Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość onasamotnaona

dosyc!

Polecane posty

Gość onasamotnaona

najpierw sie dowiedzialam ze moj byly szybko sie ustatkowal po rozstaniu ze mna, za chwile ze jakis 50latek sie we mnie zakochal (ja jestem po dwudziestce), teraz moj chrzestny jest w spiaczce i lekarze nie daja za duzych szans,a moja ciocia (i zarazem jego zona) sama jest schorowana, moja kuzynka sie rozwodzi, a u kuzyna w malzenstwie tez nie jest za wesolo. znajomi tez sie ode mnie odsuwaja. jest mi cholernie ciezko bo z kazdej strony jakas zla informacja. siedze i placze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onasamotnaona
w zasadzie od kiedy rozstalam sie z moim facetem co chwile cos idzie nie tak. to juz kilka miesiecy. raz bywalo lepiej raz gorzej ale teraz to jakas kumulacja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anonym
Mi się wszystko załamuje już jakiś czas, kilka dni temu stałem na dworcu i byłem gotów rzucić się pod pociąg, ale coś mnie zatrzymało. Teraz już siedzę i myślę co dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onasamotnaona
tez juz nieraz myslalam zeby skonczyc ale niestety teraz tego nie zrobie bo niewiadomo jak z wujem bedzie... a ja nie mam sil. czuje sie strasznie. samotna, niepotrzebna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
@ona Czy obwiniasz się za rozstanie z chłopakiem? Możesz napisać nawet krótko czemu się rozstaliście?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onasamotnaona
tak coraz czesciej sie obwiniam... trudny zwiazek, co chwile klotnie, fochy, pozniej potrafil mnie obrazac, coraz mniej szacunku. no i na koncu pojawila sie inna do ktorej odszedl. gdybym byla milsza to moze nie doszloby do tych sytuacji. bo przeciez gdybym nie byla winna nie spotkaloby mnie to wszystko co teraz spotyka, prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Widzisz. Jesteś na najlepszej drodze do wpędzenia się w depresję. Obwinianie się, samooskarżanie się - prowadzi do depresji. Chcesz z tego wyjść? Ciężka depresja kończy się ... źle ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onasamotnaona
wiem ze to prowadzi do depresji. juz nieraz myslalam o samobojstwie, lykalam tabletki, bylam o krok od podciecia zyl ale zabraklo odwagi. potem moj stan sie polepszyl a teraz znowu fala zlych wiadomosci, ale dla rodziny musze byc silna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Poświęcanie się dla rodziny to bycie ofiarą. Ofiary mają nieszczęśliwe życie. Widzisz, są ludzie którzy kiedy się potykają w życiu to siadają na chwilę zastanawiają się co źle poszło i IDĄ dalej. Są też tacy którzy jak się potkaną to siadają, płaczą i zostają w dołku. Ci pierwszy umieją sobie wybaczać, ci drudzy - nie. Kim chcesz być? Czy nie czas już sobie wybaczyć? Kiedy powiesz sobie że "Ten rozdział jest zamknięty". Nie możesz przejść w pociągu do kolejnego wagonu nie opuszczając poprzedniego. Ty stoisz w drzwiach do nowego wagonu ale nie opuszczasz starego. I to ci ciąży. Może już czas odciąć ta kulę od nogi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onasamotnaona
juz myslalam ze sie odcielam od tego ale wiadomosc ze sie ustatkowal zwalila mnie z nog i stracilam rownowage. minelo kilka miesiecy od rozstania a tu takie cos... zrozumialam ze jestem malo wazna. pomimo wielkich slow jakie byly powiedziane. jestem strasznie sentymentalna i to chyba moj najwiekszy problem :/ daje cala siebie i zbyt szybko sie przyzwyczajam do ludzi. nie umiem rozmawiac z moja rodzina o moich slabosciach bo raczej jestem uznawana za osobe silna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onasamotnaona
i dziekuje Jacku za zainteresowanie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×