Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kl*

7 lat w plecy...

Polecane posty

Gość fsdfsdfsdfsdfs
dziwne to takie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eryyukjkk
bo to zawsze tak jest, że taki ruchacz siebie przedstawia w najlepszym świetle, że on był tym dobrym, a jego byłe to takie złe, skrzywdziły go. Dlatego ja się brzydzę facetami po jakichś związkach, dla mojego chłopaka jestem pierwsza, a z jakims kto juz wczesniej mial kogos to bym nie chciala byc po prostu bo nigdy niewiadomo kto kogo rzucil, zdradzil, a facet moze klamac. wole byc sama jak z byle gownem co mi nie odpowiada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kl*
Może i się znudził... Nie wiem. Niby nie jest złym człowiekiem. Nie pije, nie zdradza, nie włóczy się, pracowity-aż za bardzo. Ale.... zawsze jest to ale! Jest rozwodnikiem-z dzieckiem w dodatku. Tak wiedzialam o tym od poczatku. Ale do tej pory ciezko mi sie z tym pogodzic. Na poczatku bardzo sie w nim zakochalam chcialam brac slub, dziecko miec. On wszystko stopowal bo nas nie stac, bo nie mamy gdzie mieszkac. i wogole. i z czasem jak to zwykle sie dzieje mi sie odwidzialo z kolei on sie namyslil. Wkoncu na nowym mieszkaniu stwierdzilam, na co czekac niedługo trzydziecha trzeba wkoncu wziac sie za dzidziusia... mam nadzieje, ze teraz w miedzyczasie tylko nie wyjdzie ze jestem w ciazy bo dopiero by bylo. Smutne to wszystko. Ja tez nie jestem bez winy oczywiscie tez kilka razy chcialam odejsc to zawsze mnie zatrzymywal, prosil i wracalam. A teraz mu sie odwidzialo. Dzisiaj chcialabym sie wyprowadzic, zeby nie widzial. Nie potrzebuje jego litosci, zeby chodzil kolo mnie przy tej nodze chorej. Jak mam z nim spac w jednym lozku jak mi takie cos powiedzial. Ktos mi zawsze poidrzuci chleb raz na 3 dni i jakos przezyje. Chociaz nie bedzie mnie upokarzal....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eryyukjkk
no wiec wlasnie, czego spodziewalas sie po rozwodniku? po kims kto juz jedną zostawil i dziecko tez zostawil?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kl*
No właśnie w tym sęk, że to ona go zostawiła!!! Nie bronie go bo wiem, ze to jest relacja tylko jednej strony, a zawsze jest tak, ze kazdy swoje 5 groszy dorzuci. Ale wiem, ze to mniej wiecej z jej winy bo ona urodzila dziecko pozniej poszla do pracy i tam poznala sobie fagasa. Zaraz jak rozeszla sie z moim to wziela slub z tamtym. A moj do tej pory nie moze sie pozbierac tak mi sie wydaje! Bo chyba przez to, ze tak mial teraz nie bardzo umie sie odnalezc w nowym zwiazku. I myslalam, ze z czasem bedzie lepiej. Dlatego czekalam, myslalam, ze jak bede go mocno kochala to sie otworzy... Ale sie chyba pomylilam. A jesli chodzi o dziecko to zabiera je do siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kl*
Brawo!!! Po prostu lepiej bym tego nie ujęła!!! Trafiłaś w samo sedno!!! Tylko widzisz 7 lat był ze mną. Ja wiem, że on na swój sposób mnie kocha. Aleeee Przyszedł teraz księciuniu, ugotował obiad i podał bez słowa! Po południu chcę się stąd wynieść!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kl*
Nikt się nie przyłączył??? Ja już po wszystkim. Wyprowadziłam się... :(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość masz tłumoku....
to ładnie masz tych mieszkań...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asiaaaaaaaaaaaaa27
Ja też rozstaję się z mężem po prawie 7 latach i ślub nic tu nie zmienił niestety, a nawet skomplikował, bo teraz rozwód itd...mój sobie przypomniał po kilku latach jak to fajnie było z kolegami i zaczął balować. Myślałam, że mu zależy na mnie, na dziecku, ale nie. Trudno, boli bardzo, tyle lat, tyle planów wspólnych, ale muszę to zrobić. W tym związku cierpię jeszcze bardziej, a tak będzie bolało miesiąc czy dwa i będzie lepiej. Tak to sobie tłumaczę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kl*
Też tak sobie tłumaczę, że jesli sie rozejsc to lepiej teraz! Poki nie ma dzieci, slubu, ze poboli przez jakis czas i ze moze jeszcze czeka na mnie cos dobrego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miki;;;;
jak mozna chodzic 7 czy 8 lat??? to jakas paranoja...albo idzie sie w tą stronę albo w drugą a takie wiszenie w niepewnosci przez tyle lat to dla mnie chore...tkwicie w nieformalnych związkach latami a potem sie dziwicie ze wam sie przestaje ukladac, znudzili się wami i tyle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pogodzona z losemmmmm
miki no a jak sie nie ma mieszkania, to sens zeby brac slub?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kl*
