Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dupa nie facet

Sam nie wiem czego chcę

Polecane posty

Gość dupa nie facet

Głupio mi pisac na forum dla kobiet ale co mi tam,przeciez nikt nie powiedział ze facetom nie wolno tu wchodzić.Moim problemem jest to że kocham kobietę,panne z dzieckiem ale 6 rok nie potrafie sie okreslic czy chce z nia być .Ona przez jakis czas naciskała na ślub a teraz od jakiegoś czasu odpusciła i przestała sie ze mną spotykać.Kocham Ją i wiem ze Ona tez mnie darzy uczuciem ale mam wrazenie że ma mnie juz dosyć,ze jest zniecierpliwiona i rozczarowana mną i naszą znajomoscia.Ona wiele w zyciu przeszła i kiedys powiedziała mi ze tym brakiem zdecydowania zwyczajnie Ją krzywdzę i wpędzam w kolejna traumę.A ja się cały czas waham choć mam 36 lat i moglbym wreszcie załozyc rodzine.Boję się ze nam nie wypali,ze strace niezaleznosc,wolnosc ,ze nie dam rady stanąc na wysokosci zadania ,ze nie bede potrafił byc dobrym ojcem dla Jej dziecka.Z drugiej strony wiem ze to ta jedyna,nie wyobrazam siebie u boku innej kobiety,to moja pierwsza i ostatnia miłosc,tego jestem pewien wiec nie piszcie ze kiedys znajde sobie inną,bez zobowiązan bo to mnie w zaden sposob nie pocieszy gdyz kobieta którą kocham jest jak dla mnie idealna-zaradna,mądra,opiekuncza,dobra,wrażliwa i ogolnie kochana.Podejrzewam ze Ona teraz bardzo cierpi i nie chce mnie widziec na oczy bo jak mówi kazdy ma swoja dumę i honor a Ona nie zwykła zabiegać o męzczyznę i narzucać sie Jemu choc jak pisałem kilka razy prosiła mnie zebym wreszcie się okreslił bo ona nie czuje sie komfortowo w roli kochanki czy tzw przyjaciółki a i dziecko potrzebuje poczucia pewnosci i stabilizacji.Kocham tego malucha jak własnego ale jest we mnie straszna blokada i nie potrafie zrobić nic konkretnego w tym kierunku.Znam takze Jej rodzinę i czuje ze Oni tez są zmęczeni taką sytuacją,podirytowani i zniechęceni bo wiedzą ze Ona mnie kocha a ja nie potrafie się w żaden sposob okreslic.Facet powinien byc męski,odważny,konkretny w działaniu a ja się czuję jak ostatnia d**a i frajer .Nie chcąc tego sprawiam ból Jej i nie tylko Jej ale nie umiem sie przełamać i wszelkie naciski odbieram jako atak na siebie i probę zawładnięcia mną a mam silne poczucie niezależnosci i wolnosci ktorych nie chciałbym utracic.Tylko znowu nie wyobrazam sobie życie bez mojej ukochanej i kiedyś naprawdę chciałbym stworzyc rodzinę ale jeszcze nie teraz.Tylko czy będe potrafił skoro przez 6 lat nie zrobiłem niczego konkretnego zebysmy byli razem a nie tylko spotykali się kilka razy w tygodniu ,chodzili do łozka,na spacery,do kina,jezdzili na 2 tygodniowe wczasy ale tak naprawde jestesmy osobno.Nie wiem co robic bo Ona straciła ochotę na kontaktowanie sie ze mną i nawet nie chce mi juz niczego tłumaczyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Z pozoru brzydka
jesli ją kochasz to daj jej spokoj bo juz ja skrzywdziłes choc w twoim przypadku nie mozna mowic o prawdziwej milosci bo milosc wiąze sie z poswiecenim i odpoiwiedzialnoscia za uczucia takze drugiej osoby,rozbudziles je w niej wiedząc ze nie chcesz się z nia wiązacna powaznie,na stałe,miałes 6 lat zeby sie zdecydować i do tej pory myslisz tylko o sobie a nie o niej,dałes jej nadzieje i odebrałes przez swoje niezdecydowanie,to tak jakbys podał tonącemu kij czy rękę i zaraz mu ja odebrał,,,wiesz jak ona sie czuje?dlaczego od razy nie powiedziales jej ze między wami nic nie będzie,ze nie czujesz sie gotowy na to zeby załozyc rodzine?po prsotu jestes wygodny i egoistyczny jak wielu facetów-nie mówie ze wszyscy,a do tego niedojrzały ,miałes darmową d*pe do roochania a jak przyszlo do zadeklarowania sie to wymiękles,facet który sie wycofuje jest dla mnie tchórzem i nie warto z nim wiazać zadnej przyszlosci,nie dziiwe sie ze ona teraz nie chce miec z toba zadnego kontaktu,kobiecie zwłaszcza takiej po przejsciach potrzebne jest poczucie pewnosci i stabilizacji,bezpieczenstwa i komfortu psych a ty nie potrafiles jej tego zapewnic,powinienes sie udac na terapie albo powaznie zastanowic sie nad sobą bo skrzywdziles człowieka ktory cie obdarzył uczuciem i zaufał ci,to bardzo niemęskie zachowanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×