Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość wiolitka13

Mam dość swojego charakteru

Polecane posty

Gość wiolitka13

Czy da się zmienić swój charakter? Ja już mam swojego dość! Wszystkim wiecznie się przejmuję, szukam dziury w całym, niezaradna płaczypitka, brak pewności siebie, brak wiary w siebie. Jak to zmienić? Nie chcę taka być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nbvnbv
ile masz lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiolitka13
21. Do tego wiecznie się nad sobą użalam. Boję się że przez ten charakter nabawię się wkrótce jakiejś nerwicy. Jak się zmienić? Jak być twardą kobietą a nie słabą beksą? Może jakieś interesujące lektury możecie polecić, nie wiem co ze sobą zrobić, nie chcę taka być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiolitka13
49 a co? Chcesz sie umowic? :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a tak na serio to pomóc może zmiana stylu, odważne ubanie, wysoki obcas, odważna fryzura... może zmiana koloru włosów. Mi takie coś pomaga, czyję się wtedy odważniejsza i pewniejsza siebie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nbvnbv
moglabys podac gg? mialem podobnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiolitka13
Nie mam myśli samobójczych, spokojnie. Mam kochającą mnie rodzinę, chłopaka (szkoda tylko, że brak znajomych ale trudno). Od dziecka taka jestem, jak rodzice na mnie krzyknęli to ja już w płacz. Kiedyś zmieniłam fryzurę i faktycznie, czułam się pewniejsza siebie. Obcasy też uwielbiam ale jestem bezrobotna, nie mam jak zarobić na fajne ubrania. Gdybym była śmielsza to może prędzej znalazłabym jakąś pracę. Zazdroszczę wszystkim twardym babkom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tyle, że aby być tą twardą babą to trzeba być nieźle przecioranym życiowo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiolitka13
Nie zawsze. Znam kobiety, które takie już są od zawsze. Z tym chyba trzeba się urodzić. A ja czuję, że nie poradzę sobie w życiu, jeśli nie zmienię siebie, swojego charakteru, nastawienia (od zawsze jestem pesymistką).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
może to tandetne co napiszę ale najważniejsze to przestać się użalać nad sobą i wyjść do ludzi. Kiedyś mnie to wnerwiało jak to ktoś do mnie mówił ale taka jest prawda. Trzeba mieć dużo znajomych, czuć się lubianym i akceptowanym i wtedy zmenia się cała perspektywa. Też jestem "sama" (nie licząc męża i dziecka) i głupie rzeczy się w głowie trzymają. Niestety trzeba się otworzyć na ludzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
trzeba się przełamać a jak to zrobić to ja też niewiem. Mi jakoś niewychodzi ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiolitka13
Nie mam gg. Sama też innym mówię "będzie dobrze" itp a nie jestem lepsza. Wyjść do ludzi- no tak, tylko jak się nie ma znajomych (nie licząc 2 koleżanek z którymi widuję się parę razy w roku) to jest ciężko. Dodatkowo czuję się bezwartościowa przez to, że nie mam pracy. Ten fakt znacznie pogorszył mój stan, jak chodziłam do szkoły to nie było aż tak źle. Jak tak dalej pójdzie to jeszcze chłopak kopnie mnie w tyłek, bo nie będzie chciał mieć takiej słabej dziewczyny. Szukam inspiracji, pomysłu na siebie, pomocy, może jakichś ciekawych książek które przemówią do mojego rozumu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nbvnbv
a skype?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jest dużo książek typu- jak wzmocnić swoją samoocenę i tak dalej ale to nic nie daje. Mi też pomagała "przyjaźń" przez internet bo ważne jest żeby się komuś wygadać i wyżalić jak się ma doła. Tyle, że w moim przypadku to nie przetrwało, może to ja jestem zbyt naiwna żeby wierzyć w takie rzeczy... No ale może akurat się Tobie uda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nbvnbv- to chyba nie jest zbyt mądre tu umieszczać sój numer gg czy chociażby login ze skype, nieprawdaż?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiolitka13
Skype również. Nie używam tych programów bo i tak nie miałabym z kim pisać. Przyznaję, że kiedyś miałam problem (chłopak mnie rzucił po kilku latach, Boże, co to się ze mną działo) i tu, na kafeterii znalazłam duże wsparcie, wiele osób bardzo mi pomogło, dzięki nim poczułam się silniejsza. Fajnie by było mieć takiego kogoś, komu będzie mogło się wygadać ale boję się, że taka osoba może mnie uznać za chorą psychicznie jak zacznę się użalać, będzie miała mnie dość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"boję się, że taka osoba może mnie uznać za chorą psychicznie jak zacznę się użalać, będzie miała mnie dość" to jest wina twojego charakteru znowu a nie to że się tak stanie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nbvnbv
oj nawet tak nie mysl,szkoda bo chetnie bym pogadal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jakbyś chciała z kimś popisać to mój email (założony na potrzeby kafe) :) muszę lecieć pa i nie dołuj się! głowa do góry!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiolitka13
Dziękuję, wolę tu na forum popisać. Jutro mam rozmowę o pracę, czeka mnie nieprzespana noc ze stresu. Pójdę tam z pewnością, że mnie nie przyjmą ale jednak nadzieja się tli. Słuchajcie, jak się odstresować? No i jak dobrze wypaść, chciałabym wreszcie pracować, może dzięki pracy czułabym się bardziej pewna siebie i wartościowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tr52
daj spokój, bedzie dobrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×