Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość konek

MODA NA LODA- scenariusz

Polecane posty

Gość konek

MODA NA LODA odcinek 1 Byl ciemny i chlodny wieczor w domu panstwa Emenele. Ricardo i Antonella siedzieli przy kominku, ktory rozgrzewal ich zmarzniete dlonie. Ich 2 letnie dziecko, ktore nazwali Henerica po babci bawilo sie w swoim pokoju. - Jest zbyt cicho- powiedziala Antonella. - Cos musialo sie stac! - O cholera- wrzasknal przestraszony Ricardo. Nagle Antonella zauwazyla postac przemieszczajaca sie po ich domu. - Kim jestes przybyszu?- spytala roztargniona. - Jestem twoja kolezanka Davne- wyjasnila nadzwyczaj spokojnie postac. - Ach, przepraszam. Nie poznalam cie. moglas zapukac, a co cie tu sprowadza? - Przyszlam po leki na sraczke. - Zaraz ci cos przyniose. Antonella poszla. Nagle Ricardo wpadl na pomysl: - Moze dasz mi cos za ten lek, hmmm? Wtedy Davne rzucila sie na niego i zaczeli sie calowac. Mialo dojsc do czegos wiecej, ale do pokoju wkroczyla Antonella. - Co ty wyrabiasz, buraku?!- krzyknela.- przeciez mamy dziecko, chcesz to wszytsko zepsuc? - Alez nie, to nie tak jak myslisz kotku. Ja kocham tylko ciebie! - Ricardo, nieeeee. Nie chce sluchac tych twoich klamst. A ty Davne jak moglas mi to zrobic? Lecz odpowiedzi nie uzyskala, bo Davne pogonilo na klopa i pobiegla do lazienki sie wysrac. Uslyszeli glosne prrrrryt, nastepnie ochy i achy, a to nagle ucichlo. Antonella wbiegla do lazienki zobaczyc co sie stalo. Ujrzala skulona Davne siedzaca na sedesie i walaca klocka. - Papier sie skonczyl- powiedziala Davne. - Ricardo, idz na dwor po jakiegos liscia, poniewaz ona nie ma sie czym podetrzec- krzyknela do meza Antonella. Ricardo wyszedl, ale dlugo nie wracal. Wrocil po jakims czasie, spocony i z slina cieknaca mu z buzi. Zona chciala wyjasnienia, wiec Ricardo wyjasnil: - Zrobilem interes zycia. Jakas piekna mloda slicznotka dala mi 30zl, za to ze wylizalem jej rowa. - Czys ty zglupial, kapiszonie! Jak ja mam cie teraz pocalowac? - Alez wystarczy jak zrobisz mi laske kochanie. - No dobrze, juz biore sie za ssanie. Nagle Antonella ujrzala resztki kalu wylatujace z ust Ricardo. Zrzygala sie prosto na Davne, ale tamta nic nie powiedziala bo juz miala w ustach penisa Ricardo. - Wychodze stad!- krzyknela Antonella. Ricardo zlapal ja za glowe i podtarl jej wlosami tylek Davne. - A teraz liz mi jajca!- krzyknal Ricardo. - Dosc, nie jestesmy juz malzenstwem, zabieram mala i ide do matki- odpowiedziala Antonella. - Nieee, tylko nie to. Kto mi teraz bedzie obciagal? - Davne zrobi ci dobrze. - No w sumie, ona to ssie lepiej niz ty! - Dosc! Sluchaj, teraz zrobie ci loda po raz ostatni, i bedzie to najlepszy lod w twoim zyciu. Ssala mu przez 10 minut i 27 sekund, az wkoncu doszedl i zrobil wytrysk na piersi Davne. Ona uciekla, a Ricardo i Antonella sie pogodzili i znow byli razem. Jak sie podoba?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bartholinka :(
Obrzydliwe z tą sraczką :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×