Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ssuunshinnee

Pomocy

Polecane posty

Gość ssuunshinnee

Cześć dziewczyny :) Nie wiem czego od Was oczekuje ale muszę się komuś wygadać bo zaraz szlag mnie trafi... Mieszkam razem w mężem i 6miesięczną córeczką w bloku. Jesteśmy wg mnie mało uciążliwymi sąsiadami :) TZN. nie robimy imprez nie słuchamy głośno muzyki itd. Ze względu na małą gości przyjmujemy we wcześniejszych godzinach i też wszystko po cichu się odbywa.. Jak się wprowadzaliśmy to uprzedzano nas, że sąsiad z góry ma nierówno pod sufitem. Pan emerytowany klawisz, żona pracująca w MOPS-ie i ich 2 letnia córka. Jestem bardzo wyrozumiałą osobą, która całe życia mieszka w bloku więc nie zwracam uwagi na dźwięki dobiegające z innych mieszkań choć on takim świętoszkiem nie jest.. Otóż dziś mój szanowny sąsiad zaczepił mnie jak wychodziłam z małą na spacer, że chciałby mi coś powiedzieć. Pytam go o co chodzi a on mi na to, że za głośno chodzę po domu!!! Że mam sobie kupić papcie i chodzić na paluszkach. Krew mnie zalała jak to usłyszałam. Po pierwsze to on mieszka nade mną więc niby jak ma to słyszeć? Po drugie chodzę po domu w papciach z miękką podeszwą. A ten pajac mi mówi, że to moje tuptanie to on słyszy nawet po północy.. Po 22 to ja padam na pysk bo przez cały dzień mnie mała tak wykończy, że nie mam na nic siły. Powiedziałam mu, że nic takiego nie ma miejsca itd. A on mi mówi, że wczoraj po północy słyszał jak krzyczałam podczas stosunku z mężem (mojego męża od poniedziałku nie ma w domu, ma taką pracę, że wraca tylko na weekendy). Wkurzył mnie tak, że mu powiedziałam, że ja słyszę jak jego dziecko biega do 21 po domu w plastikowych butach po podłodze szwedzkiej i nie przychodzę do niego się skarżyć i że słyszę jak kłóci się z żoną i jak ona wyzywa na tego dzieciaka a w słowach nie przebiera. lecą tam takie wyzwiska w kierunku tej małej, że szok. Mój mąż jutro po powrocie do domu się do niego wybiera. Może któraś z Was miała problem z sąsiadem terrorystą? Jak załatwić tą sprawę, bo nie dam sobie wmawiać rzeczy które nie miały miejsca. Macie jakieś pomysły?? Dziękuję tym które wytrwały do końca :) P.S. Jak robiliśmy remont to skarżył się we wspólnocie mieszkaniowej, że on po 18 słyszy pociągnięcia pędzlem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wytrwalam :D nie wiem co Ci doradzic,ja znowu mam sasiada a raczej sasiadow palantow pode mna i ten sam problem ze za glosno chodze z kolezanka,to chyba jakis zart. Mam to gdzies ze sa takie cienkie podlogi i wszystko slychac,mam sie czolgac czy co? Nawet to ze sie myjemy pozno tez jest problemem. Chorzy ludzie siedza w domu cale dnie i wali im. Niech Twoj maz go zbluzga i moze bedzie ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niech mu maz powie ze jak nie ma okazji swojej zony ru....ć to niech lepiej podłuchowuje bo to nie Wy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×