Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Lunetka

Chudniemy z głową

Polecane posty

Gość Lunetka

Nadchodzi lato, a ja ciągle chodzę w tym samym- bo nic na mnie wchodzi!!! W zeszłym roku schudłam, ale znów przyłatam z efektem jojo, więc pora podejść do diety z rozsądkiem, dlatego skupię się na zdrowym żywieniu 5x dziennie w mniejszych ilościach i nie po 18.00. Najwyższa pora, aby zadbać nie tylko o talię ale i o zdrowie, bo wszystko wyjdzie na starość;( Zresztą każda rzecz, która pozwoli zrealizować plan jest sukcesem życiowym. Niestety moja wola jest słaba, co świadczą liczne wieloletnie próby odchudzania bez rezultatu. Może dzielenie się na forum co jadłam, kiedy i ile, a przy okazji wynajdywanie prostego dobrego posiłku- spowoduje ułatwienie osiągnięcie celu;) No i osiągnięte rezultaty też będę opisywać. Na pewno będzie łatwiej kilku osobom wspólnie, więc zapraszam osoby, które chcą się dzielić sposobem na osiągnięcie celu. Dla osób ciekawych mojej postury: ważę 80 kg przy 164 cm wzrostu, a wszystko idzie w biodra;( Pozdrawiam i życzę udanych rezultatów:))) LUNA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Luuuuna
He ,HE ,dobre to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lunetka
A dziękuję i podziwiam, to już prawie 10 kg w półtora- dwa miesiące mniej? To pięknie8) a jaką dietę stosujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lunetka
mój cel to najlepiej 64 kg- nie sądzę, aby udało się zejść niżej, a z tego już bym była szczęśliwa- w sumie to 16 kg!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lunetka
Czy ktoś z was ma jakiś pomysł aby bezboleśnie i szybko zrobić kupę? Chodzi o to żeby siedzieć na kiblu bardzo krótko i żeby nie bolało podczas robienia kupy Z góry mówię że nie mam zatwardzenia, ale kupy mam twarde i często siedzę ok godziny na kiblu i z bółuzdarza się że się poryczę Słyszałam że są pewne pozycje jakie można zastosować siedząc na sedesie, ale ja nie wiem czy będę mogła bo jstem bardzo wysoka (180 cm) i mam rozmiar buta 43. Moje koleżanki są niskie i sobie po prostu biorą nogi do góry na sedes, mówią że tak łatwiej jst srać. No a ja tak nie zrobię raczej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LunetkaLunetkaLunetka
Widzę, że pod nazwą lunetka nie brakuje osób- z tą kupą to może dla tego, że jesz sporo słodyczy, pijesz kawę, a mało jesz błonnika;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LunetkaLunetkaLunetka
Oczywiści zachęcam, czym więcej nas tym zapewne lepiej;) 164-80 kg 26 lat dzień rozpoczęcia diety 18.03.13r.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lunetka jem 3 razy dziennie, zero cukrów, tłustego baaardzio mało weglowodanów nie raz moj jadłospis wygladał tak : 12:pół jog % +otreby,15 to samo i 18,00 to samo :-P ost posiłek 17-18 codziennie 30-45min rowerek (czekam na wiosne i bd bieganie) moja dieta to MŻ + RD ;) szybko schudłam, bo bardzo pilnowałam diety, teraz juz coraz gorzej mi to idzie :o ale staram sie ;) duzo pic wody oczywiscie, kawe tez pije. zero gazowanego i picia typu cola.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LunetkaLunetkaLunetka
