Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Alap.

Moja synowa.

Polecane posty

Gość marcepankabezimienna
Alp, ale zastanów się tak poważnie czy nawet gdybyś nie zauważyła braku tego ciasta to czy stałaby się jakaś tragedia? Sąsiadka też by uśmiechnęła się i zażartowała jakie żarłoki masz w domu. Pół blachy też by jej wystarczyło. To naprawdę nie jest problem. Na spokojnie, bez emocji po jakimś czasie człowiek się śmieje z takich drobnostek i ma co opowiadać wnukom kiedy dorosną. Prawdziwe dramaty zaczynają się kiedy dzieci są nieuleczalnie chore, ale głupie ciasto?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wez kobieto przestan pisac tu i idz ich z domu wygon. a jak synka chcesz blisko siebie miec to se zrob nowego :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niedoszla synowa
bo tu nie chodzi o to ciasto, gdyby syn zjadl to mamunia by powiedziala na zdrowie. ale zerzarla je zlodziejka co syna mi ukradla prawda??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredna sucz z tej synowej
do niedoszła synowa - też jestem synową i swojej teściowej wręcz nie cierpię i nie mam zamiaru bronić wszystkich teściowych a tu autorka ewidentnie ma racje bo jej synowa dobrze wiedziała, że ciasto jest dla sąsiadki a mimo tego zeżarła połowę :o A ty sorry ale nie dziwię się, że teściowa miała dosyć że musi obcą kobietę utrzymywać i jeszcze sponsorować jej kosmetyki bo sama sobie nie kupiłaś. Wszystko ma swoje granice. Ja ze swoją teściową też mieszkałam jakiś czas ale szampon czy odżywkę i mydło miałam swoje, nie podbierałam teściowej, do jedzenia się dokładałam i również robiłam zakupy a nie objadałam jej. Dorosła jesteś i myślałaś że teściowa będzie cie utrzymywać? A teraz piszesz jaka jest zła bo w końcu tego nie wytrzymała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marcepankabezimienna
Ja nadal uważam, że my starsze, wiekowe panie jak kto woli nazywać, jesteśmy bardziej doświadczone i powinnyśmy być bardziej wyrozumiałe dla swoich synowych:) i słowa nie zmienię choćby mi moja synowa całe ciasto zeżarła a ja nie miała co jej dać;P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marcepankabezimienna
tej sąsiadce oczywiście miałam na myśli;) Pogoń tego synusia z domu i odżyjesz, bo myślę, ze zaczynasz się męczyć przy takiej hołocie w domu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość synowa od 3 lat
ja tez mieszkam z tesciową, niestety zakup mieszkania tzn jego budowa się przedłuza i niestety jeszcze nie jesteśmy na swoim. 3 lata mieszkamy w 50m mieszkaniu. Mamy swój pokoj , teściowie swój. nikt się nikomu nie wtrąca, każdy żyje własnym życiem. My zakupy robimy swoje, oni swoje, obiady każdy gotuje dla siebie nikt nikomu nic nie zabiera bo wsyztsko jest rozdzielone. nie wyobrażam sobie korzystać z kosmetyków teściowej czy zabierać im jedzenie z pólki w lodowce. wszyscy pracują, każdy zarabia na siebie, do rachunków się dokładamy jeśli czyms nie częstują, nie zapraszają to się nie rusza. musisz to wytłumaczyć swojemu synowi i synowej i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alap.
marcepankabezimienna tak stało by sie bo sąsiadka zamówiła sobie u mnie to ciasto do pracy.Ona i jej koleżanka obchodziły razem imieniny. Sąsiadka miała upiec ciasto i miały się rozliczyć.Sąsiadka miał wyjazd i nie dała rady.Podrzuciła mi produkty rano. Zależy mi dobrze żyć z sąsiadka ponieważ pomaga mi załatwiać pewna sprawę dla mojej siostry.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alap.
