Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zalamana233333

Seks bez zobowiazan

Polecane posty

Gość zalamana233333

Prosze was o rade, bo kompletnie nie mam z kim o tym porozmawiac. Mam wiele przyjaciol i ludzi, ktorym bym sie mogla zwierzyc ale nikt o tym nie wie bo ja sama do tej pory udawalam przed soba ze nic sie nie dzieje. Wiec zaczne od poczatku, mialam kiedys chlopaka ale to byla raczej szczeniacka milosc bo to bylo w liceum. Wtedy oczywiscie mi sie wydawalo ze go bardzo kocham i ze to bedzie ten na cale zycie. Nawet ze soba nie spalismy tylko chodzenie za raczki itp. trwalo to jakis rok czasu po czym z nim zerwalam i przeszla mi cala ta milosc. On za mna jeszcze chodzil, prosil dosc dlugo bo chyba jakies 1.5 roku i wkoncu znalazl sobie dziewczyne, na dodatek moja znajoma i czesto z nimi siedzialam i cieszylam sie ze w koncu jest szczesliwy, nigdy nawet nie bylam zazdrosna ze sa razem. Byl z nia 3 lata i znowu to ona zerwala, wtedy zaczal sie ze mna spotykac bo po prostu bylo mu zle i mi sie zalil a ja mu pomagalam, mowil jak bardzo ja kocha i ze nie moglby w tym momencie byc ze mna, ze to bylo szczeniackie i ze to ja bardzo kochal, a ja z nim spedzalam czas, sluchalam go i udzielalam mu rad bo wiadomo dlugo go znalam i chcialam po prostu pomoc. Nie wiem jak to sie stalo ze wyladowalismy w lozku, ja mam 23 lata ona 26 i tak to sie potoczylo ze spalismy ze soba reguralnie i to wygladalo tak ze po prostu dochodzilo do seksu a potem nawet slowem o tym nie wspominalismy nigdy nie poruszalismy tego tematu siedzielismy ze soba jakby nic sie nie stalo potem znowu seks i tak w kolko. I skonczylo sie na tym ze oczywiscie sie zakochalam i on to zauwazyl i powiedzial mi wprost ze widzi ze ja czuje cos wiecej, ale ze on niekoniecznie wiec ja oczywiscie zalamka, placz itp. ale inteligetna dalej w tym siedzialam az pewnego dnia po roku czasu stwierdzilam ze mam dosc ze to nie ma sensu i musze sie w koncu ogarnac. Napisalam z glupa do kolegi z ktorym laczyl mnie kiedys "romans" nie spalismy ze soba ani nic tylko po prostu spotykalismy sie dlugo, calowalismy itp,ale on nagle wyjechal i wlasnie teraz wrocil wiec postanowilam odnowic znajomosc zaczelismy sie spotykac przestalam myslec o tamtym ale caly czas sie z nim spotykalam i oczywiscie sie o tym dowiedzial i wtedy nagle go olsnilo powiedzial ze mnie kocha i ze chce ze mna byc, ten drugi, dawny znajomy tez chcial ze mna byc wiec musialam wybierac i wybralam tego nowego. Czuje ze troche mieszam wiec ten od seksu bez zobowiazan to Kamil a ten drugi to Maciek. Weszlam w zwiazek z Mackiem tamtego olalal i bylam szczesliwa cale 3 miesiace wszystko sie posypalo, zdradzil mnie i znowu bylam sama. Ale na szczescie po jakims czasie wszystko mi przeszlo i nie czulam nic do nikogo i mialam swiety spokoj, do pewnego czasu...Zaczelam znowu spotykac sie z Mackiemna poczatku normalnie pogaduchy, piwo, nawet sie nie dotknelismy ale po dwoch miesiacach znowu to samo, znowu wyladowalismy w lozku i trwa to juz jakies 4 miesiace i ani on ani ja nigdy na ten temat nie rozmawialismy, tylko ze ja sie znowu w nim zakochalam (swoja droga jestem strasznie durna ze zakochalam sie 3 raz w tym samym facecie) i po prostu teraz to jest takie silne ze wariuje strasznie go kocham. Na poczatku widywalismy sie codziennie a ostatnio rzadko ma dla mnie czas przewaznie tylko w weekendy, nie wiem wlasnie dlaczego i co sie dzieje potrafi milczec przez 5 dni ja juz mam w glowie ze stwierdzil ze to bez sensu a i tak sie w koncu spotkamy..Nie wiem kompletnie co mam robic, boje sie ze jak powiem mu prawde to bedzie koniec a wtedy to ja sie zalamie juz jestem zalamane ciagle tylko o tym mysle ale wtedy bedzie jeszcze gorzej, a co wy byscie zrobili na moim miejscu? Brneli w to dalej czy powiedzieli mu i zakonczyli to znajomosc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana233333
