Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

biały trampek

Nudzi mnie prawo jazdy :(((

Polecane posty

Witam. Tak jak w temacie- okropnie mnie nudzi robienie prawa jazdy. Teorię zakończyłam już jakiś czas temu. Teraz wyjeżdżam te 30godzin. Jak na razie wyjeździłam 10godzin. Na początku się stresowałam, bo instruktor zrzędzi jak emerytowany wojskowy. Jak zaczęło mi lepiej iść za kółkiem, to trochę się wyluzowałam. Ostatnio jednak coraz częściej dochodzę do wniosku, że robienie prawka mnie nie cieszy :( Zawsze chciałam mieć świstek upoważniający do prowadzenia auta, ale siedzenie za kółkiem nie sprawia mi radości :( Jak sobie pomyślę, że np. jutro czeka mnie jazda, to żyć mi się odechciewa. Proszę, poradźcie mi coś. Mam zrezygnować z prawka na jakiś czas czy ostro sie za siebie wziąć? Jak było z Wami? Jazda za kółkiem sprawiała Wam frajdę czy stresowaliście się...? Piszcie, zapraszam do rozmowy :) Pozdrawiam serdecznie ;) PS: robię kategorię B.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Strasznie mnie kręciła :) Bardzo lubię jeździć i nie mogłam się doczekać każdej wyjeżdżonej godziny - może przyspiesz, weź w weekend wyjeździj 5h jednego dnia i będziesz już miała 15. Prawo jazdy BARDZO się przydaje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem, że prawko to bardzo przydatna i praktyczna rzecz :) Miałam ostatnio 2godziny pod rząd i myślałam, że wykituję, więc w moim przypadku przyspieszenie chyba nic nie da :(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A może zmień instruktora? Ja ze swoim dużo rozmawiałam w czasie jazdy, radio leciało w tle, jeździliśmy po rożnych miejscach, itd... więc może to zależy tez od tego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Od samego początku kursu do teraz będąc już kierowcą jazda samochodem sprawia mi ogromną frajdę. Kiedy się stresuje ,mam jakiś problem jeżdżę sobie bez celu i to mi pomaga. Uwielbiam jeździć i chce w tym kierunku się rozwijać.Wszystko zależy od instruktorów. Ja miałam obydwóch świetnych,którzy uczyli z pasją.Minęło pół roku,ale brakuje mi tych jazd eleczką ;) Lepiej sobie odpuść, jeżeli nie sprawia ci to przyjemności ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarny glan
zmien instruktora

