Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość troche zniesmaczona

Jak mozna jesc taki syf? Jestem po zakupach z kolezanka z pracy

Polecane posty

Gość troche zniesmaczona
no ja nie jestem specjalistka od zdrowej zywnosci wiec za bradzo sie nie znam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kupuje zawsze ser na promocji
bo go zużywam w niesamowitych ilościach. Mąż uwielbia zapiekanki, dzieci też to jedza. Nie starczyloby mi wyplaty jakbym miala kupowac ser za 40 zl. Nie wiem gdzie jest za 9 zl u nas najtańszy to tak w okolicach 16 i taki kupuję. Wędlinę z lepszej polki dla dzieci, tak samo kabanosy choć to tluszcz. Ale w wozku jest zawsze kilka zupek chinskich bo mój maz tym sie zywi i nic na to nie poradze dorosly jest. Parówki, tez glównie dla niego. Moja tesciowa była maniaczkaz drowego żywienia. Warzywa na parze pestki pieczywo ciemne itd. Do dziś tak ma. Jej synek jak tylko się wyrwal z domu to przerzucil sie na fast foody parówki zupki w proszku. Trochę się boje o swoje dzieci bo staram sie je żywić zdrowo ale jak patrzę na meza ktory po latach zdrowego jedzenia nie tknie surówki ani nie zje owoców to nie wiem czy to dobra metoda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość troche zniesmaczona
ser byl po 10zl, bo z promocji po 9.99:) No ja akurat tez uwielbiam ser i dlatego te seropodobne nie sa dla mnie smaczne. Mozna kupic i taki za 25-30zl a nie od razu za 40zl:P ale to juz co kto lubi. Moj maz tez czasem zje zupke w proszku, nawet ja, ale to szczegolne okazje i raz na ruski rok, parowki lubie ale te tanie to naprawde tragedia, ja je jadlam i one smakuja jak wiory albo tektura:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość troche zniesmaczona
a co do dzieci to warto wszystko wyposrodkowac, przeciez moze dziecko jesc warzywa, dobre mieso i czasem zjesc hamburgera w McDonaldzie, parowke czy zuoke w proszku. kiedys dorosnie, bedzie jezdzilo na wycieczki, biwaki wiec i tak tego smieciowego jedzenia nie uniknie. Ale zeby swiadomie dziecku zalowac glupiego kabanosa to jednak dla mnie juz przesada:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfdsf
ale w sumie co cie to obchodzi niech wpierdala ten syf dalej jej sprawa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no ja wlasnie moim nie daje
zupek w proszku chipsów gazowanego kolorowego picia. Mają 7 i 5 lat i nigdy nie mieli w ustach zupek w proszku. Chipsy jedli raz a potem wymiotowali więc teraz omijają z daleka. Mamy zasadę ze zupki w proszku i kawa to są rzeczy dla dorosłych i dzieci tego nie jedza i oni nawet nie chcą próbowac. Ale boję się ze kiedyś spróbują. W mc donaldzie nieraz bywają ale tak raz na 2 miesiace mniej wiecej. Frytki robię bardzo czesto ale takie z ziemniaków i z piekarnika z dodatkiem rozmarynu. Bardzo im takie smakują. Jedyne na co pozwalam to slodycze- żelki nim dwa i lizaki z apteki z witaminą c, czasem paluszki juniorki te z małą ilością soli, w lecie lody. No i jogurty owocowe i desery. To ich pasja i tego im nie odmawiam ale jeden dziennie moga zjesć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Syf rzeczywiście
parówki też kupuję, przyznaję ze wstydem, ale uwielbiam po prostu. kupuje chociaz te najdroższe, tez może jakis syf do nich ładują, kto ich tam wie, ale przynajmniej niby procentowo tego mięsa jest więcej tam. na jedzeniu nie oszczędzam. kiedys się na tym zastanawiałam, ale pomyślałam, że to jest ostatni bastion godności przeciętnego Polaka w tym smutnym, biednym kraju, żeby chociaż syfu nie pchac do własnego ciała, skoro już na niewiele go stac innego. pewnie, że gdyby mi bieda w oczy zajrzała, to inaczej bym śpiewała. ale z tego, co pisze autorka, tu nie ma takiej sytuacji, po prostu baba ma powalone prioytety (słodycze zamiast lepszej wędliny i tak dalej) xxx a wy takie świętojebliwe, co się tak tu unosicie, że czemu w koszyk cudzy zagląda. spuście pary, pewnie same syf kupujecie i strzeliło was :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość troche zniesmaczona
moje zupek tez nie je, raz sprobowalo ode mnie i zrobilo ble:D a ja zupke w proszku jem tylko od swieta i to na kaca:P do McDonalda tez raz na jakis czas pojdzie, czipsy, slodycze probowalo, smakuje mu nawet ale za duzo nie jada, bo pilnuje. Ja wiem ze kiedys syn sprobuje wszystkiego i moze mu niezdrowe jedzenie posmakowac, ja tam lubie czasem fast fooda zjesc, ale chce by poznal tez smak lepszego jedzenia a nie tylko taniej szmiry