Tłumacze wam, ze jest rozwodnikiem. Był uprzedzony. Najpierw ja chciałam, pozniej on chcial. Mieszkanie mamy od pol roku dopiero. No i w miedzyczasie toczy sie w sadzie koscielnym sprawa o uniewaznienie zawarcia malzenstwa. Myslalam, ze moze wtedy cos sie ruszy. Ale prosze Cie jaka gwarancje daje ci slub?? ZADNA. Fakt, ze jest wiecej problemow, ale rozejsc mozna sie tak samo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kl*
Wrócił księciuniu z pracy i pisał gdzie jestem... Że jak cos bede potrzebowała to mam dzwonic, ze zalatwil mi jakies skierowania o ktore go nie prosilam... Odp. mu, ze wszystko mi juz wczoraj powiedzial i ze nic od niego nie potrzebuje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfewqv
on jest po rozwodzie, ma swoje traumy, mogłaś go zranić wyprowadzając się po byle kłótni. On mógłby pewnie napisać z takim samym poczuciem niesprawiedliwości o twojej niedojrzałości. Przecież to ci sam powiedział- boi się, że przy następnej kłótni znowu po prostu go zostawisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfewqv
zwłaszcza, że już parokrotnie robiłaś takie akcje z zostawianiem go, zawsze to on się starał cie zatrzymać. Jesteś niestabilna. Nie dziwię się, jeśli w facecie coś w końcu pękło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ślub nie daje żadnych gwarancji. A jeśli koleś nie poradził sobie z traumami po rozwodzie, nie powinien wchodzić w związek. Nie ma co przenosić na partnera traum z ex, to bez sensu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość arghgg
Co nas nie zabije to nas wzmocni. Zawsze to jakieś doświadczenie, za które warto podziękować. Dobrze, że nie macie dzieci. Na przyszłość lepiej za bardzo nie polegać na facecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No i pewnie sobie nie poradził z tymi traumami tak do końca. Ale Autorka fakt faktem nie jest jakąś super opoką i symbolem bezpieczeństwa domowego, skoro regularnie robi dziwne akcje z zostawianiem faceta, wyprowadzkami, a on zawsze musiał za nią biegać. Też się nie dziwię, że w pewnym momencie już nie ma siły na więcej. Zwłaszcza, że nic właściwie nie zrobił- niby nie pije, nie zdradza, nie ćpa, nie bije (wiem, to żadne wyznaczniki), no ale generalnie Autorka nie mówi nic, co konkretnie zrobił źle. I być może tak jest, że za każdą bzdetną kłótnię autorka robiła awanti i sceny z wyprowadzkami, a chłop ma już dość....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a i ja też nie ;) jak się nie zakończyło poprzedniego związku, tak kompletnie, emocjonalnie- wchodzenie w nowy jest tylko i wyłącznie krzywdą wyrządzaną drugiej stronie. Ale tu trudno stwierdzić, kto swoją osobą przeważył szalę swoim bagażem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kl*
Ogolnie raz bylo dobrze, raz zle. Wszyscy mowili, ze jest ciezki do zycia. I ja tutaj pisze ogolnikami... nie przedstawiam calej historii. Traume ma na pewno do tej pory... Zarzucil mi, ze do tej pory nie moge zakceptowac jego dziecka... i faktycznie tak jest-drazni mnie to dziecko. Ale sluchaj jesli bierze dziecko do siebie na noc a pozniej zostawia je ze mna i idzie do pracy do ktorej nie musi-tylko dorobic idzie. Prosilam go zeby nie szedl bo nie caly tydz sie mijalismy i dziecko wzial. Poszedl, a nastepnie w srodku nocy idzie do kolegi na piwo. Wypieral sie ze nigdzie nie byl tylko w samochodzie pod blokiem wypil piwo. A na drugi dzien przychodza do nas znajomi, wlaczylam tv a kolega mowi do niego o to ten film co wczoraj ogladalismy... Zapytalam co ma mi do powiedzenia, olal mnie ze nic sie nie stalo i tak od slowa do slowa zaczela sie awantura... to jak z nim mialam zostac w domu, polozyc sie spac do jednego lozka??!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kl*
kolejna noc sama... :( smutno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kl*
Spędziliśmy ze sobą week. było bardzo miło. Wkońcu porozmawialiśmy. Ale on byl pod wplywem. Jak musial wrocici do pracy to przyszedl tylko psa odebrac dal buzi i poszedl... A ja myslalam, ze juz wszystko sobie wyjasnilismy i wrocimy do siebie. Teraz pisal czy przyjezdzam na pyszny obiad... Kurde, porazka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdsddfdffdfgfg
teraz bedziesz tylko taki workiem na sperme

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kl*
No i wróciliśmy do siebie... Wszystko sobie wyjaśniliśmy. Jest PIĘKNIE I MIŁO :))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z czasem leci czashhhh
jaka jest roznica wieku miedzy wami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kl*
4 lata. starszy jest ode mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kl*
Tak! Staramy sie o dziecko i bierzemy slub! Jest cudownie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×