Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Mam dosc swojego zyciaaaaaaaaa

Pytanie tylko do wierzących i praktykujących katolików

Polecane posty

Gość Mam dosc swojego zyciaaaaaaaaa

Kiedys byłam ateistką. Wyrzekałam się Boga,ale któregoś razu coś we mnie się narodziło. Poczułam ,że potrzebuje Boga,ze pustka którą czuję w sercu jest spowodowana brakiem miłosci do Niego. Od tamtego czasu troche sie pozmieniało. Zaczęłam czytać Pismo itp,czułam mocna potrzebe spowiedzi,pójscia do koscioła. UDało się przełamać,nawet parę dni temu przyjęłam Bierzmowanie. Ale nie wiem czemu nie czuję Boga,nie czuję Ducha Świętego. Bardzo chcę wierzyć,ale mam takie wahania. Nie wiem dlaczego. Doradzcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Naprawdę uważasz, że kafeteria życie uczuciowe to jest właśnie to miejsce, które ci pomoże w tej kwestii? Na jakiej podstawie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Każdy wierzący i praktykujacy ma czasem odczucia takie jak opisałaś. to jest całkiem normalne. Polecam modlić się o to z czym masz problem. powierzac swe życie Bogu i postarać się "wypłynąć na głębię" :) a wszystko przyjdzie z czasem , zobaczysz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mam dosc swojego zyciaaaaaaaaa
No właśnie nie potrafię opisać tego. Modlę się i nic nie czuję,jestem w kościele i nic nie czuję. Nie wiem co się dzieje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mam dosc swojego zyciaaaaaaaaa
koralowa-tytuł tematu sprecyzowałam dokładnie. Skoro nie masz nic do powiedzenia to z całym szacunkiem nie pisz. Kiedys tu pisałam na początku swojej drogi,swojego nawrócenia i dostałam wiele dobrych rad i szczerą pomoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doradaa
Zaufaj MU:) Moze na to czeka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorko, wystarczyło ostatnie zdanie, gwoli wyjasnienia. Skoro jednak już tak się źle nastawiłaś, to rzeczywiście nic nie napisze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na cafe przynajmniej 3/4 to
aktywni antykatolicy , oczywiście pośród stałych bywalców ;) dlatego to nie jest portal na takie rozmowy ,ponieważ zaraz zbiegną się stadami i zaczną nadawać to co zwykle , albo szydzić z katolików , podając jednocześnie jakieś przykłady korupcji , albo molestowania przez np. jakiegoś księdza ...takie radio Erewań ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mam dosc swojego zyciaaaaaaaaa
doraada-Ufam Bogu,bynajmniej tak myślę,powierzyłam Jemu swoje życie. Koralowa-nie obrażaj się. Po prostu napisałaś nie na temat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mam dosc swojego zyciaaaaaaaaa
Nie rusza mnie krytyka,choć jest to przykre dla osób wierzących.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość możesz nie mieć zaufania
ale postaraj się codziennie odmówić modlitwę zdrowaś mario w intencji tego, byś poczuła bliskość Boga. Po jakimś czasie to przyjdzie, zobaczysz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oooii a0987
Duch święty to nie perfum, że masz Go czuć. Nie musisz go "czuć", a on działa w Twoim życiu, przemienia je, poznasz to po owocach. A owocami Ducha świętego są: tu wklejam link ze stronką do poczytania :) http://www.echochrystusakrola.info/index.php/czerwiec/468-owoce-ducha-swietego Nie martw się siostro :) On naprawdę działa w Twoim życiu :) A pamiętasz który temat wcześniej założyłaś? bo ja coś pamiętam, że już tu komuś pomagałam. może to Ty :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hubert, tak mam na drugie
Tylko grzech oddziela człowieka od Boga. Zacznij żyć wg Jego przykazań i rozmawiaj z nim codziennie własnymi słowami, a On się odezwie w twoim sercu. Głęboko wierzący też przechodzą przez pustynię, gdzie ich wiara usycha, ale jest to próba ich miłości do Boga. Z modlitwami...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość njioijiokl
kazdy młody ma pokusy ,oczywiście w podeszłym wieku szatan nie kusi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monicaergh
starsi sa uwolnieni od wszelkich pokus

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rzuć kamieniem
:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorko, nie przejmuj się tym że narazie nie odczuwasz emocjami obecności Boga w swoim życiu.Wszystko potrzebuje czasu. Bóg daje różne rzeczy, czasem daje "cukierki" :)-czyli uczucia zachwytu, miłości emocjonalnej, nieraz i ekstazy a czasem suchy chleb...Wtedy nie ma odczuć, ale jest to co najważniejsze-wola i codzienny trudn trwania przy Nim, nawet jeśli Go nie odczuwasz emocjami.Być może za jakiś czas odczujesz.Ja 5 lat czekałam zanim odczułam Jego realną obecnośc podczas np komunii świętej. Także nie załamuj się-widocznie taką drogą Cię prowadzi.Ufaj po prostu a na pewno będzie tak jak powinno być :) Pozdrawiam Cię serdecznie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bnytfrdesadwq
jak mozna bliskośc nazywac grz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eee osoby innych wyznan
to gdzie maja sie wypowiadac? :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość -2/10
:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość martyhujkjhgtfre
papieża nazwać ch...i to z ust dyrektor teatru to przekracza wszelkie granice!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolejne marne prowo
:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gfsdfsa
Prawdziwa wiara nie opiera się głównie na uczuciu. Każdy prawdziwie wierzący człowiek doświadcza Boga, co jest łaską ale również zdarzają się momenty w których wydaje mu się, że Bóg go opuścił, co wcale nie jest prawdą. On po prostu jedynie nie daje się człowiekowi odczuć. Jeżeli człowiek w takiej sytuacji nie odwróci się od Boga to jest to dla niego większą zasługą niż wtedy gdy trwa przy Nim gdy odczuwa Jego obecność. Nie sztuką jest być wiernym Bogu gdy czujesz, że on jest przy Tobie. Prawdziwa wiara polega na tym by nie opuścić Boga pomimo przeciwności. Te przeciwności są po to byś mogła udowodnić Bogu jak bardzo Go kochasz. Bóg na pewno jeszcze kiedyś zagości u Ciebie w sposób odczuwalny. Oczekuj Go i proś by ta chwila nadeszła jak najszybciej ale nie odchodź od Niego gdy ta łaska się opóźnia. Wszyscy święci przechodzili takie sytuacje ale pomimo to zostali przy Bogu. Te sytuacje są próbą naszej wiary.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość martyhujkjhgtfre
srtóża pisze sie przez ó ;P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pennyyy
Bog to nie dezodorant, jego się nie czuje - to normalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pennyyy
ja tez naleze do tych, co mają zatkanynos, nie bujam w oblokach mistycznych doswidczen. za to analizujac przeszlosc jestem przekonana, ze gdy mnie się wydawało, ze go przy mnie nie ma, On byl.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×