Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ekspedientka2013

Jak reagować gdy ktoś bije dziecko na Twoich oczach?

Polecane posty

Gość ekspedientka2013

Pracuje w sklepie z odzieżą i akcesoriami dziecięcymi i coraz częściej się zdarza, że rodzicom puszczają nerwy i na moich oczach spuszczają lanie swoim dzieciom. Nie toleruję tego w ogóle i swojego dziecka nie uderzyłabym nigdy, ale nie wiem, co robić w takich sytuacjach???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skorka pomaranczowa
synku, nie kop pana bo sie spocisz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ekspedientka2013
Dodam, że czasem są to na prawdę błahostki, np. ostatnio chłopiec potrącił manekin i ten się przewrócił. Jego babcia wpadła we wściekłość, zwyzywała małego i przy okazji jego siostrę i wlepiła mu kilka dosadnych klapsów. Gdy spojrzała na mnie (chyba widziała moją minę) powiedziała:"przepraszam Panią za takie zachowanie" a do dzieci:"won ze sklepu, już ja was wezmę na wakacje, zobaczycie!".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ekspedientka2013
Jest to dla mnie strasznie żenująca sytuacja i nie wiem, czy mogę powiedzieć,żeby Ci ludzie tak nie robili, bo wiadomo, jak to teraz jest. To moje dziecko i nic ci do tego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zapamiętaj, d**a nie szklanka,majtki nie pokrzywy! Lepsze bite niż zdechłe.Teraz wychodzi to wychowanie bezstresowe, dzieci zabijają rodziców! Strach chodzić ulicą, bo jakiś znojdek wpakuje ci noża w bebechy! Nie wpierdalaj się tam gdzie nie potrzeba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Podejdź do takiej osoby i powiedz ,że w sklepie jest monitoring i właściciel wszystkie takie akcje podaje na policję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ekspedientka2013
Zdarzają się czasem bardzo rozpieszczone dzieci, których wizyty mnie samą przyprawiają o dreszcze, ale to nie wina dziecka tylko rodzica, że na to pozwala, a później biedne dziecko karci. Np. przychodzi matka z dzieckiem, które je loda. Karze mu stać pod drzwiami, kiedy sama chodzi po sklepie i ogląda. Po kilku minutach, jak to dziecko, mały podchodzi i dotyka zabawki, a ta z łapami i krzykiem na niego. Więc pytam, czy to wina dziecka, że matka zabrała go z lodem do sklepu, chociaż wiedziała, że do sklepu się z lodem nie wchodzi, czy głupiej matki???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja to bym przypierniczyła w d*pe starym :pa potem zapytałam jak sie czują:p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ekspedientka2013
Dokładnie tak samo sobie czasem myślę ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja bym takiej babci powiedziała, że to dzieci powinna przeprosić, bo inaczej wezwę policje. Manekin to rzecz nabyta, a psyche dzieci zryte na wieki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ekspedientka2013
Później się zastanawiałam, za czyje zachowanie przepraszała, swoje czy dziecka, bo chyba powinna za swoje ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie Twoja sprawa to się nie wpieprzaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ekspedientka2013
Teoretycznie nie moja, ale nie na wszystko można być obojętnym, a na krzywdę dziecka szczególnie, bo dorośli nie powinni się tak zachowywać tylko dlatego, że są dorosłymi i mają przewagę nad dzieckiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to żałosne, forum az tętni od matek które wiedzą wszystko najlepiej o wychowaniu dzieci, a tu widze głosy typu "nie wtrącaj się".od trzech lat w Polsce jest oficjalny zakaz bicia dzieci,wiec nie rozumiem zupełnie jak taka sytuacje można zignorować. nie chodzi tu o bezstresowe wychowanie, ale wszelkie kary cielesne, w tym klaps, oraz ubliżanie wyzywanie sa absolutnie niedopuszczalne, swiadcza o niedojrzałości do roli jaka się spelnia. sa wynikiem wlasych slabosci,a niestety w tym chorym kraju większość rodzicow sobie zupełnie nie radzi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to żałosne, forum az tętni od matek które wiedzą wszystko najlepiej o wychowaniu dzieci, a tu widze głosy typu "nie wtrącaj się".od trzech lat w Polsce jest oficjalny zakaz bicia dzieci,wiec nie rozumiem zupełnie jak taka sytuacje można zignorować. nie chodzi tu o bezstresowe wychowanie, ale wszelkie kary cielesne, w tym klaps, oraz ubliżanie wyzywanie sa absolutnie niedopuszczalne, swiadcza o niedojrzałości do roli jaka się spelnia. sa wynikiem wlasych slabosci,a niestety w tym chorym kraju większość rodzicow sobie zupełnie nie radzi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziecko jest rodziców a nie państwowe, więc mogą je wychowywać jak chcą (nawet jeśli Tobie się to nie podoba). nie wściubiaj swojego nosa w nie swoje sprawy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ekspedientka2013
To znaczy, że jak mąż bije żonę, to też nie powinniśmy reagować, bo żona jest męża z nie nasza???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ekspedientka2013
I mogą też dziecko schować za segment, zabić i wyrzucić do kosza, zamrozić i podziurawić twarz nożyczkami, bo ich własność przecież...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dokładnie tak, sprawy rodziny to sprawy prywatne- nie dla wścibskich urzędasów albo takich bab jak Ty. Najgorsze sa takie mendy co by się chciały we wszystko wcinać, oceniać, pouczać innych jak maja wychowywać dzieci, jak żyć w małżeństwie itd...zajmij się sobą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak ktoś zabije dziecko (czy dorosłego, bez znaczenia) to pójdzie siedzieć za morderstwo a to że ktoś nieposłusznemu dzieciakowi da klapa w tyłek to nie Twoja sporawa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ekspedientka2013
Jak to wszystko czytam, to nie dziwię się, że ludzie się tak zachowują. Róbcie tak dalej, tylko pamiętajcie, że dzieci rosną, dojrzewają i możecie kiedyś stanąć po drugiej stronie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ekspedientka2013
I odpuszczam temat, bo dyskusja jest jałowa, "nie wtrącaj się, wścibska babo". Nie pytałam CZY reagować tylko JAK