No to ostro poleciałaś- ja to raczej 3 posiłków jednakowych nie jestem w stanie jeść;( Ale na pewno postaram się odsunąć zupełnie od słodyczy, smażonego, mącznego, wiem, że będzie to dłużej trwać, ale może uda mi się łatwiej wytrwać jeżeli troszkę urozmaicę dietę o warzywa owoce, kaszki, jaja, bakalie- choć nie wszystko z tego lubię. Przychylam się do opinii, że ruch to podstawa, ale niech troszkę się ociepli. Najbardziej się boję, że gdy już schudnę i powrócę do normalnego odżywiania się, to mimo starań pochamowania głodu to i tak zacznę jeść jak wygłodniały pies wszystko jak leci;( 18.03.2013=80 śniadanie: 9.00- jogurt owocowy i kawa z mlekiem (niestety tym razem owocowy bo tylko to miałam w domu, małe zakupy pozwolą kupić mi niezbędne składniki).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lunetka dasz rade a sniadanie jest okey ;) ja narazie popijam kawe jeszcze nie wiem co zjem ;) tak mało mnie dzieli od piateczki z przodu mmmm :-D a dlaczego nie dasz rady jesc 3 regularnych posiłków? ;) najwazniejsze MŻ, czyli poprostu musisz mało jesc zeby schudnac..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LunetkaLunetkaLunetka
Regularne zjem, ale nie identyczne;)) Wiesz, łatwo mi teraz mówić, ale po takich dwumiesięcznych katuszach nie pozwól aby wygrało łakomstwo;))Ja sądzę, że wytrzymasz, bo to tak naprawdę nadchodzi dopiero lato, gdzie w końcu będzie można pokazać swoją figurę, wszystko założyć na siebie- a prawda jest taka, że jak są osoby wokół które również nie radzą sobie ze schudnięciem, to wtedy taką osobę strasznie podziwiają i zazdroszczą, że ma to już za sobą;) Po za tym jestem pełna podziwu jak skonstruowany jest nasz mózg- kiedy się najem- to wtedy wydaje się co to za problem nie jeść, ale jak jestem głodna, lub mam na coś ochotę to tak jak by z pamięci wymazuje się to że jest się grubym, że należy schudnąć, że miałam nie jeść, że czas leci, a nawet to że człowiek jest w stanie wszystko przetrwać i w większości ze wszystkim zwyciężyć. Sory, że tak się rozpisuje, ale może dzielenie się wszystkim pomoże utrwalić mnie w przekonaniu, że jest cel, który muszę zrealizować- właśnie nie zapominając i nie ulegając tym chwilom. A jednak są wśród nas osoby, które jak powiedzą, że nie, koniec, to koniec i realizują swoje cele- ja z przykrością do takich nie należę- wola moja jest strasznie słaba;((( Zastanawiam się, czemu makaron często występuje w dietetycznych daniach- przecież to mączne danie- ja makaron uwielbiam, ale boję się go jeść;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
spoko pisz ;) ja kiedys schudłam 15kg ale w rok, pierwszy raz tak mi sie udało ;) moze dlatego ze maz wyjechal i po miesiacu chcialam go zaskoczyc... ;) nigdy wczesniej nie wazylam 70kg :o pierwszy raz sie doprowadzilam do tkiej wagi :o moja najnizsza waga to 54kg, teraz marzeniem jest zebym dojsc do 50;) na sniadanie zjadłam pół sztangla z makrela z puszki w sosie pomidorowym. Wlasnie moja slaboscia jest pieczywo :o moge nie jesc słodkiego ale pieczywo to masakra :o ryz i makaron tez bardzo lubie :o kiedys potrafilam jesc chleb na sniadanie obiad i kolacje (po 3kromki) i jeszcze w miedzy czasie cos :o :) takze wiesz, teraz naprawde mam Mż :) i wazne ze nie jem po 18 nic bo zawsze 21-22 jeszcze jadłam, a co? oczywiscie chleb.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LunetkaLunetkaLunetka
Oj, co jak co to świeży chleb też kocham- w sumie po 3 kropki to i tak nie wiele- ja do tego obiad i częste podjadanie, tabliczka czekolady idzie na raz- straszne nawyki żywieniowe, a rano mogę nie jeść, a jak przychodzi 18 to koniec, jeszcze to, że najczęściej chodzę spać ok 2 w nocy- to nie łatwo od 18 do 2 wytrzymać, więc jem nawet o 12-1 w nocy. Ja gdybym ważyła 70 kg- to już była bym naprawdę szczęśliwa mimo, że mam 164 cm wzrostu. Moja najniższa waga to 54 kiedy miałam półroczny okres stresowy. Standardowa waga była 64 kg. Nie jest to mało, ale w zupełności wystarczająco, aby coś normalnego założyć i wyglądać normalnie oraz się nie męczyć tak szybko. Mąż teraz je pyszne pierożki