Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Monika spod Warszawy

szalony mąż

Polecane posty

Gość Monika spod Warszawy

Tak bardzo irytuje mnie mój małżonek,już od 26 lat. Mieliśmy po 20 lat jak się pobraliśmy.Nie powiem,zgodne z nas małżeństwo w sumie ale jego niektóre zachowania doprowadzają mnie do szału. Mąż jest już na emeryturze.Cwianiak po 25 latach bycia strazakiem przeszedł na emeryturę a teraz pracuje w ochronie i ma dużo wolnego. Ale to nie o pracę chodzi. Mój mąż był zawsze że tak powiem "żywym człowiekiem",raz byliśmy u rodziny na wsi i była tak akurat dyskoteka to oczywiście mój kochany mąż zamiast siedzieć ze wszystkimi na grillu przy kiełbaskach to pierwszy poleciał na dyskotekę razem z córką i swoją chrześniaczką i to nie bynajmniej w charakterze ochroniarza ale żeby "pohulać" jak to on określił. Nie powiem chciał żebym poszła z nim ale ja nie chciałam (duuuża nadwaga).Inny przypadek gdy córka przyprowadza do domu kolezankę (22 lata ma córka) to oczywiście mój chłop pierwszy idzie na pogaduchy z ta koleżanką i robi z siebie głupiego. Innym razem rodzina do nas przyjechała to ten jak wszedł do łazienki to darł się że go na dwa pietra było słychać i śpiewał jakieś majteczki w kropeczki. Ma takie głupie popisy i to na trzeźwo! Inna sprawa że to pijak,nie alkoholik tylko pijak a zona to wie najlepiej. ciągle z kolegami do pubów chodzi. Wiem że nie alkoholik bo taki jest od 26 lat i ani mu się ręce nie trzęsą a jak jest post to nawet kropli alkoholu nie weźmie do ust. Ale gdy przyjdzie lato to bierze leżak rozkłada się w ogrodzie puszcza z samochodu disco polo i tak potrafi siedzieć przes osiem godzin popijając piwko za piwkiem ;/. Jedyne co dobre to że mnie nie zdradza. A mówiąc szczerze to bardzo przystojny i postawny mężczyzna,raz miałam podejrzenia jeszcze jak w straży pracował po powiedział że jedzie na szkolenie a ja przypadkiem się dowiedziałam że żadnego szkolenia nie było. Okazało się potem że był z kolegami w Gdansku nad morzem cały tydzień i strzelał z jakichś karabinków na kulki bo "kampanie tajną miał" i łowił ryby. Ale ogólnie to go kocham tylko strasznie mi ten cżłowiek działa na nerwy. Dobrze że jest ta kafateria i moge się spokojnie wyżalić wiedząc że mój mąz tego nie przeczyta bo nie umie włączyć komputera,jak twierdzi "nie jest mi to do niczego potrzebne"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ajvik
ale durne provo:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×