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a Ty zamiast się wtracac w nie swoje sprawy i pouczać innych jak mają wychowywać swoje własne dzieci zajmij się sobą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no to skoro pytasz JAK to Ci odpowiadam ze WCALE bo to nie Twoja sprawa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak u mnie źle działo się w domu- oboje rodzice pili, awanturowali się to modliłam się, by ktoś zadzwonił na policję. Może by otrzeźwieli i zaczęli żyć inaczej. Nikt nigdy nie zareagował.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elżbieta53
Ja mojego synka nigdy nie uderzyłam-ma 29 lat. Wczoraj przyjechał do nas sam- miał wolne, synowa była w pracy. Patrzę, a mój synuś ręce podrapane, ślady pijanych paznokcjaach. Pytam się co się stało, a ten, że to jego życie i nie musi się tłumaczyć von robi i z kim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
świat nie jest idealny- zawsze będą źli rodzice, zawszze będą wojny, zawsze ludzie będą ginęli w wypadkach- tego nie da się zmienić. z dwojga złego gorsze jest wpieprzanie się w rodzine i rozwalanie jej (patrzcie co robią nadgorliwi urzędnicy) niż pogodzenie się z faktem ze świat i ludzie nie są idealni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Masz dwa wyjścia: - nauczyć się reagować bez stresu i przestać się denerwować - zmienić pracę Pracujesz z ludźmi i klientami których nie wybierasz. Pogadaj może z koleżanką która pracuje np. na kasie w spożywczaku, na pewno ma jakiś klientów którzy ją wkurzają. Po drugie - masz swoje dziecko (dzieci)?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wiesz co to dziecko robiło wcześniej, może złamało jakąś zasadę po raz setny? ciekawe czy Ty byś była taka opanowana nie Tobie oceniać czyjeś metody wychowawcze ani, jak ktoś wyżej napisał, sposoby radzenia sobie z żoną. to sprawy rodzinne, intymne i obcych nie trzeba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×