Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zagubiona w czasoprzestrzeni

ex

Polecane posty

Gość zagubiona w czasoprzestrzeni

ehhh tematow tutaj takich sto tysiace jest. Ja rozstalam sie z ex 2 lata temu burzliwy zwiazek, burzliwe rozstanie, seks po rozstaniu moje blagania telefony wariacej bylo wszystko czego nie powinno byc. patrzac z perpsektywy czasu moje emocje wziely gore calkowicie nad zdrowym rozsadkiem. Po roku czasu jeden telefon od niego i polecialam na skrzydlach oczywiscie ze cie pomoge. i stalam sie znowu bluszczem, widzialm ze chcial odnowic kontatk wybadac grunt ale we mnie znowu wstapil ten bluszcz nieiceirpliwosc milosc itd. wtedy postanowilam wyjechac, zapomniec odciac sie od wszystkiego. Rok czasu go nie widzilam, teraz wracam na wakacje i przerazona perspektywa spotkania wiem ze nadal go kocham nie zapomnialam jest moja utracona miloscia i tak sie boje spotkania, a wiem ze do niego predzej czy pozniej dojdzie. przez ten rok nawet raz do niego napisalam i nawet mi odpisal, nie pisze tutaj ze mam plan go odzyskac i chce poprostu wiem ze co ma byc to bedzie i nic na sile. nie pokochal wariatki ktora stalam sie na koncu i tez juz nie mam zamiaru sie nia stac, ale boje sie spotkania i ze uczucia z ktorymi nauczylam sie zyc znowu mnie zlamja. czy ktos byl w podobnej sytuacji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Prawie identycznej. Daj sobie spokoj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On sie z toba nie kontaktowal nawet.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
znam ten stan dokładnie, poniżasz się, lecisz na każde zawołanie bo "kochasz" .. teraz pewnie też polecisz jak się odezwie, jak się dowie że jesteś tutaj na wakacje, chyba że już trochę otrzeźwiałaś. nie wiem co mogę Ci poradzić, u mnie też emocje brały górę nad wszystkim innym i wiem,że nie raz źle zrobiłam. Że gdybym chociaż trochę inaczej postępowała to sam by się starał i by jeszcze błagał na kolanach .... No cóż, życzę spokoju przede wszystkim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×