z mięsem- ale obiecuję, że się nie złamie. A to tylko pierwszy dzień. Podobno pierwsze 3-4 dni do tygodnia czasu jest najtrudniejsze, a do tego mam strasznie rozciągnięty żołądek. Czekam z utęsknieniem do 14 wtedy zjem sobie rosołek. A przygotuje z marchwi wywar dodam kostkę rosołową i makaron, który się składa z fasolki szparagowej, groszku i wody- tak opisany jest skład, co aż mnie dziwi, a smakuje i wygląda jak sojowy, tyle, że mocno biały. I posypię natką pietruszki i pieprzem. Ale jak wcześniej wspomniałam, po zakupach też wykreślę wszelkiego rodzaju rosołki, które bogate są w sól.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LunetkaLunetkaLunetka
Zjadłam małego pomidorka, bo już mnie ściskało;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lunetka pomidor to nie grzech ;) nooo ja tez przy tych 10kg mniej juz wygladam bardziej jak człowiek ale jeszcze 10kg to marzenie :-P ja na obiad jem 250ml jogurtu+otreby i kawa ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
polecam diete post daniela znajomy ksiądz osiągnął 15 kg w 6 tygodni (był potężny). Potem jescze schudł i trzyma tę wagę już od kilkunastu lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LunetkaLunetkaLunetka
QueBoRRaCheRaaa czy nie za malutko jesz? Przy takiej diecie to naprawdę długo wytrzymujesz, nie zdarzyło Ci się nic zjeść ze słodyczy w okresie tych dwóch miesięcy? dzień się jeszcze nie skończył, ale może to będzie mój pierwszy dzień, który będzie małym krokiem w stronę sukcesu;) Na razie wszystko idzie zgodnie z planem. Nie wierzę, że doszło do tego, abym tu pisała, żeby dojść do sukcesu;( Ale taka smutna prawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lunetka tylko przez piewrszy miesiac nie mialam zadnych wpadek ;) jasne ze czasem cos zjem słodkiego jestem tylko człowiekiem :-P ale to naprawde bardzo mało i bardzo rzadkooooo w porównaniu z tym co bylo przed dieta ;) przez piewrszy miesac strasznie trzymałam diete, zero alko, fast foodów itp a w drugim juz maz zaczał na weekendy zjezdzac wiec juz sie wpadki zaczynały ;) ale nie jest zle ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LunetkaLunetkaLunetka
Ja sądzę, że jednak te 3, ale małe posiłki powinnaś jeść, czyli o 18 powinnaś była coś zjeść;) Nawet przekąsić lub mini jogurt naturalny wypić, chodzi tu o Twoje zdrówko no i żeby w późniejszym czasie nie było efektu jojo. Ja prawie cały czas przebywam z mężem i właśnie zastanawiam się jak wytrzymam, kiedy będę robić dla niego pyszny obiadek;( Chyba na miesiąc się wyprowadzę;)))) Ja na koniec dnia zjadłam kaszę gryczaną z lekkim sosem- a od 18 zaciskam zęby;) No, skoro nic dziś nie jadłaś po 15 to naprawdę życzę od serca, aby piątka się ukazała!!! Musisz mieć bardzo dokładną wagę, skoro widzę nawet w gramach liczby. Moja wcześniejsza elektroniczna za każdym razem co innego pokazywała- pozostałam przy starej średniowiecznej wadze, która zawsze pokazuje tyle samo;) Życzę milutki snów i zaskakującego mile poranka;))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ostatni posilek o 18
Tylko jak idziesz spac o 21, inaczej metabolizm ci znowu zwolni i organizm zacznie magazynowac wszystko z jedzenia. Sniadanie najlepiej o 7 wtedy jest najwyzsze stezenie kortyzolu i lepsze trawienie, 2 szklanki wody przed sniadaniem na oczyszczenie jelit. Potem posilek co ok 3h(ost 3h przed snemnie wczesniej) Najlepiej wyliczyc zapotrzebowanie kcal/dzien ze wzoru 26xwaga(w kg)x wspolczynnik aktywnosci (1,5-codzienny trening, 1,3-3/tydzien). Przy takim zapotrzebowaniu utrzymujesz swoja stala wage. Jesli chcesz schudnac najlepiej obciac 300kcal/dzien i dolozyc cwiczenia.ogolnie zeby stracic 1kg tluszczu musisz spalic7200kcal. Nie maco sie glodzic bo wtedy org przestawia sie na tryb oszczednosciowy i magazynuje wszystko z jedzenia, jesli bedzie mu sie dostarczalo regularnie jesc w malych porcjach i dodatkowo dolozy jakis sport, zwiekszy sie metabolizm i spalanie kcal. Aa i wazne sa tez cw silowe, wiecej miesni=szybszy metabolizm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LunetkaLunetkaLunetka
