Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość orinoko12345

dostałam w twarz

Polecane posty

Gość orinoko12345
teraz to juz chyba prowo.. z domu dziecka??? haha autorkla ma bujną wyobraznię. a jelsi nie to jest głupia. co ma do tego to ze jest z domu dziecka? jak to nie ma? nie mogę np. do mamy się wyprowadzić, a to byłoby najprostsze, nie mam rodzeństwa, nie mam się do kogo zwrócić. A on jest postrzegany jako bardzo spokojny człowiek, nikt mi nie uwierzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzorzdżina
jesteś ofiarą i nawet usprawiedliwiasz go " bo tez go kopałam " sugerujesz że zasłużyłaś na to ? może go jeszcze przeproś jesteś ofiarą przemocy przemoc fizyczna nie wchodzi w rachubę co on robi swojemu dziecku ? zdajesz sobie sprawe że jej się swiat zawalił ? odkąd widziała jak ukochany tata kopie mamusie i ja nawala jest juz innym człowiekiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sun__ny
To zrob corce przysluge i odejdz. To co jej fundujesz w tym momemncie to patologia. Jesli zrobil to raz, to zrobi to kolejny. Zwlaszcza po tekscie, ze go sprowokowalas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orinoko12345
dzorzdżina - wiem i zdaję sobie z tego sprawę. Muszę teraz dużo czasu jej poświęcić, niby zachowuje się normalnie ale boję się o nią. Bardzo mi jej szkoda. Nie chcę się wyprowadzać bo tak jak pisałam, mam ją przenosić do innej szkoły? To się wiąże ze zmianą miejsca zameldowania jej. Nie udowodnię mu że to zrobił. Mam pójść na policję? Przeciez nie widać zeby mnie pobił. Nie mówcie że jestem naiwna, bo nie jestem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rtertwete
jestes.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orinoko12345
wiem że go to nie usprawiedliwia że go sprowokowałam, dlatego nie rozumiem jego myślenia. I głupiego gadania. On w kłótniach zawsze mi wypomina że to jego dom i jak chcę rozwodu to mam wypierdalać i on mnie nie zatrzymuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rtertwete
czyscisz mu konto, wyjezdzasz do miasta, wynajmujesz mieszkanie i tyle. jejku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzorzdżina
skoro tak do ciebie mówi tzn że nie kocha swojego dziecka jak masz wypierdaIać ? tzn dziecko też czy zostanie ? a jeśli zostanie to ma życ bez matki ? jest agresywny i sfrustrowany i wyładowuje się na tobie a ty jesteś ofiarą przemocy domowej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orinoko12345
dlaczego jestem? Przecież chyba już jesteśmy 9 lat po ślubie, szanował moje zdanie, choć czasem stawiał na swoim. innym razem to ja postawiłam na swoim. Czasem nie ugotowałam obiadu , to nie wypominał mi tego bo wie, że pracuję. Nawet pomagał mi zmywać naczynia i sprzątać. Nie jest taki jak tutaj faceci z naszej miejscowości co tylko piją piwo i stoją pod sklepem. Jeśli chodzi o łóżko też było ok, zawsze szanował moje potrzeby, jeśli odmawiałam to nic nie mówił. Chcę wam rzetelnie napisać jak jest i było. Po kolei. Zazwyczaj kłóciliśmy sie o pieniądze, np. że ja dużo wydaję, ale zaraz go stopowałam że też sobie chcę coś kupić. Jeśli chodzi o potrzeby dziecka , to zawsze ja kupuję jej ciuchy, on czasem daje pieniądze. Inwestuję w dom jak już pisałam, chcę zeby było ładnie, ale po tym co powiedziałl to mi się odechciało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orinoko12345
czyscisz mu konto? - przecież on niema cudów na koncie. Zarabia 2000zł. Za tyle to wiesz....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzorzdżina
nie widzimy czarno -biało zdaje sobie sprawe że nie może opuścic domu bo gdzie ma zacząć zycie ? do miasta , szukać wynajmu i dziecku nową szkołę ? nonsens życie to nie jest tak jak na amerykańskich filmach, że małżeństwo sie pokłóci i jedno pakuje walizki i wychodzi to nie komediodramat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orinoko12345
aha i nie jestem jego niewolnicą, np. zauważyłam że jego siostra swojemu mężowi robi śniadanko, ja nigdy mu nie robiłam, pyta się w czym ma pójść na wesele. Jak jest w sklepie to nawet robi zdjęcia ciuchów czy ma takie kupic. Ja zawsze kupuję co chcę i nie obchodzi mnie jego zdanie. Jego ojciec taki jest że kazał jego matce chodzić np. w długiej spódnicy a w czymśtamm innym nie. Zawsze uważałam się za wolną osobę, miałam ochotę wziąć urlop i jechać na zakupy to tak robiłam, nie pytałam jego o zdanie. Dlatego zdziwiło mnie to że on wczoraj próbował postawić na swoim żebyśmy już poszli. I się wściekał. To tak jakbym ja miała od razu jak wierny piesek wstać i potulnie iść, bo pan i władca tak każe. NIe rozumiem po prostu tego, co nim kierowało.Jeszcze ściemniał że zostawił tv włączony i musimy niby wracać, a tak naprawdę to kłamał, i się potem przyznał. Powiedział że ja jestem zawistna i zazdrosna o wszystkich. Tzn np. o tą ciotkę bo sobie remontują mieszkanie,Ja zapytałam tylko ciekawe skąd maja na to pieniądze jak zawsze narzekają. i że ja bógwie co od niego wymagam żeby dużo zarabiał itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niainaa
Trudna sytuacja :( Jak Cię będzie błagał na kolanach o wybaczenie to możesz spróbować dalej ze względu na dobro dziecko Jak nie to sprawę do sądu o rozwód z jego winy, wtedy chyba należałoby Ci się pół mieszkania. Zasądzenie alimentów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orinoko12345
właśnie chodzi o to że to nie jest czarno-białe. Na razie mam zamiar sie nie odzywać do niego, jeśli będę potrzebować jego kasy, bo mi zostało do końca miesiąca 300 zł to użyję karty (mamy jedno konto wspólne tylko tam wpływają jego pieniądze z wypłaty). Odstawię się do salonu i tam będę spać. Dobrze ze nie kochaliśmy sie chyba z 2 tygodnie, więc mogę nie robić tego nawet przez najbliższy rok. A wiem że on bardzo chciał przez cały piątek, sobotę (nawet w poprzednim tygodniu) (tzn wieczorem a nie cały dzień) . Tylko ja jakoś nie miałam ochoty to wymyśliłam jakąś infekcję. Myślę ze to dobra kara. Dziś rano nie było chleba, to córka zjadła płatki z mlekiem, ja też. On nie lubi to nie wiem co jadł. Pytał czy ma jechać kupic chleb, ale się nie odzywalam. Dziecko ma w szkole obiady, a ja moge też coś zjeść, jemu mam zamiar nic nie robić. Jak go jeszcze ukarać? On nie rozumie chyba że robi mi krzywdę. Zapytał czy się w ogóle nie będę do niego odzywać (rano). Chyba nie rozumie jak wielka krzywdę zrobił swojemu dziecku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzorzdżina
każde małżeństwo ma rózne dylematy ale nie wazne co zrobiłas , co kupiłaś i co powiedziałaś chodzi że nie ma prawa cię bić choćbyś nawet za przeproszeniem wysrała się na dywan, on nie może cie pobić fakt jest faktem że cie nawala i kopie a tłumaczenie że mu sie nie podoba że poszłas na zakupy nie ma nic do tego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orinoko12345
dzorzdżina - WIEM I CHCĘ GO UKARAĆ tylko nie wiem co zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem co bym zrobiła. to. Powinnaś donieść na męża jak cię leje. Policja albo Prokurator

