Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Kaliopeea

Ładna, ale z kompleksem na tle braku wiedzy.

Polecane posty

Gość Kaliopeea
I jakże męczące. Bo im bardziej się staram, tym bardziej się zadręczam. Nie mogę pozwolić sobie na żaden błąd, mam ochotę ukarać siebie za najmniejsze potknięcie. Wszystko dlatego, że odnoszę wrażenie, że muszę zasłużyć sobie na czyjąś miłość, szacunek. Na tle wszystkich facetów, którzy mi się podobali, czułam się totalnym zerem. Każdy z nich uchodził za zdolnego i charyzmatycznego, robił na innych wrażenie. Dlatego też, gdy ktoś taki wykazywał zainteresowanie moją osobą zamiast to odwzajemnić udawałam obojętność.Teraz jest podobnie. Czuję, że nie zasługuję na tę osobę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaliopeea
Kant d**y - czasem bywają rzecz jasna lepsze momenty. Szczególnie wtedy, gdy spotykam się z moimi trzema przyjaciółkami. W ich towarzystwie czuję się swobodnie, nie muszę nikogo udawać, bo wiem, że jesteśmy na podobnym poziomie intelektualnym (przynajmniej żadna się nie wywyższa). Zazdroszczę im takiego luzackiego podejścia, tego, że umieją śmiać się ze swoich wpadek, że nie analizują każdego wypowiedzianego słowa. Na studiach jest lepiej niż kiedyś, tzn. nadal są pewne osoby, przy których czuję się gorsza (np. z koła naukowego), ale na szczęście są też takie, z którymi fajnie mi się rozmawia. W sumie to najgorzej jest w kontaktach z płcią przeciwną. Nigdy nie miałam chłopaka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×