Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość glupia i zalosna

jestem chamem

Polecane posty

Gość glupia i zalosna

Witam, byłam zawsze okropna, zaczepna, przekorna, nie doceniałam ukochanego, ciągle wymagałam od niego więcej- byłam straszna. Byliśmy 5 lat. Po tym czasie on się oświadczył, mówił że jest najszczęśliwszy na świecie. Zaczęłam się naprawdę starać, z każdym dniem przywiązywałam się coraz bardziej. Czasem mój podły charakter się ujawniał, ale było dużo lepiej niż kiedyś z mojej strony. Ale on zaczął mnie odpychać, imprezować, wymyślać różnice nas dzielące. Po 6 imprezie w miesiącu denerwowałam się i powiedziałam, że już nie mam siły i że to koniec. Następnego dnia prosiłam, żebyśmy byli razem, że przepraszam, ale on już się nie zgodził. Tydzień później znalazł sobie inną, mówił że jest dziwna, zupełnie inna, że nie wie co będzie. Minęło pół roku i mówi że ona jest o wiele lepsza, że nigdy do mnie nie wróci i że planują ślub. Mieliśmy mieć w tym miesiącu ślub. Jestem załamana. Ciągle się obwiniam, że byłam taka okropna, że nie doceniałam, że się czepiałam (czepiałam się, bo wydawał pieniądze, a mi zależało, żeby odkładał na mieszkanie, a on się denerwował, że to nie moja sprawa co on robi z pieniędzmi, a jeszcze on odszedł od wiary, i obmawiał ludzi, więc mówiłam, żeby tego nie robił, że może nie chodzić do kościoła, ale żeby nie krytykował, że ja chodzę. Ogólnie jestem nerwowa i ciągle mi mało. Ale zawsze go bardzo kochałam i zawsze byłam wierna i powkurzałam się, ale zaraz byłam miła i przepraszałam. Milion razy go prosiłam, żeby wrócił, ale powiedział, że na pewno tego nie zrobi. Wiem, że to już koniec, Nie wiem jak się pozbyć wyrzutów sumienia. Od pół roku cały czas płaczę. Naprawdę cały czas Najgorsze jest to poczucie winy.. Co mam robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wytrzymał z zołzą a ty doceniłaś go po stracie. za pozno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość glupia i zalosna
Wiem, ale nie mogę do końca życia być nieszczęśliwa, co mam zrobić, żeby mniej bolało. On jest szczęśliwy, więc go wynagrodziło. Moja kara będzie trwać wiecznie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×