Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość trująca roślina

mam 34 lata,jestem stary?

Polecane posty

Gość trująca roślina

Witam! Zwykle sam rozwiązuję swoje problemy czy wątpliwości,ale tym razem od dłuższego czasu poradzić sobie z pewnymi myślami.Będę się streszczał...otóż rodzice odeszli dosyć szybko - ojciec 52 lata,matka60.Po śmierci ojca (byłem jeszcze na studiach) musieliśmy sobie radzić z matką sami,więc jak najszybciej musiałem znaleźć pracę.Wskutek tego padły moje plany zawodowe.Chciałem wyjechać za granicę,ale matka zachorowala na raka,nie mogłem jej zostawić...Moje małżeństwo sypnęło się po 5 latach,nie mam dzieci.Poznałem kogoś...miedzy nami jest różnica wieku dziewięciu lat.Ona mysli poważnie o tym wszystkim,aja po nocach nie śpię i zastanawiam się co z tym wszystkim robić.Mam poczucie,że moje życie już się skończyło.Marzenia i plany zawodowe przekreślone.Żyję od ostatniego do ostatniego bo nie mam zbyt dobrej sytuacji finansowej.Do tego gdybym porwał się na dziecko powiedzmy za rok,to pewnie nawet nie doczekam jego ślubu.Mam wrażenie,że wszysko mi już w życiu uciekło i nigdy nie będzie lepiej.Miałem myśli samobójcze,ale uświadomiłem sobie,że są ludzie potwornie doświadczeni przez los i dają radę,nie powinienem w związku z tym gardzić życiem.Boję się,że nie mam już żadnych perspektyw,że na wszystko już za późno...na dzieci,na szczęście,na coś dobrego.Nie spełniłem żadnego ze swoich marzeń,resztę zawiesiłem na kołku uznając,że już za późno.Ciągle myślę o tym kiedy zachoruję, ile jeszcze życia mi zostało i jak szybko ucieka czas.Nie szukam pocieszenia,ale tak racjonalnie,jak myślicie? Czy w wieku 34 lat facet może jeszcze raz zacząć chociaż część swojego życia? Bo nie oszukujmy się..."od początku" to już niczego nie zacznę.Pozdrawiam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
metryka to jedno a stan twojego umyslu to drugie. 9 lat roznicy tez nie ma znaczenie, problem jest z toba a tak na prawde masz jeszcze kawal zycia przed soba ktore jedynie nalezy dobrze uporzadkowac. Na nowy start nigdy nie jest za pozno, skoro nie mozesz ruszyc w kraju teraz wyjedz za granice, pomysl o wlasnej dzialalnosci ale przede wszystkim zmien myslenie bo widac ze cierpisz na depresje a dopoki z tego nie wyjdziesz nigdzie nie ruszysz. Stan umysly przeklada sie na stan ciala, pesymizm poglebi jeynie twoje problemy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pewnie jestes zmeczony zyciem po przejsciach ale uwierz jestes jeszcze mlody. Moj tata mial 35 a mama 36 , dzisiaj mam 21 i maja sie dobrze.Szukaj kogos i realizuj się :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trująca roślina
Cóż...pomimo pojawiających się tematów na forum z tytułem podobnym do mojego,a zakładanych przez kogoś kto dzięki temu mocno się dowarościowuje wyśmiewając się...dziękuję za odzew i pozdrawiam.Jednak forum to nie jest dobre miejsce na takie dylematy....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trująca roślina
Cóż...pomimo pojawiających się tematów na forum z tytułem podobnym do mojego,a zakładanych przez kogoś kto dzięki temu mocno się dowarościowuje wyśmiewając się...dziękuję za odzew i pozdrawiam.Jednak forum to nie jest dobre miejsce na takie dylematy....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trująca roślina
Cóż...pomimo pojawiających się tematów na forum z tytułem podobnym do mojego,a zakładanych przez kogoś kto dzięki temu mocno się dowarościowuje wyśmiewając się...dziękuję za odzew i pozdrawiam.Jednak forum to nie jest dobre miejsce na takie dylematy....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trująca roślina
Cóż...pomimo pojawiających się tematów na forum z tytułem podobnym do mojego,a zakładanych przez kogoś kto dzięki temu mocno się dowarościowuje wyśmiewając się...dziękuję za odzew i pozdrawiam.Jednak forum to nie jest dobre miejsce na takie dylematy....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Witaj. Jestes mlody. I mowie Ci to ja- 23latka ktora ma partera 9 lat starszeg od siebie:). Tez czasem mysle, ze moglam inaczej pokierowac swoim zyciem, skonczyc inna szkole, miec inny zawod, lepsza kase... Niedawno zmarl tragicznie ktos bardzo mi bliski. O godz. 20 z nim rozmawialam, przelotem, szybko bo czasu brak, a pare godz pozniej nie zyl. Teraz troche inaczej patrze na wszystko. Nie odkladam na pozniej. Nie spinam sie przez sprawy mniej wazne. Nie wiem czy dozyje emerytury, czy za pare lat bede miala swoj dom, samochod, tysiace na lokacie. Malo kasy? Ok, szkoda ale tez malo stresu i duzo wolnego czasu. Zyje dzis i to sie liczy. Jutro moze mnie nie byc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość shad0w
No wlasnie nie wiem dlaczego ludzie oczekuja od zycia czegos dobrego. Zycie to nieustanna walka o przetrwanie i tak z gory skazana na porazke bo starosc i smierc. Wiec jeczeniem na forum na pewno sobie nie pomozesz. Zeby zwyciezac trzeba walic wszystko i isc do przodu nie ogladajac sie za siebie. Miej wyj...ne a bedzie Ci dane. Mi poki co wychodzi ale dlatego ze wiem ze i tak przegram na koncu wiec los sie nie zneca nademna narazie hehe. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×