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orinoko12345
nie leje mnie non stop. to się zdarzyło raz. Pomyśl co byś zrobiła jakby twój facet tak zrobił. Ten który teraz jest miły i w ogóle. A potem napisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orinoko12345
szturchnął mnie w aucie, potem w domu uderzył w plecy ręką. Potem jeszcze 2 x w twarz z liścia. Nie mam obrażeń. no i kopnął bo ja też go kopałam. Najgorsze jest to dziecko, które musiało to oglądać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kobieto! facet przekroczyl pewna granice I teraz juz nie bedzie lepiej tylko gorzej! Nastepnym razem nie dostaniesz z liscia tylko z piesci! I to ci moge zagwarantowac nawet jezeli on ci w tej chwili naobiecuje zlotych gor! tego sie juz nie da cofnac, wiec lepiej sie zastanow co dalej chcesz z tym zrobic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orinoko12345
ale jak mam się teraz w stosunku do niego zachowywać. Czy to co napisałam wcześniej jest ok czy za mało wystarczające?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orinoko12345
JEST TU KTOŚ JESZCZE?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczerze sama nigdy nie bylam w takiej sytuacji wiec nie wiem ale znam kobiety ktore byly I dokladnie taki jest schemat zaczyna sie niegroznie, z otwartej a potem to juz leci. Moim zdaniem powinnas to zglosci na policje, nie ma sladow to niewazne masz swiadka - corke a poza tym bedzie 1 slad po zgloszeniu. Moze potem jaks wizyta w domu nie wiem dzielnicowego, wyiwad spoleczny ale twoj maz bedzie wiedzial ZE TY COS ROBISZ a nie zostawiasz temat. chyba jest cos takiego jak niebieska linia/karta - przemoc w rodzinie. Bo to jest przemoc w rodzinie I zostawiajac to robisz tez krzywde swojej corce bo to on apotem bedzie powielala twoj schemat ofiary - bo nia jestes!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ......................,,,.
ooo, skąd to znam.... :( jestem w takim związku, gdzie ten pojebany człowiek potrafi zrobić awanturę o byle bzdurę, bo np. zadzwonię i mu przeszkadzam jak chleje z kolegami jak jakiś 16latek..... powoli zbieram się w sobie, żeby to wszystko zakończyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orinoko12345
muszę dzisiaj coś zrobić. Chyba wrócę z pracy, zabiorę dziecko i pojadę gdzieś do koleżanki. Muszę odreagować. Tylko nic nikomu nie powiem. Niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie dziwie sie , ze maz Cie bije , jestes mega niepowazna. Piszesz, ze jak kobieta robi sniadanie mezowi tzn , ze jest NIWOLNICA :D to ja chyba jestem bo robie mezowi sniadanko. Ja na Twoim miejscu bym solidnie oddala i na zadna policje bym nie szla, no ale w Twoim przypadku to za pozno na to. Jestes ofiara ale najbardziej zal twojej corki :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orinoko12345
jagoda369- co to znaczy że jestem niepoważna i się nie dziwisz że mąż mnie bije? nie wiem o co ci chodzi. Tzn że mam zawsze robić wszystko dla niego, tak jak on zagra, powie. Nie będę jak jego matka, która nigdy nie pracowała, wszystko podtykała swojemu mężowi pod nos, teraz nawet się jej pyta jakie skarpetki założyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×