Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Ala43898

Depresja - czy da się ją pokonać?

Polecane posty

Gość Ala43898

Jestem już na skraju wytrzymałości psychicznej. Ta okrutna choroba całkowicie pustoszy moje życie i nie pozwala się niczym cieszyć na dłużej. Leczyłam się, trochę się polepszyło, ale nie na długo, bo znowu odczuwam bezsens życia i najchętniej bym się więcej nie budziła...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gfgghghjhjhjh
mam tak samo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grhr
Ja wyszłam zupełnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to zalezy od ciebie - czy da sie pokonac, bo daje sie. aczkolwiek znam przypadki zakonczone samobojstwem ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ejber
jasne,że można. Zacznij słuchać więcej muzyki(polecam pierwszą płytę Comy,idealnie odzwierciedli Twoje emocje,tak mi się wydaje). Zacznij grać w gry komputerowe-ma to sens,pomagają. Wyjdź ze znajomymi na grilla,piękna pogoda trza korzystać! Powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ROR przestań piep**yć
Oczywiście, że się da! Ci, którzy popełniają samobójstwa mają najzwyczajniej w świecie złą opiekę, albo otoczenie ma ich w doopie. Ja wyszłam z depresji i dystymii całkowicie, dziś jestem zupełnie inną osobą. 2 lata wcinałam antydepresanty, 2 lata chodziłam na psychoteriapię, leki odstawiłam całkowicie po kilku sesjach hipnozy dynamicznej. I NIKT mnie w tym nie wspierał. Sama zgłosiłam się do psychiatry, sama o siebie dbałam, nikt mi nie pomagał z tego wyjść. Więc wszystkim chorym radzę olać otoczenie, które tylko dołuje i zamin choroba odbierze chęć wychylania nosa spod kołdry iść do lekarza. tyle w temacie,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"ROR przestań piep**yć" xxx no przykro mi - ze czujesz sie rozczarowany/a moja wypowiedzia - ale tak tez sie zdarza i nie ma co ukrywac, ze nie;/ xxx Oczywiście, że się da! Ci, którzy popełniają samobójstwa mają najzwyczajniej w świecie złą opiekę, albo otoczenie ma ich w doopie" xxxx niestetyy nie zawsze - odsylam tutaj do opinii neurologow i wyjasnienia medycznych przyczyn depresji bi-polar;/ xxxx Ja wyszłam z depresji i dystymii całkowicie, dziś jestem zupełnie inną osobą. 2 lata wcinałam antydepresanty, 2 lata chodziłam na psychoteriapię, leki odstawiłam całkowicie po kilku sesjach hipnozy dynamicznej. I NIKT mnie w tym nie wspierał. Sama zgłosiłam się do psychiatry, sama o siebie dbałam, nikt mi nie pomagał z tego wyjść. Więc wszystkim chorym radzę olać otoczenie, które tylko dołuje i zamin choroba odbierze chęć wychylania nosa spod kołdry iść do lekarza. tyle w temacie" xxxx super ze ci sie udalo i trzymam kciuki zeby cie juz wiecej nie dopadlo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ashawerus
A mojemu Skarbowi sie nie udało wyjść z depresji. Nie chcial się leczyć a jak zaczął to było za późno. Nie zyje. A ja muszę zyc z wyrzutami sumienia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GOGUS 31
Moim zdaniem trzeba miec jakis cel w życiu.Czyms zając się i nie zamartwiac się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To zależy jaką depresję. Czy coś się stało strasznego i efektem jest depresja, czy też ogólny bezsens życia dopadł. Nie wiem jak w pierwszym przypadku, ale w drugim... potrzebne są zmiany w życiu. Leki co najwyżej mogą działać przez jakiś czas, być doraźnym środkiem żeby łatwiej było coś zmienić... ale trzeba zmienić, wyeliminować przyczynę bo depresja jest tylko skutkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam 22 lata od dziecka musialam sie zajac sama soba. Przygotowywalam sie do zamaz pojscia, tylko ze poraz kolejny wszystko na mojej glowie, nie radziłam sobie, wszystko mnie przytlaczało, czasem zaczynałam wydzierac sie jak nie wiem co na mojego narzeczonego, rzucałam w niego szmatami, czasem mu mowiłam ze mam ochote wziąć auto i na pierwszym murze sie zatrzymac. Nie wiem co sie ze mna działo, ale widziałam że tak dalej być nie może i że potrzebuję pomocy. Koleżanka interesująca się magią poleciła mi rytuał oczyszczenia aury u http://moc-energii.pl , choć nigdy nie wierzyłam w takie rzeczy to spróbowałam. I okazało się że rzeczywiście uspokoiłam się wewnętrznie i przestałam być impulsywna. Choć wcześniej byłam sceptycznie nastawiona do magii, muszę przyznać że naprawdę mi to pomogło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×