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Właśnie sama już nie wiem :( Szkoda mi straconego czasu i 500zł, które wpłaciłam. Nie wiem... Może to faktycznie wina instruktora albo to przez moje nastawienie. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najgorsze jest to, że w mojej szkole jazdy jest 2 instruktorów. Ten, z którym jeżdżę jest zarazem właścicielem firmy. Myślicie, że gdyby instruktor był wesoły, to chciałoby mi się jeździć? A co, jeśli zmienię instruktora labo nawet szkołę, trafi mis ię jakiś fajny wesołek, a ja nadal będę smutna i znudzona? Nie wiem, może powinnam dostać porządnego kopniaka, wtedy bym się ogarnęła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Odezwijcie się, proszę :( Piszcie, jak Wam szło, jak Wam idzie (jeśli też akurat jesteście w trakcie robienia kursu)... Może macie jakieś porady, nie wiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość scdsac
ja mialam identycznie jak ty. Do zrobienia prawka zmusila mnie wrecz moja mama. Mnie to nie krecilo ani troche. ale coz zmuszalam sie. tez jazdy bardzo pzreciagalam w czasie...robilam prawko w wawie potem przenioslam sie do lublina...ech troche to trwalo ale zmuszalam sie i nie zaluje!!! mimo ze egzamin 8 razy zdawalam. To byl koszmar ale warto bylo, bo dzis smigam autem i nie wyobnrazam sobie zycia bez niego...jednak czlowiek bez auta jest jak bez reki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość scdsac
moja rada: just do it. Zmus sie, zacisnij zeby i nie poddawaj sie. bedziesz z siebie mega dumna!! a jak teraz zrezygnujesz albo przerwe zrobisz to to tylko pogorszysz sprawe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mnie w sumie nikt nie zmusił. Sama chciałam mieć prawko :) W sumie to tak sie zastanawiam, czy mi się ono przyda... Jeśli zdam (egzamin będę miała jakoś w czerwcu- lipcu), to będę jeździła jeszcze tylko przez klasę maturalną. Potem planuję studia w mieście oddalonym od mojego rodzinnego. Nie będę miała własnego auta (nie mam nic do tramwajów i autobusów, w czasie studiów będę podróżowała publiczną komunikacją :) ) Będę rzadko przyjeżdżała do rodzinnego domu, czyli rzadko będę jeździła autem (nie chcę jeździć samochodami znajomych, bo uszkodzić cudze, to nie to samo co uszkodzić swoje). I tak sobie myślę... Może zrobić to prawko po studiach...??? Eh, tylko tych pieniędzy mi szkoda :(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No właśnie, też się boję, że jak będę przeciągała, to pogorszę sprawę :( Jutro, jutro, ani się obejrzę, a będę miała 40stkę na karku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja miałam przez 20 h bardzo cierpliwego i spokojnego instruktora z którym można było pogadać. Resztę godzin wyjeździłam z właścicielem i wykładowcą w jednym ;) (obydwaj przed 30) Na początku byłam przerażona,bo był bardzo wymagający,ale później super się gadało. Obydwóch instruktorów wybierałam sama. To duże rodzinne OSK z 17 letnim stażem. Miałam okazje jeździć z byłym egzaminatorem.Do egzaminu podeszłam bez stresu i zdałam za 1 :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gdub6
hhf

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sita1
autorko powiem Ci, że miałam podobnie jak Ty. Nie chciało mi się jeździć na nauki, też mnie nudziło, sądziłam, że to strata czasu... ale teraz kiedy mam prawo jazdy w kieszeni cieszę się bardzo, mogłabym codziennie gdzieś jeździć :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość crybabbyy21234
nie słuchaj tej całej słodkiej czekoladki która tu rżnie słodką idiotkę. zmuś się i zalicz będziesz miała z głowy. a prawko w przyszłosci przyda ci sie na sto procent. rezygnowac i tracic kase tylko dlatego że nie sprawia ci to frajdy to totalne frajerstwo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kurczę :/ Chyba faktycznie powinnam się ogarnąć. Może na serio polubię jazdę, jak już będę miała w kieszeni dokument...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tarosaaakaaaa222
tak jak wyzej zaciśnij zęby i rob do końca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do crybabbyy21234 : sama jesteś słodką idiotką. Jeżeli autorka tego nie lubi to po co się zmuszać jak i tak poźniej jeździć nie będzie a sam kurs przysparza jej nieprzyjemności. Znam takie przypadki i teraz wielce schizują albo powodują wypadki. Nie każdy jest stworzony do bycia kierowcą. Po cholerę się zmuszać. Teraz te nowe testy autorka będzie się z nimi męczyć,jeżeli się nie przyłoży do tego. Niepotrzebny stres na egzaminie.Ja wyraziłam tylko swoje zdanie . A autorka zrobi co chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej hej! Cześć i czołem! Słuchajcie kochani, zapewne pamiętacie, jak biadoliłam nad tym prawkiem. Otóż muszę Wam się pochwalić, że nie przerwałam kursu, co więcej- w czerwcu zdałam egzaminy i mam prawko!!! ;D Dziękuję Wam za rady i słowa otuchy :) Teraz śmigam swoim autkiem i polubiłam jazdę. Wszystkim życzę powodzenia na egzaminach. Nie załamujcie się! Mój przypadek to dowód na to, że czasami lepiej jest skończyć coś, co się już zaczęło. pozdrawiam serdecznie!!! :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×