dziekuje za rade :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość WeezyFBaby
piczke masz jak poliogon z tych seksów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana233333
Nie da sie czytac? Nie zrozumiale jest? Czy po prostu tak porabane?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana233333
Przeciez caly czas tylko z jednym wiec o co ci chodzi panie niedoswiadczony??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ufff myślałem że nie dotrwam..
... buduj na prawdzie jeśli prawda go pokona, to i tak by poległ w przyszłości i byś płakała kolejny raz jak teraz sie przestraszy, to po co w to brnąć? nie chce i już, chce sie bzykać jak każdy facet "za darmo"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana233333
Ja faktycznie namieszalam haha. Bo tam powinno byc przy koncu ze znowu zaczelam sie spotykac z Kamilem tym od pierwszej milosci w liceum w ogole jak to czytam to faktycznie ciezko zrozumiec. W kazdym razie chodzi o jednego faceta z ktorym dawno temu bylam a teraz z nim tylko spie tzn dla niego to jest tylko spanie chociaz ja sama nie wiem co on mysli...Niewazne chcialam sie wygadac a nawet pisac po polsku nie umiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana233333
wiem ze powinnam mu powiedziec ale cholernie sie boje. Ja sie juz do tego zbieram chyba od miesiaca. W ogole to jestem taka osoba ktorej ciezko cos powiedziec nawet przyjaciolce a co dopiero jemu. Kompletnie nie jestem otwarta, nie wiem jak mu to powiedziec, nie wyobrazam sobie tego. Don Bambini chyba twoja rada najlepsza :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana233333
Nie wiem na co ja liczylam, i tak wszyscy tu powiecie mi ze mam tu powiedziec bo nie ma innego wyjscia. Tylko ze ja doskonale o tym wiem a i tak tego nie zrobie. Potrzebuje chyba osoby ktora mnie kopnie w dupe i zmusi do rozmowy z nim.. Chcialabym sie w koncu odwazyc. Niewazne, przynajmniej jak to wszystko napisalam to jakos tak mi sie lepiej zrobilo bo siedzi to we mnie tyle ze niedlugo wybuchne. Przynajmniej moglam sie Wam "wygadac"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ufff myślałem że nie dotrwam..
no właśnie, to ja sięstarałem, przeczytałem, zastanowiłem się, doradziłem, a ta wybiera i tak łóżko. do du...y z tymi babami. Starasz się a ta i tak pójdzie przy pierwszej okazji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana233333
Nie wybieram lozka tylko jego. To nie jest tak ze my sie widzimy i za kazdym razem sie kochamy. Mozemy sie widizec przez 2 tygodnie codziennie i tego nie robic. Ale w koncu i tak do tego dojdzie dlatego mi to nie pasuje i chcialabym albo z nim byc albo to zakonczyc ale sie po prostu najzwyczajniej w swiecie boje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojp. co za gimby
a co on nie ma swego domu że musi z tobą spać? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ufff myślałem że nie dotrwam..
