Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Kornelia1234

Mam dość, co zrobić ?

Polecane posty

Gość Kornelia1234

Byłam z chłopakiem 1,5 roku, ale znaliśmy się jeszcze raz tyle przed związkiem. Kilka razy już chcieliśmy się rozejść, ale ciągle jakoś powracaliśmy. Teraz nadszedł moment prawdziwego rozstania, nie chce się do niego odzywać, on też się już nie odzywa od kilku dni. Problem w tym, że ja teraz przypominam sobie wszystkie świństwa, które mi wywinął, wszystkie jego gierki, najgorsze momenty, gdy zrobił mi coś złego. Kiedyś wybaczałam, a teraz to wszystko we mnie puchnie, jakbym chciała zadośćuczynienia, przeprosin, sama nie wiem czego. Teraz mam poczucie, że wybaczałam niepotrzebnie, żałuję, że go wcześniej nie zostawiłam. Czuję się strasznie, myśli ciągle wracają, nie mogę się skupić na niczym, najchętniej bym mu strzeliła albo ciagle pisała smsy jak go nienawidzę. Czy ktoś tak miał ? :((((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kornelia1234
Czy po zerwaniu też czegoś żałowaliście ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kornelia1234
podnosze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przymykałaś oczy na wiele spraw, więc on nadal bezkarnie sprawiał ci przykrości. Nie chciałaś widzieć. Zostaw ten temat, nie pisz sms. Jak coś Cię zaboli, to mów otwarcie a nie uśmiechaj się milutko. Możesz mieć pretensje do samej siebie. wykorzystaj te doświadczenia w przyszłości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jestem w trakcie rozwodu. Nie mam pretensji do żony, ani ona do mnie. Mamy dużo żalu do losu, że nie wyszło. Ale nie warto się nienawidzić. To pomaga tylko na moment. Zajmij się sobą, niech żałuje, że był dupkiem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kornelia1234
O matko, wreszcie ktoś odpisał, a co na to kobiety ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jwhbef
Miałam tak. Przeczekałam. Spotkaliśmy się po kilku miesiącach, wyjaśniliśmy sobie bez emocji wszystkie sytuacje, oczyściliśmy się i każde ruszyło w swoją stronę z czystym sercem i nerwami. Polecam. Jak napiszesz, to się tylko pożrecie. Byłaś z nim przecież tyle czasu, wybrałaś go - a Twoje wybory świadczą o Tobie. Wywal złość gdzie indziej, nie rób z rozstania jatki. Szkoda nerwów, Twoich nerwów - bo jego to teraz nie ruszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×