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Syf rzeczywiście
i znów postów nie widać :O największy syf to jest cholerna kafeteria!!!!!!!! :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Syf rzeczywiście
Wklejam jeszcze raz xxx parówki też kupuję, przyznaję ze wstydem, ale uwielbiam po prostu. kupuje chociaz te najdroższe, tez może jakis syf do nich ładują, kto ich tam wie, ale przynajmniej niby procentowo tego mięsa jest więcej tam. na jedzeniu nie oszczędzam. kiedys się na tym zastanawiałam, ale pomyślałam, że to jest ostatni bastion godności przeciętnego Polaka w tym smutnym, biednym kraju, żeby chociaż syfu nie pchac do własnego ciała, skoro już na niewiele go stac innego. pewnie, że gdyby mi bieda w oczy zajrzała, to inaczej bym śpiewała. ale z tego, co pisze autorka, tu nie ma takiej sytuacji, po prostu baba ma powalone prioytety (słodycze zamiast lepszej wędliny i tak dalej) xxx a wy takie świętojebliwe, co się tak tu unosicie, że czemu w koszyk cudzy zagląda. spuście pary, pewnie same syf kupujecie i strzeliło was :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość troche zniesmaczona
i to nie chodzi o to, ze sie wtracam, jestem wscibska itp. tylko dziwi mnie takie podejscie, ze lepiej kupic syfiaste mieso, ciastka w ogromnych ilosciach niz zrezygnowac z glupiego pasztetu i dolozyc do lepszej jakosci miesa czy sera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Syf rzeczywiście
I zaznaczam, że żadna ze mnie fanka zdrowego żywienia. wpieprzam w pracy na przykład zupke chińską knorra ze smakiem i żyję :) ale zupka chińska, to zupka chińska, wiadomo że chemia i niczego lepszego to nie udaje. najgorsze jak syf udaje, że jest czymś innym (wyroby wędlinopodobne, seropodobne i tak dalej).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Syf rzeczywiście
A nawiasem mówiąc ten tani żółty ser, to w ogóle nie jest ser, tylko specjalnie przerobiony... tłuszcz zwierzęcy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ophiiohui
a drogi ser żóły to czym niby jest?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fffdtdtd67
"Frytki robię bardzo czesto ale takie z ziemniaków i z piekarnika z dodatkiem rozmarynu" a widziałaś kiedyś frytki nie z ziemniaków :D a w ogóle to raz byś dała dzieciom frytki z frytownicy i srały by na twój rozmaryn z piekarnika :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiecie co.NIe zawsze co drogie jest zdrowsze i lepsze. W kraju w ktorym mieszkam,regularnie przeprowadzaja testy konsumenckie.Niedawno sie okazalo ze najlepsze kaski rowerowe sa w sklepie zabawkowym i najtansze ! To samo sie dotyczylo ciast wielkanocnych.Nie najdrozsze i nie z "najlepszego" sklepu wygralo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja to mam problem
co to za kretyńskie teksty, że jak nie jej dziecko to ma sie nie przejmowac. dziecko nie jest własnością rodziców, kretynki:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie zgadzam się z tym, że drogie to też musi być syf, poczytaj sobie o Krakowskim Kredensie, kupę kasy kosztują ich wyroby ale to 100% natura !! http://www.gowork.pl/opinie_czytaj,4315

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Każdy kupuje to, co chce. Co ci do tego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hahah, jeśli sądzisz, że ser żółty za 25 zł jest lepszy od tego za 13..... No to jesteś w wielkim, PRZEwielkim błędzie :D 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hahah,niezla prowokacja byla:) ja nie raz jak zrobe zakupy to nie pamietam co i za ile kupilam,a autorka pamietala co i po ilekupila jej kolezanka:) niezle. Gratuluje pamieci i spostrzegawcOsci. Ciekawe,czy przez to,ze zagladala do koszyka kolezanki pamietala co miala kupic sobie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
temat sprzed ponad roku ale pogadajcie sobie z tymi zeszłorocznymi wpisami hahaha idiotki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
temat zeszłoroczny, ale nie nieaktualny mam koleżankę, która swoje kilkumiesięczne dziecko żywiła non stop słodyczami, nie jestem fanatykiem w sprawach jedzeniowych i zazwyczaj mam w doopie jak i co dzieci jedza, bo zazwyczaj lepiej gorzej, ale jedzą w miare zdrowo, ale tam to migały na wierzch wyszły mały nie siedział jeszcze, a przez 5 godzin pobytu u nich nie dostał nic do jedzenia oprócz czekolady, czekoladek, cukierków itp. normalnie ja porzygałabym się już dawno, a mały pewnie przyzwyczajony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No niestety tez znam takie przypadki i to w bliskiej rodzinie a wytlumaczenia? nam tez dawano i zyjemy....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no dawano, ale kurcze nie cały czas, zamiast innego posiłku, w ciągu 5 godzin, to dziecko przynajmniej raz powinno zjeść cos całkiem normalnego i innego, normalnie trudno było mi uwierzyć w to co widziałam i pamiętam do dziś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorko,po pierwsze nie masz w żadnym, ale to żadnym sklepir porzadnej wedliny. Nie mysl, ze jak zaplacisz wiecej za kiełnasę, to bedzie lepszej jakosci itd. Wszystko jest naładowane chemią aż milo, mięso "napompowane" itd...... porzadna wedlina nie jest nawqet jak sama ja upieczesz czy ugotujesz. Kupuje schab i robie po swojemu, choc wiem, ze swinia karmiona mieszankami, to nie to samo co karmiona czystą pasza bez chemii i resztkami, ziemniakami-wy z miasta nic o tym nie wiecie. Popieram, ze znajoma Twoja kupuje najgorsze z możliwych .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
popierasz jedzenie najgorszego syfu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to najgorsze z możliwych to nie wędlina, to mieszanina papki chemicznej i tłuszczu, ot cała prawda także nie mówcie, ze kupuje najgorsza wędlinę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×