bardzo mądra i ciekawa wypowiedź- mi zdecydowanie się przyda;) Dziękuje za szczegółowy opis;) Ja jak wspomniałam- chodzę ok 2 spać, no ale jeść o 23 nie zamierzam- pozostanę z ostatnim posiłkiem o 18, w końcu muszę oprócz tego że schudnąć to i przyzwyczaić się do zdrowego na stałe żywienia. No posiłki 3 główniejsze i dwa dodatkowe typu jabłko, mały jogurt itd. Wstaję zazwyczaj ok. 8 czasem 9. No i muszę rzeczywiście 3 razy w tygodniu chociaż po godzince ćwiczyć, ale wiem, że będzie to tylko bieg i może lekkie ćwiczenia na mięśnie brzucha, na więcej nie liczę ze swojej strony znając moje wielkie chęci a często niskie realizacje;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zazwczaj 17-18 jem ost posiłek ale dzisiaj jakos nie mialam ochoty ;) dokładna jest moja waga ake pewnie niedlugo baterie wysiada od wazenia sie ;) a taka sredniowieczna tez mam ;) ale kazdy gram mniej daje kopa i mobilizacje wiec wole elektroniczna :-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LunetkaLunetkaLunetka
Och, kochana! Gratuluję!!! O takiej wadze mogę tylko pomarzyć;) Oj, tylko pomarzyć! Dziś na śniadanie zjadłam 2 malutkie jajka z połówką cebuli i pomidorem smażoną na teflonie podlewaną wodą- bez tłuszczu- to było ok. 6.30 rano. Niestety muszę się przyznać, że o 12 zjadłam 3 cukierki lindora- bo zawsze chciałam spróbować, a to była wyjątkowa okazja, a na obiad o 14 zjadłam niewielką ćwiartkę z kurczaka z rożna bez tej pysznej skórki z połówką bułki pełnoziarnistej, na kolację o 18 planuję zjeść ser mozzarella;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Olcia Dubicka
Mi jeszcze zostało 20scia kilogramów a mam już za sobą 7 w nie cały miesiąc, trzy tygodnie. Do celu mi jeszcze brakuje ale wiem że to tylko kwestia czasu ;) Jadę według schematu zdrowa żywność, ruch i tabletki Forever Slim. Przeszłam na zdrową żywność ale jakoś na samej zdrowej żywności nie ubywało mi kilogramów więc dorzuciłam tabletki. Ruch w postaci spacerów z dzieciakami którymi się opiekuję. I też na plac zabaw nawet teraz w zimę lubią się porzucać śnieżkami w pobliskim placyku więc i mi to jest na rękę bo zaczerpuję zdrowego ruchu, aktywności fizycznej ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olcia tez ci ladnie waga spadła ;) ja zjadłam o 10. 2ciemne kromeczki jedna z serem białym druga z szynka o 14.250ml jogurtu +banan a o 15. malutki sznycel (na oliwie) z ciemna kromka i chyba tyle bedzie na dzisiaj ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LunetkaLunetkaLunetka
No to tylko ja chyba jestem jednodniowym początkującym;) Co ja bym dała gdyby to był chociaż 3 tydzień, a nie jutro dopiero 3 dzień! Ja koniec dnia zakończyłam koktajlem z 2 szt. małych kiwi, 1 pomarańczy i 150 ml jogurtu naturalnego. Pyyyyychoootka;) Pierwszy raz robiłam i naprawdę smaczne. QueBoRRaCheRaaa- bardzo mądry i piękny Twój cytat "Jeśli nie dasz rady sama ze sobą, ze światem nie masz szans." No i Twoje prognozy coraz ładniej się malują na białym tle;) Koleżanko- to już 10,4 kg- gratulacje;) To już są liczby marzeń nie jednej na świecie;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×