorek, drzewa byly daleko, a ona w pewnego chwili padla na ziemie, bo jej serce stanelo. Wszyscy sie boimy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mam 25lat i w swoim życiu przepracowalam N umowę 4h .Jak je przeżyłam ?do dziś sie zastanawiam. najważniejsze żeby było wsparcie kogoś kto ci poda rękę jak nie można dla siebie to dla kogoś. Tak myślę bo mi akurat tego bardzo parkuje. A wiadomo jak jest dziś każdy żyje swoim życiem i ma w d***e.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lidka541
W takich przypadkach warto zgłosić się do psychiatry. Nie jest to bowiem normalne. Tutaj https://psychomedic.pl/psychiatra-warszawa jest kliniak, w której znajdują się dobre gabinety psychiatryczne. Można się tam zarejestrować online.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mnie przed praca boli brzuch i mam lęki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie myślałam że tak wiele osób ma ten problem co ja. Jestem "kurą domową" i z tym mi najlepiej. Potwornie się boję pracy. Poza tym jestem podobno mila, fajna, towarzyska. Na rozmowie w sprawie pracy wypadam bardzo dobrze. Ale 5 minut później zaczyna się stres. W głowie szumi, mdłości, ciśnienie 170/110. Mam 50 lat. Co jakiś czas pracuję parę miesięcy na zastępstwo. Znam języki, obsługuje komputer. Co jest ze mną nie tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam dwa razy tyle lat, co autor i w swoim życiu przepracowałam tylko 5 lat na umowe o dzieło. Nie jestem w stanie iść między ludzie na tyle godzin codziennie, boję sie odpowiedzialności, mam wrażenie, ze boję się wszystkiego, wstydzę się, gdy na mnie patrza. Leczę się od młodości, biore leki i ... g---o.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co robić? Jak sobie radzić? Ja już na prawdę nie wiem. Przeżywam to strasznie. Nie chciałabym dostać jakiegoś wylewu ze strachu. A poza tym wstydzę się tego co myślą o mnie inni - np. osoby które z dobrego serca informują mnie o jakiejś pracy. Myślą że jestem zwykłym leniem. Otóż siedząc w domu robię wszystko i za wszystkich. Nieraz wieczorem jestem tak zmęczona że nie wiem jak się nazywam. Organizuję sobie też wszystkie prace domowe jak należy. Jutro idę na próbę do pracy i już nie mogę nic przełknąć ze strachu. Chce mi się płakać. A jestem już starą baba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KarolinkaKK
Ja bardzo żałuję decyzji, ktorą podjęłam. Zawsze odczuwalam paniczny strach przed nową pracą, bylo ich ze cztery, poki nie znalazlam odpowiedniej, kazdej sie balam ale dzielnie pracowalam w kazdej po 2, 3 lata bo nie chcialam byc nazywana leniem. Aż w końcu zwolniłam się z ostatniej takiej pracy, wytrzymałam tam parę miesięcy. I trafiłam na produkcję, gdzie okazało się że jestem dobra w tym co robię, i mogłam powiedzieć że lubię chodzić do pracy. Spełniło się moje marzenie, poczułam sie wolna od fobii przed pracą. Teraz popełniłam błąd. Za namową, dla lepszej kasy (kryzys finansowy w zwiazku) wyjechaliśmy z partnerem za granicę. Szkoda że zapomniałam jak to jest. Bo teraz jest jeszcze gorzej. Nie mogę nigdzie zagrzać dłużej, kazda praca to dla mnie koszmar i bariera nie do przejścia, bariera językowa też robi swoje, przez ostatnie pół roku poza granicami, przepracowałam moze połowę z tego. W ostatniej pracy wytrzymałam parę dni, stwierdziłam że nie wytrzymam już psychicznie. Poprzednie nie były lepsze. Czuje że stres mnie wyniszcza a poczucie winy też daje w kość. Na razie nie ma odwrotu i jak o tym pomyśle to mam ochotę zasnąć i się nie obudzić. Zazdroszczę ludziom, którzy nie mają tego problemu, to strasznie utrudnia życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Witam.Mam 37 lat. ten problem i mnie dotyczy. Na etacie przepracowałam 1 rok, później trochę jeździłam do pracy zagranicę po kilka miesięcy w roku, Praca jak to zagranicą w większości zbiory na akord, stres ogromny bo wiadomo każdy chce zarobić jak najwięcej i sam siebie pogania , ludzie z reguły okropni. W zeszłym roku pojechałam do sprzątania ,niby wszystko legalnie ale na miejscu po prostu nie dałam rady, po tyg wróciłam, stres mnie zjadł według koleżanek z pracy nie dość szybko sprzątałam lub nie dość dokładnie a ja naprawdę się starałam, po prostu byłam nowa i nie wiedziałam co i jak. Teraz jak przeglądam ogłoszenia to tak sobie myślę że nigdzie się nie nadaję do pracy. Odpowiedziałam na jedno ogłoszenie i zostałam zaproszona na rozmowę ale boję się co będzie jak ewentualnie dostanę tę pracę , czy sobie poradzę, niby to zwykła praca w barze ale nowi ludzie, praca w biegu. Po prostu się boję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja przez moją pracę leczę się psychiatrycznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość ulubiony
Nie byłem ofiarą przemocy w szkole. A potem: Co prawda byłem czarną owcą dla pani z matematyki która zawsze się na mnie wyżywała i nade mną pastwiła i dodajesz ale to nie ma związku z tym Otóż oczywiście może mieć związek właśnie z tym :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
też się boje pracy mam 22 lata. 2 lata siedzę na d***e i nie pracuje masakra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anananaingumałpagmailkropkacom
Cześć Ja również borykam się z lękiem przed podjęciem pracy...Przeczytałam cały wątek i mogę powiedzieć, że podzielam problemy każdego z was. Moje życie przez to powoli zamienia się w koszmar! Dlatego chętnie nawiązałabym kontakt z osobami podobnymi do mnie. W końcu nikt nie zrozumie nas lepiej...Możemy dać sobie wsparcie, okazać zrozumienie, a nawet (wierze w to głęboko!) pomóc w znalezieniu pracy :). Proszę o wiadomość na maila: anananaingu@gmail.com KAŻDEGO kto choć trochę poczuł, że wątek go dotyczy. Liczę na was :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×