Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość prosze o rade

problem z namolnym niepelnosprawnym sasiadem

Polecane posty

Gość prosze o rade

mam problem z sasiadem, ktory jest lekko niepelnosprawny, porusza sie normalnie o swoich silach ale psychiczbie jest lekko uposledzony. jest to facet w wieku 50-60, mieszka z mama.od kad zrobilo sie cieplo, ciagle przychodzi pod nasz dom niby przechodzi tamtedy i zagaduje i nie czuje nietaktu, ze poprostu jego wizyty trwaja zbyt dlugo. potrafi przyjsc o godz 14, kiedy widzi ze pijemy kawe przed domem lub pracujemy w ogrodzie i siedziec do poznych godzin. jest mily i nie robi nikomu krzywdy jednak jest bardzo zmolny, powtarza ciagle to samo, to samo codziennie mowi, zjadl, opowiada np jadlem dzis kanapke i pilem kawe i tak w kolko, rozumiem ze jest niepelnosprawny umyslowo i ze to nie jefo wina sle nie mam czasu ani tez ochoty calymi dniami z nim dyskutowac o kawie czy kanapce w kolko, chetnie mu powiem dzien dovry i krotka cheile moge tam porozmawiac zeby sie nie czul urazony, ale ostatnio przez trzy dni przychodzil i siedzial od 14 do 20. robota przed domem mi nie szla bo on zagadywal. zamknelismy juz bramke ale stoi pod plotem, mowimy ze zajeci dzis jestesmy zeby przyszedl za pare dni porozmawiac to mowi ja tez ja tez i stoi i nadal mowi. musimy sie chowac do domu i udawac ze gdzies jedziemy, a jak wychodzimy konczyc prace to znow przychodzi. co radzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no to jest trudna
sytuacja..doskonale Cię rozumiem..niestety duża cierpliwość to chyba jedyne wyjście

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prosze o rade
ale ja wlasnie nie mam tyle cierpliwosci. stosujemy podstepy typu chowanie do domu, udajemy ze gdzies jedziemy, nawet mowimy a moze sie mama martwi w domu? ale nic nie pomaga, wtedy ze smiechem mowi a nie nie, mama sid nie martwi. mowimy nie mamy czasu bo jedziemy , to stoi i czeka az wyjedzieny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja błonka
cieszcie się , że nie mieszka z wami i nie musicie się nim opiekować 24h:(, rozmowa z jego matką nic nie da bo gość dorosły a ona już swoje z nim przeszła:( i ta chwila którą spędza z wami jest dla niej jak wakacje:)cóż:( nie ma rady dla takiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pfffff.....
Przeszkadza wam? Nie mozecie go zniesc? Bedziecie za nim tesknic? Jak nie bedzeicie, to mu powiedzcie wprost, ze wam przeszkadza, ze nie zyczycie sobie przychodzenia pod dom, i jesli sie dalej tak bedzei dzialo to zadzwonicie na policje. Zranicie go tym, ale i sie uwolnicie. Nie mozna brac czyjegos problemu na swoje barki, bo moze sie to na was odbic. Jak wy bedzeicie miec swoje problemy, to nikt wam nie pomoze z obcych, a jestem przekonany, ze ten psychol, przylazi do was bo matka mu mowi "idz zobacz co sasiedzi robia", bo ma go juz dosc, jak to normlany czlowiek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prosze o rade
nic nie pomaga. przeciez go nie przepedzony bo jest chory i to nie jego wina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×