Gość morcia Napisano Czerwiec 8, 2013 witam, od dziecka mam włosy ciemny blond, grube, gęste, puszyste oraz mocne. jak każda dziewczynka zapuszczałam do Pierwszej Komunii miałam je wtedy do talii. od razu po białym tygodniu ścięłam je krótko do ramion z grzywką i wycieniowałam. maksymalna długość moich włosów od tego czasu to nie wiele ponad ramiona. w 2009 roku na początku roku szkolnego chciałam mieć włosy do końca szyi, ale kochana fryzjerka zrobiła do uszu i wygoliła je z tyłu, a grzywkę wycieniowała. wyglądałam koszmarnie ponieważ moje włosy bardzo były puszyste. 2010 rok bardzo mnie odmienił. niestety zaczęłam prostować włosy i bawić swoją fryzurą NOŻYCZKAMI BIUROWYMI. niby nie miałam rozdwojonych końcówek (ścinałam tylko grzywkę). włosy myłam codziennie, suszyłam i następnie prostowałam. jak człowiek uczy się na błędach ja uczę się dopiero za 2 razem, ehh no cóż. znów obcięłam końcówki i znów nieprofesjonalnymi nożyczkami. w sierpniu 2012 roku zobaczyłam rozdwojone końcówki byłam smutna ale dalej twardo je prostowałam (rozdwojone końcówki mogły powstać dlatego też bo zrobiłam sobie blond pasemka). w tegoroczne ferie zrezygnowałam z prostowania, w końcu! 2 miesiące później kupiłam odżywkę do włosów zniszczonych. głupia ja wierzyłam producentom że pomogą mi zniszczyć rozdwojone końcówki. teraz wiem że to bajka na kupno produktu. od paru tygodni wpadłam na anwen.pl czytałam mwh i wiem że jak im udało się dojść do takich włosów to mi też. nie mogę sobie poradzić z z puszystością. wczoraj spróbowałam olejowanie, no ale nic nie miałam więc zrobiłam to zwykłym. efekt? włosy się tak nie puszą. nie ukrywam że chce mieć długie włosy, zażywam drożdże witaminy w tym oczywiście biotyna. macie może jakieś pomysły na długie, zdrowe, błyszczące i przede wszystkim nie puszące(!) się włosy? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach