Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gigantyk..

CO z NIM ZrObIć?

Polecane posty

Gość gigantyk..

chodzi o to ze moj facet jest nie odpowiedzialny i nie oszczedny dzien w dzien wcina lody i deserki, czasmi piwko.. nie mam juz slow na niego czy on nie wie ile to kosztuje kocham go ale czy jest mozliwy zwiazek gdzie jedna osoba oszczedza a druga jest rozrzutna ? kiepsko to widze.. obecnie wynajmujemy mieszkanie, nie chce do konca zycia mieszkac w wynajetym.. jak mu przemowic do rozumu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hmm a ile on ma lat ? moze pogadajcie szczerze iwyjasnincie sobie wszystko jesli on chce zalozyc rodzine to musi myslec przyszlosciowo a nie wiecznie pieniadze na zachcianki wydawac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gigi gigi
problem w tym, że on wcale nie chce zakładać żadnej rodziny - żyje sam dla siebie i własnych przyjemności - a ty jesteś tylko materacem i służącą - na bank nie obchodzą go twoje plany na przyszłość!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gigantyk..
wlasnie ze chce byc ze mna, jego mama wie o nas, mowil jej ze chce aby nam sie ulozylo, on nie wyobraza sobie zycia beze mnie po prostu drazni mnie to ze on nie liczy sie z tym ze przydaloby sie zaoszczedzic cos na czarna godzine, jak mu zwroce uwage to sie obraza i mowi ze mu zaluje ... ja mu nie zaluje jedzenia ale bez tych slodkosci dzien w dzien moglby sie obejsc przeciez

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gigantyk..
ma 26 lat, nie malolat..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dzisiejszych facetow nalezaloby rozstrzelac za to jak traktuja kobiety..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To sie dogadajcie;) zaproponuj, ze będziecie pisali ile wynoszą codzienne wydatki na "jego" słodycze i pod koniec miesiąca Ty sobie za takie pieniądze pozwalasz na co masz ochotę;) Jak zobaczy ile to kosztuje i co kupujesz myślę, że trochę się opamięta:) JA bym mu zaproponowała, że teraz to on ma pilnować wspólnych finansów. Ciekawe jakby to wyszło;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gigantyk..
o ciekawy pomysl :) chyba wprowadze go juz w zycie :D :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Trzeba ustalić pewne zasady jak się wspólnie mieszka. to tak jakbyś Ty sobie codziennie kupiła jakiś tańszy kosmetyk. Nie widzę tego różowo, ale dla mnie facet, który sie obraza z takich powodów jest śmieszny. Albo poważnie myślimy o życiu razem albo jedna osoba jest egoistą i nic nie chce wnieść do swojego związku. Poza tym za chwile sie roztyje, będzie miał cukrzyce itd:D Mój facet to też taka "słodka dziurka" ale ja w miesiącu wydaje ok 50 zł na jego słodycze batony, chipsy, ciacha. I to wszystko jest "ogólnodostępne" w barku:) ale jak się skończy to ja nie kupię:) - dopiero na następny miesiąc:) ładnie się nauczył nie pochłaniać wszystkiego w ciągu jednego tygodnia:D A co do lodów np to jak jedziemy wspólnie czy ja go zaproszę to oczywiście wliczamy to sobie w "wspólne wyjścia" na które przeznaczamy średnio 150-200 zł w miesiącu:) kino, restauracja, lody, kawka, pub:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gigi gigi
a nie jest przypadkiem tak, że on pieniądze wydaje na siebie a ty płacisz rachunki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gigantyk..
nie, on r-ki tez placi, a co , ja sie wykiwac nie dam a jak zauwaze ze chce mnie zrobic w bambuko to od razu sie wyprowadze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Heniu
"czy jest mozliwy zwiazek gdzie jedna osoba oszczedza a druga jest rozrzutna" - tak, jeśli robią to ze swoich pieniędzy a nie wspólnych. Jeśli po 10 latach Ty coś odłożysz a on nie to co za problem? A jak macie wszystko wspólne to normalne, że woli wypić niż wydać na ciuchy dla Ciebie - i to ja rozumiem. Mi kiedyś laska podp....a kasę na opłaty i kupiła sobie ciuchy a potem impreza, Anka, gdzie moja kasa? Naściemniałaś a potem się schowałaś ale dopadnę cię głupia k..o! Ustalcie zasady, bo się rozstaniecie przez głupią sałatę. Ty sobie oszczędzaj ze swoich a on niech pije ze swoich i nie wnikajcie, na co wydajecie - dzięki temu szczęśliwsi będziecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gigi gigi
no to skoro za siebie płaci to nie możesz mieć pretensji na co wydaje pozostałą kasę - ty zapewne też mu się nie tłumaczysz ile wydałaś na ciuchy, buty i kosmetyki w związku albo kasa jest wspólna, albo rachunki po połowie z resztą kasy każdy robi co mu pasuje - kwestia ustaleń! może czas ustalić pewne rzeczy zanim zacznie się "zabawa w domek"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
może ustalcie, że na słodycze idzie tyle kasy, na to czy na tamto tyle i raczej tego nie przekraczać... Albo ustalcie że do wspólnej puli idzie np po połowie za rachunki a na jedzenie np jeden tydzień kupuje on a drugi Ty, albo kupujecie wspólnie z wspólnej puli a reszte każdy ma na swoje zachcianki... Możliwosci jest mnóstwo. Ja się składam z faceten an rachunki po połowie ale co do jdzenia to on zawsze idzie ze mna na duze zakupy i wtedy płaci za miesko, za mrożonki, za chemie.. Ja później kupuje tylko takie "podstawowe rzeczy":) On nie chce zebym płaciła wiecej i absolutnie nie po równo bo on duuużo zjada:) i stwierdził ze nie pozwoli na to... Jest zadowolony jak ja zadbam codziennie o świeży chlebek jakieś warzywko czy wędlinkę:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gigantyk..
jak obie nasze pensje byly przelewane na wspolne konto to on za bardzo sobie pozwalał, wkurzyłam sie i podałam w pracy inny nr konta do ktorego on nie miał dostepu, niby w porzadku ale lubi korzystac z cudzego :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×