Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość jaajaajjjajaa.

moj maz,moje zmartwienie.

Polecane posty

Gość jaajaajjjajaa.

hej...pisze zeby sie poradzic. Nie wiem juz co mam myslec.Malzenstwo 9 lat.Wczesniej jakos w miare,wlasne mieszkanie,dobra praca meza,ja na wychowawczym...potem tez poszlam do pracy,sie krecilo.Od pierwszego do pierwszego,ale zawsze jakos bylo.Potem maz stracil prace,teraz pracuje na czarno.Jest praca raz niema.Bywa ze w mies jest cieniutko i zastanawiam sie co na obiad zrobic najtanszym kosztem.Jest zle ale mam nadzieje ze z czasem sie polepszy. Maz dobry facet,ale mysle...ze troche glupi.Lata za mna,caluje,przymila sie,swiata pozamna nie widzi.Potrafi sie zapozyczyc zeby przyszykowac mi kolacje przy swiecach.I tu mnie boli...chce niby dobrze,dla mnie,ale jak niema za co i pozycza to mnie to denerwuje.Czy slusznie?? czy moze to ja jestem sztywna czy cos.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaajaajjjajaa.
oj... i to ile razy.Walkuje mu na okeaglo,prosze.zeby nie wydawal kasy bez sensu bo tu kredyt,rachunki,przedszkole...same wiecie jak jest.A on na to ze ok,ze wie o tym,ze nie bedzie.A dzis wracam a tam kolacja przy swiecach,winko....za pozyczona kase.Zeby nie ryszac naszej co tez mu sie nie rzadko zdaza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a masz swoje konto w banku? jesli tak to przelewaj kase na swoje a mezowi zostawiaj na drobne wydatki....skoro nie potrafi sie dobrze gospodarować....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaajaajjjajaa.
no wlasnie niewiem sama juz.Pozycza pieniadze a czesto bierze z naszych przeznaczonych na zycie i robi mi kolacje,kupuje winko a czasem piwko bo jak twierdzi uwielbia ze mna siedziec wieczorem.A mnie to deberwuje bo za kase ktora wyda w jeden wieczor ja moglabym zrobic zakupy na kilka dni.I bledne kolo jest. Ja rozumiem gdyby bylo nas stac na takie wieczory to ok,jak mamy kase to sama proponuje to ale kiedy mozna to mozna...co myslicie???? przesadzam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaajaajjjajaa.
rozmawialam z nim o tym wielokrotnie i on niby to rozumie,przytakuje ale za kilka dni jakby o tym zapominal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aśka356536
Nie przesadzasz, taki zbyt wielki romantyk to też nie dobrze. Facet po prostu jest oderwany od rzeczywistości, zamiast zadbać o sprawy najważniejsze. Taki trochę... dzieciak :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaajaajjjajaa.
tak...taki czasem dzieciak wlasnie ale tylko jesli chodzi o te sprawy tylko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×