załamana, miałem na mysli tego Dona...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana233333
Ale przeciez to bylo na zarty on raczej tez zartowalam wiec mialam go zjechac czy cos bo nie rozumiem? Dziekuje oczywiscie za twoja rade i ciesze sie ze w ogole to przeczytales. Moze ktos mi doradzi jak sie mam zmusic zeby z nim pogadac? ojp. co za gimby ma ale chyba lubi ze mna :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uff myślałem że nie dotrwam...
wystrzegaj siępierwszych reakcji bo mogąbyćprawdziwe... - to cytat z pewnego cynika ale coś w tym jest. Twoja podświadomość zadziałała. Ale do rzeczy: Proste rozwiązania są najlepsze. Powiedz mu że już tak nie możesz, że chcesz poważnej relacji, że go kochasz. Że Cięto wykańcza. Żeby Ci powiedział czy chce z Tobąbyć. Wiedz jedno - jak siębędzie zastanawiał, to znaczy że albo się boi albo taki układ mu odpowiada. Czego sięboi? Odpowiedzialności, dojrzałości, dorosłości. Może chce jeszcze pohasać. Bez poważnej rozmowy sięnie obejdzie. To pewne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana233333
kurde,ciekawy jestem jak długo kurde! Najpierw wysiądzie Ci układ pokarmowy, wrzody żołądka i dwunastnicy, później nerki, po drodze wątroba i serce a na sam koniec nie będziesz mógł się bez tego obejść, rozpizga Ci doszczętnie mózg. Będziesz wtedy miał świadomość, że picie Ci szkodzi, ale będzie już o kilkanaście lat za późno, żeby zawrócić z tej pochyłej, bądź co bądź drogi. Podziwiam dziewczynę, która w tak młodym wieku doszła do tego, że jest chora. Normalnie świadomość uzależnienia przychodzi wiele lat od czasu rozpoczęcia używania. Alkohol jest fajny, pomaga przejść przez życie, oddala od nas problemy, zmienia punkt widzenia, ZMNIEJSZA WYMAGANIA. Czy bez takiego wspomagacza można żyć? Można! Ale ludziom uzależnionym jest bardzo trudno do tego wniosku dojść, bo jest łatwiej sięgnąć po piwo, dwa, czy pięć jak usiłować na trzeźwo zmagać się z przeciwnościami życia. Trzeba uczyć się żyć "na nowo" A warto, bo wiem to z autopsji. Mam trochę więcej lat niż autorka postu i po wielu,wielu latach picia dałem się przekonać, że powinienem się leczyć. Z alkoholem było mi łatwiej, część życia przespałem, część przeżyłem w malignie alkoholowej. Tego chcecie dla siebie w przyszłości? Rozmazany obraz świata? Choćby nie wiem jakim złym był dla Was, zawsze jego wyraźne kontury są lepsze, niż różowo-alkoholowe półcienie. Na drugi dzień znów będziemy zmagać się z szarą rzeczywistością, znów sięgamy do wspomagacza? I znowu, i znowu i tak bez końca? Jutro zaczyna się pierwszy dzień Waszej reszty życia. Nie pozwólcie zabrać jej sobie alkoholowi. TO JEST WASZE ŻYCIE!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana233333
Wiem ze musze tak zrobic i powoli sie do tego zbieram. Czekam narazie na spotkanie bo oczywiscie sie nie odzywa. A moze on juz dal sobie spokoj? W kazdym razie faktycznie nie ma wyjscia i lepiej porozmawiac nawet jak to by mial byc koniec. Dam znac jak juz ta rozmowa sie odbedzie wiec pewnie za rok. Nie no naprawde postaram sie jakos do tego zebrac bo to jedyne wyjscie.. Ja juz wiem dokladnie co mam mu powiedziec i co chce powiedziec tylko jedynym problemem jest to ze nie moge sie odwazyc. Czasem zaluje ze jestem taka niesmiala i nie potrafie byc bezposrednia inna dziewczyna juz dawno by to zalatwila Z tym alkoholem to chyba jakas pomylka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×