Synowa od niedawna sie stała taka. Jak urodziły się dzieci to żyłyśmy zgodnie. Nie ma wsparcia u swojej mamy ponieważ ją wyrzucili z domu jak dowiedzieli się ,ze jest w pierwszej ciąży. Zmieniła sie w momencie jak zaczęliśmy szukać mieszkania i...jej matka prosiła by do niej przyjechała. Ona pojechała i wróciła z od nich z płaczem. I od tamtego czasu jest taka zaczepna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niedoszla synowa
do wredna sucz z tej synowej a kto powiedzial ze ona kupowala mi kosmetyki i jedzenie. napisalam tez ze uwazalam co jest moje to i jej i na odwrot, nie czytasz dokladnie to nie madraluj. ona uzywala mojego podkladu np yy mojego jedwabiu do wlosow. moje maszynki znikaly jak swieze buleczki i zawsze zostawiala na nich klaki!! codziennie no prawie codziennie gotowalam obiad ktory zawsze robilam za swoje pieniadze. ona jadla moje hohlandy to ja jej jogurty;) a tu nagle takie cos. poprostu zazdrosna o swojego syna i nie wytrzymala stresu. i bardzo dobrze teraz mam spokoj. ktos wczesniej napisal chcecie zebysmy czuly sie dobrze a pozniej macie pretensje ze za bardzo sie rozgoscilysmy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marcepankabezimienna
To usiądź z nią i porozmawiaj, nie wiadomo co ją gryzie, przecież młodzi ludzie wiele spraw wyolbrzymia i kiedy porozmawiasz z nią jak z córką to może otworzy się przed Tobą i stosunki między wami mogą poprawić się diametralnie, na lepsze. Ją coś trapi, pogadaj z nią na osobności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość synowa od 3 lat
no ale takiej synowej jak "niedoszła synowa" to tez bym niechciała heheh dobrze ze cie pogoniła:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alap.
Ale ona nie chce. na sile szuka sobie jakiegoś zajęcia by tylko mi powiedzieć:" Nie mam czasu". pytałam się syna o co chodzi to powiedział:"Nie wtrącaj sie , bo jej przykrość robisz jak sie tak zachowujesz". Pytam jak? On mi odpowiedział: " Jak matka".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niedoszla synowa
do alap uwazam ze powinnas ustalic cos z synem i synowa. moze zaproponuj im zeby pomysleli nad dobudowa wlasnej kuchni. widzisz moja tesciowa byla dla mnie bardzo dobra a potem pokazala pazurki wiec smiem twierdzic ze udawala dobra, a w glebi duszy od dawna miala mnie dosc. moze gdybysmy na poczatku ustalily jakies zasady nadal bysmy ze soba rozmawialy a tak..w koncu ty tez kiedys wybuchniesz i stracisz z nia kontakt a moze nawet z synem ktory stanie w jej obronie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marcepankabezimienna
Bez kielicha chyba nie rozwiąże się konfliktu;) a tak na poważnie to czytając między wierszami doszłam do wniosku, że Ty jednak swojego synka faworyzujesz. Ciasto to tylko pretekst, przyczyna tkwi głębiej. Jesteś starsza i bardziej doświadczona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamfeliczkaifredicza
Z tego co piszesz wnioskuję ze Ty jestes wporządku teściową a synowa jest idiotką. Gdybym była'cukierniczką 'to bym bez pytania piekła ciasta dla całej rodzinki w tym dla teściów. Nigdy bym nie zjadła ciasta nikomu kto by mi powiedział iż te ciasto jest do nietknięcia gdyż jest przeznaczone na jakąś okazję. Twoja synowa jest albo tak tępa na umyśle(mało inteligentna)albo robi to celowo,złośliwie.Sa tylko te 2 opcje. ja bym tej idiotce powiedziała:"a czemu zjadlas te ciasto skoro ci powiedziałam ze jest do nietknięcia,bo jest dla sasiadki?powiedz mi szczerze, czy ty jestes taką mała dziewczynką która nic nie rozumie?czy robisz to po złośliwośći?" "ah kolezanka przyszła i trzeba było ją poczęstować" "czy ty nie rozumiesz co sie do ciebie mowi?te ciasto było mi potrzebne,mówiłam ci to,wiesz jak wygląda twoje zachowanie?tak jakbyś wogóle nie szanowała mojej pracy i olewała moje zdanie"nie czyń nikomu to co tobie nie miłe,czy chciałabys zebym ja tak potraktowała ciebie jak ty mnie? no wczuj sie w sytuacje",jak chcialas poczestowac kolezanke to upiecz cos albo kup w sklepie" Ty nie mozesz bac sie synowej bo to jakas tepa typiara.Ty tam rzadzisz to twoj dom. Idiotki piszące ze autorka ma synalka wywalić z domu,życzę im aby same sie wywaliły na morde na chodniku.Jeśli syn jest wporządku to czemu mama ma go wywalać z domu?a wogole skąd te okreslenie?jak mozna "wywalic" własne dziecko. mam 24 lata, rok po slubie.moja tesciowa jest baaardzo dziwna kobieta,nigdy nie chciala mnie poznac, i sie nie znamy,a chcialabym miec fajna-dobra przyjaciolke w postaci mamy mojego ukochanego męża.pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
popieram przedmówczynię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marcepankabezimienna
Tak na marginesie, to dlaczego nie zapytałaś synową tylko syna, przecież ta sprawa nie dotyczyła syna tylko synową.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marcepankabezimienna
mamfeliczkaifredicza -->> nie podburzaj teściowej przeciw synowej, nie ładnie. Muszą się pogodzić a nie zaogniać już istniejące zgrzyty. Synową ma w porządku, tylko coś się stało z relacjami i trzeba je naprawić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niedoszla synowa
do synowa od 3 lat pogonila a robilam najlepsze golabki, teraz syn jak ja nie widze to bierze garnek i jej nasze pyszne obiadki zanosi hi hi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tez synowa
To może upiecz ciasto które tak jej smakowalo i zapros na kawę. Powiedz choć pogadamy przy kawce jak koleżanki, upieklam tez ciasto. Może ona wyparla się swojej matki i nie chce abyś ty tez nią była. Dlatego bądź jej koleżanka. I wtedy z nią pogadaj. Jak koleżanka nie teściowa czyli jak matka. Może ma jakiś uraz. Sama powiedzialas ze się zmieniła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alap.
mamfeliczkaifredicza właśnie nie chce sie jej wtrącać bo widzę ze jest z nią coś nie tak i nie chce robić awantur. Nic jej nie powiedziałam jeszcze, bo boje sie co wymyśli. Ale chyba tak jak piszesz powiem jej do słuchu i wyrażę swoje zdanie. Pytałam Syna, bo ona ucieka przed rozmowa ze mną od czasu gdy wróciła zapłakana od rodziców. Ale wezmę sie w garść i ją zmuszę do rozmowy. Bo tak nie może być! postawie sprawę jasno. Ze maja górę sobie oddzielić nawet jak Ona będzie się przeciwstawiać..I tak jestem ta zła względem niej to niech tak będzie. dzieci i tak na podwórku będę widzieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marcepankabezimienna
no właśnie, coś musiało się stać skoro tak nagle się zmieniła, jestem pewna, że ją coś trapi. Teściowa pomóż tej dziewczynie ale szczerze, bo fałsz wyczuje i nie będzie z Tobą rozmawiała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak sobie myślę, że może jej matka ją zbuntowała na Ciebie mówiąc np. że kupujecie mieszkanie na siebie a nie na syna i synową, żeby w razie czego ona nic do niego nie miała...tzn że jak się wam znudzi to ją wyrzucicie na zbity pysk...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marcepankabezimienna
Kinga! I o to najprawdopodobniej chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marcepankabezimienna
o mieszkanie w rzeczy samej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niedoszla synowa
gdyby ja zbuntowala w ten sposob to napewno nie przyszla by do domu z placzem tylko z laserem w oczach i przeszylaby nim na wylot alap. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamfeliczkaifredicza
marcepankabezimienna dobrze by było gdyby obie w zgodzie żyły, ale nie zawsze jest tak kolorowo jakby się chciało,łatwo powiedzieć,trudniej zrobić.Nic chcę nikogo do siebie podburzać,ale wkurzyła mnie ta jedna swoim zachowaniem w stosunku do tesciowej i wyraziłam o niej swoje zdanie. Alap. szczera rozmowa to jest to,ale myślę że na wstępie rozmowy warto dodać że Ty nigdy nie chcialas byc dla niej wrogiem i zawsze chcialas abyscie w zgodzie żyły,powiedz jej to,ale jednoczesnie badz stanowcza.Ona chyba zdaje sobie sprawę że Twój syn bardzo jest za nią i dlatego czuje sie tak pewnie. dobra mała rada:każda gospodyni powinna mieć swoja własną,jedyną kuchnię tylko dla niej;)ja mam swoją i wiem że ciężko by było nawet gdybym dzieliła ją ze swoja mamą czy babcią(a wszystkie jestesmy jalepszymi przyjaciółkami)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×